szukaj w portalu Rynek i Sztuka MENU:
Zofia Weiss Gallery STALOWA

Byt w przelocie Marka Chlandy

08.02.2012

Magazyn

„Tranzyt” to bycie w przelocie, stan przelotowy, ale i miejsce przechodnie, czasownik przechodni – tranzytywny. W tym konkretnym przypadku to studium przelotności, a może też ulotności, prowadzone w zwolnionym tempie, rozpisane na ponad sto obrazów, rysunków i jedną rzeźbę –  mówi o swoim projekcie Marek Chlanda.

chlandamarek

Źródło: MOCAK

Wystawa Tranzyt Marka Chlandy obejmuje ponad sto prac – serię obrazów (powstałych w latach 2009–2010), dwa starsze reliefy z lat 70. i 80. oraz rzeźbę. Artysta pracował nad cyklem ponad rok, cofając się z teraźniejszości coraz dalej w swoje wspomnienia i analizując je poprzez cytaty z kultury wizualnej. Obrazy podzielone są na cztery integralne części, z których każda ma swoją odrębną strukturę. Prace realistyczne mieszają się z delirycznymi wizjami i kompozycjami całkiem abstrakcyjnymi, wprowadzając  nas w przestrzeń wspomnień artysty. Uczestnicząc w Tranzycie, poruszając się wyznaczoną przez autora drogą przez przeszłość, towarzyszymy mu na pewnym etapie jego życia. Podążamy za jego myślami, biorąc udział w procesie odtwórczym. Mając dostęp do pamięci autora, przekraczamy barierę materialności, przez co dochodzimy do poznania metafizycznego.

Jak powstała idea Tranzytu?

Nie wiadomo. Zapewne z sumy bezwiednych obserwacji. Siedziałem na podłodze, na mało reprezentacyjnym placyku, w strefie tranzytowej dużego lotniska. Pamiętam wielogodzinną kontemplację tysięcy ludzi wychodzących z kilku korytarzy-tuneli i wchodzących w kolejne korytarze-tunele. Byłem na ich przecięciu. Różnorodność, wariacje motoryki do entej potęgi. Najmocniejsze były sekundowe przerwy, w których placyk pustoszał, kiedy jedynie słyszałem szum nadchodzących i odchodzących… Z dziesiątków takich obserwacji idea raczej się nie wyłoni, natomiast może powstać coś mocniejszego. Ożywczy rodzaj zmęczenia, znany choćby z kilkudniowego wysiłku fizycznego lub z wielu nieprzespanych nocy, kiedy natężenie zmęczenia narasta, narasta, i nagle znika. Pojawia się wówczas rodzaj błysku, krystaliczna przytomność jaźni. Otwarcie. *

 * fragment rozmowy Katarzyny Wąs z Markiem Chlandą z katalogu towarzyszącego wystawie

Wystawa czynna od  17.02.2012  do  29.04.2012
Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie

Źródło: Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie

szukaj wpisów które mogą Cię jeszcze zainteresować:

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Magazyn

Magazyn

Nowość - Magazyn portalu RynekiSztuka.pl

Pobierz Magazyn Pobierz Raport 2016
MENU: