szukaj w portalu Rynek i Sztuka MENU:
STALOWA2 AUXIONER

Domowa konserwacja dzieł sztuki

04.04.2012

Magazyn

Znakomita sztuka jest w stanie przetrwać wieki, jednak w miarę upływu czasu jej stan podlega pewnym procesom, którym nie jesteśmy w stanie zapobiec. Specjaliści zajmujący się renowacją dzieł sztuki wkładają sporo wysiłku i starań, aby przywrócić obraz czy rzeźbę do ich dawnej świetności. Prace te często wymagają od konserwatorów sztuki posiłkowania się rozmaitymi technikami zmierzającymi ku konserwacji dzieła tak, aby służyło jeszcze przez długie lata. Brud, wilgoć, uszkodzenia oraz częsta zmiana miejsc, w których przebywa dzieło powodują nieodwracalne w skutkach zmiany, którym należy przeciwdziałać. Dobra wiadomość jest natomiast taka, że nie każda wada naszego dzieła sztuki wymaga pomocy specjalisty.

Jakie uszkodzenia podlegają konserwacji?

Kolekcjonując obrazy oraz rzeźby najczęstszym problemami, które wymagają interwencji są widoczny brud, tłuszcz pokrywający dzieło, ślady po dymie oraz postępująca pleśń. Jeżeli mamy do czynienia z drewnianym, kamiennym czy ceramicznym dziełem spodziewać się możemy różnego rodzaju spękań, nadłamań, uszczerbień oraz stłuczeń. Często nieświadomie zdarza nam się zakupić dzieło, które poddane było wcześniej nieumiejętnej konserwacji – tego typu uszkodzenia stanowią największe wyzwanie nawet dla specjalistów w tej dziedzinie.

Domowe sposoby na konserwację obrazu

Domowych sposobów na ocalenie pamiątkowych obrazów na płótnie jest wiele. Jednym z nich jest zastosowanie białego chleba w celu oczyszczenia obrazu. Przystępując do takiego zabiegu należy najpierw pozbyć się warstwy kurzu zalegającego na obrazie – najlepiej posłuży nam w tym przypadku miotełka wykonana z delikatnych piór. Aby pozbyć się bardziej opornych zabrudzeń można pokusić się o zastosowanie sprężonego powietrza, jednak podczas tej formy oczyszczania należy omijać te partie obrazu, w których farba widocznie odchodzi od powierzchni. Następnie przecieramy powierzchnię obrazu, namalowanego przy użyciu farb wodnych oraz akrylowych, kawałkiem białego chleba, który ma za zadanie wchłonąć tłuszcz i brud. Bardziej wymagające okolice obrazu należy przetrzeć tak, jakbyśmy używali gumki do mazania.

W przypadku obrazów olejnych, z brudem oraz żółknięciem lakieru, najlepiej poradzą sobie dostępne w specjalistycznych sklepach rozpuszczalniki. Przystępując do samodzielnej konserwacji obrazu olejnego za pomocą środków chemicznych, uprzednio powinniśmy zdjąć z obrazu ramę, aby jej nie uszkodzić. Następnie bawełnianym wacikiem nakładamy stopniowo, partia po partii, niewielką ilość płynu na obraz. Najbezpieczniej jest zacząć proces oczyszczania od rogów obrazu, które na co dzień przykryte są ramą – w ten sposób przekonamy się, czy uzyskany efekt jest tym, czego oczekujemy. Jeżeli na naszym waciku zamiast brudu zauważymy ślady farby, powinniśmy zaprzestać samodzielnemu czyszczeniu i udać się do specjalisty. Nie napotkawszy żadnych przeszkód podczas przeprowadzanego zabiegu domowej konserwacji obrazu, nakładamy płyn na cały obraz, a następnie czekamy aż wyschnie.

Jak pozbyć się dziur i rozdarć?

W tym celu należy wyposażyć się w folię termoplastyczną (nieco większą niż rozdarcie), kawałek płótna (większy niż taśma, której używamy) oraz domowe żelazko. Następnie zwijamy dodatkowy kawałek płótna tak, aby tworzył cztery warstwy oraz uruchamiamy żelazko ustawiając je na tryb prasowania lnianego płótna. Obraz umiejscawiamy na płaskiej powierzchni, stole lub desce do prasowania w zależności wielkości posiadanego obrazu, rozkładając pod nim gruby ręcznik. Kolejnym krokiem jest nałożenie na siebie poszczególnych elementów: czterowarstwowy kawałek płótna przykrywamy większym, pojedynczym kawałkiem, a na wierzch kładziemy folię. Wszystkie warstwy nałożone od strony wewnętrznej obrazu mocno przyciskamy żelazkiem tak, aby folia zespoliła warstwy oraz przykleiła je do powierzchni obrazu.

Naprawa spękań farby oraz jej ubytków

Do uzupełnienia widocznych spękań oraz ubytków w farbie zastosować możemy powłokę wykonaną z gipsu sztukatorskiego oraz specjalistycznej farby i pasty do gruntowania płóciennych obrazów. Celem uzupełnienia ubytków i uszkodzeń, elastycznym nożem nakładamy gips na wymagającą tego partię obrazu oraz czekamy do momentu aż wyschnie. Następnie uzupełniamy obszar dobierając odcień farby  najbardziej zbliżony do tego brakującego. Jeżeli obszar wymaga bardziej zaawansowanych zabiegów artystycznych, np. cieniowania, staramy się łączyć kolory z odcieniami bieli lub czerni, w zależności od tego, jaki efekt chcemy uzyskać.

Jeżeli nie ufamy naszym zdolnościom artystyczno-manualnym, jak i w przypadku jakichkolwiek wątpliwości związanych z rodzajem uszkodzenia naszego dzieła, środków chemicznych, które powinniśmy zastosować w celu konserwacji obrazu, a także doborem odpowiedniego odcienia farby, warto skonsultować się ze specjalistą, który na co dzień zajmuje się konserwacją dzieł sztuki. Posiadający doświadczenie w tej dziedzinie konserwator dzieł sztuki z pewnością dostosuje odpowiednie środki i techniki do potrzeb naszego cennego dzieła.

Oprac. Paulina Pajączkowska

 Portal RynekiSztuka.pl

portal_rs_adres_www_wb

 

szukaj wpisów które mogą Cię jeszcze zainteresować:

10 komentarzy do “Domowa konserwacja dzieł sztuki”

  1. aga

    ludzie uwaga nie stosujcie się do tych rad to stek bzdur. A już na pewno nie pokrywajcie powierzchni obrazu rozpuszczalnikiem kupionych w sklepie bo wtedy już nawet konserwtor nie pomoże. najlepiej jak się na czymś człowiek nie zna to się nie wypowiadać. Sprężonego powietrza też nie polecam
    Dyplomowany konserwtor dziel sztuki.

  2. Maciej

    Jestem dyplomowanym konserwatorem dzieł sztuki. Zgadzam się z komentarzem Agi! Jeżeli ktoś chce zniszczyć obraz, nic prostszego – wystarczy zastosować się do porad opisanych w tym artykule. Konserwacja, nawet drobnych uszkodzeń wymaga fachowej wiedzy, doświadczenia i umiejętności. Każda metoda konserwacji, nieodpowiednio zastosowana może przynieść bardzo złe skutki. Bardzo łatwo można coś zniszczyć. A wtedy może być już za późno na uratowanie dzieła sztuki!

  3. Maciej

    Jestem dyplomowanym konserwatorem dzieł sztuki. Zgadzam się z komentarzem Agi! Jeżeli ktoś chce zniszczyć obraz, nic prostszego – wystarczy zastosować się do porad opisanych w tym artykule. Konserwacja, nawet drobnych uszkodzeń wymaga fachowej wiedzy, doświadczenia i umiejętności. Każda metoda konserwacji, nieodpowiednio zastosowana może przynieść bardzo złe skutki. Bardzo łatwo można coś zniszczyć. A wtedy może być już za późno na uratowanie dzieła sztuki!

  4. lotar

    Nie jestem konserwatorem dzieł sztuki ale sama logika mówi że nie należy używać rozpuszczalnika na farbę….ktoś sobie jaja poprostu robi z takich dorad

  5. Jerzy Zaremba

    jak czyscic obrazy- to proste – nalezy uzywac delikatnych plynow do prania ,,Persil,, ustawic na pranie jedwab – welna , lub pranie reczne Prosze nie wirowac ,
    Po jesli stwierdzisz ze obraz – jest zamazany udaj sie do konserwatota . Lub Sklepu Cepeli ,,Kup ,,obraz jelenie na rykowisku,, czy Antykami tam Ci poleca cos zrobil.

    1. Ana

      Jesli stwierdiz sie zamazanie obrazu to nalezy zlozyc reklamacje i zazadac zwrotu gotowki 😛

  6. Magda Kułakowska-Mróz

    Zapoznawszy się z tak prostym sposobem konserwacji obrazów, tym wszystkim, którzy zechcą skorzystać z porad powyższego artykułu, polecam kolejny sposób na samoobsługę. Pomysł obniży koszty i pozwoli uniknąć kolejek do lekarza i szpitala. Otóż proponuję samodzielne, domowe usuwanie wyrostka robaczkowego. Pomysł godny polecenia, a po udanej próbie i przeżyciu tej jakże prostej operacji, będziemy mogli śmiało próbować zabiegów tym razem już mniej prostych, aż dzięki wytrwałości i samozaparciu będziemy domowo wszczepiać bajpasy, oczywiście po uprzednim, domowym sposobem wykonanej koronografii. Serdecznie pozdrawiam i życzę wielu sukcesów.

  7. Marek Strzemieczny

    Ja bardzie potrzebuje dobrej rady .Przed paroma laty nabyłem obraz W.Kossaka z1890r,podpisywany jeszcze A.v Kossak(Czerkies w galopie przez las).Obraz ten jak widze jeszcze jest w dobrym stanie .Ktoś go kiedyś próbował werniksować po umyciu lecz dal sobie spokój, są w paru miejscach lekko święcące plamy no i trochę matu.Ogolnie ma jeszcze w miare ladne kolory.Natomiast ma dwa przecięcia lub pęknięcia-w górnej lewej części 1cm. i w dolnej prawej części 0,5cm.Co z tym zarobić,czym to załatać?Wiadomo obraz ma juz 125 lat.Na koniu w niektórych miejscach widać delikatna białą pajęczynkę (ale to może być).Może go lepiej wcale nie ruszać,ale może to ostatni przysłowiowy gwizdek na poprawki.Pod podpisem jest widoczny nikły pierwszy podpis Wojciech Kossak (wymazany) Poradźcie co robić z tymi przepięciami lub piknięciami.

  8. Konserwator

    Normalnie jak Jaś Fasola i matka Whistlera 🙂 Wprowadzanie ludzi w błąd. Zniszczenia mogą być nieodwracalne. Może sami zaczniemy leczyć zęby !? po co wydawać na dentystę, przecież to takie proste…żałosny artykuł

    1. Konserwator

      Do Marek Strzemieczny
      Dla czego chce Pan eksperymentować i naprawiać obraz samemu, a nie powierzyć fachowcom, nie szkoda Panu tak wartościowego obrazu? Przecież jak Pan go zniszczy to straci nie kilka set złotych tylko kilkadziesiąt tysięcy. To był pewnie żart z Pana strony. Pozdrawiam.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Magazyn

Magazyn

Nowość - Magazyn portalu RynekiSztuka.pl

Pobierz Magazyn Pobierz Raport 2017
MENU: