szukaj w portalu Rynek i Sztuka MENU:

Czy warto kupować na portalach aukcyjnych?

06.09.2012

Dla początkujących

Pablo Picasso, Gitara i mandolina,źródło: guggenheim.org

Pablo Picasso, Gitara i mandolina, źródło: guggenheim.org

Wraz z nieustanym rozwojem nowych technologii coraz popularniejsze stają się też nowe, bardziej wygodne formy sprzedaży. Specjaliści już dawno zauważyli bowiem, że konsumentowi o wiele łatwiej jest dokonać zakupu on-line, przez co coraz większa liczna osób decyduje się na tą formę transakcji. Sklepy internetowe kuszą bogatą ofertą, a także znacznie niższymi cenami niż w placówkach stacjonarnych.

O ile strony internetowe galerii czy innych sklepów, które mają swoją stacjonarną siedzibę wydaja się bezpieczne, o tyle platformy sprzedażowe, takie jak eBay czy Allegro nie mogą dać nam gwarancji potwierdzającej sprawność czy oryginalność zakupionego towaru. Zdarza się, że na tego typu aukcjach wystawiane są też dzieła sztuki, które jednak bardzo rzadko są autentykami. Nie dajmy się nabrać… Wyniki ostatnich badań, które zostały przeprowadzone przez statystyków z Uniwersytetu George’a Washingtona we współpracy Uniwersytetem Kalifornijskim, mówią same za siebie – aż 91% małych rysunków i rzeźb sprzedawanych jako dzieła Henry’ego Moore’a za pośrednictwem portalu eBay to fałszywki. Problem sprzedaży falsyfikatów jest już wielkim problemem, dlatego różne instytucje postanowiły ten proceder zwalczać. I na przykład Fundacja Giacomettiego wydaje aż 40% swojego rocznego budżetu na śledzenie podrabianych dzieł tego artysty. W ubiegłym roku organizacja ta zaczęła nawet nagradzać kwotą wysokości 10 tys. euro osoby, które zwracają publiczną uwagę na problem fałszerstwa i podrabiania dzieł sztuki.

Jeśli chodzi o nasze podwórko, to warto zapamiętać iż na szeroką skalę podrabiane są rzeźby Igora Mitoraja. Niestety zdarza się, że jego pracownicy wynoszą z pracowni formy odlewnicze, a następnie wykonują rzeźby na własną rękę i jako oryginały wpuszczają  na obieg rynkowy. Aukcje internetowe znają historie, kiedy to grafika Rembrandta wystawiona została za 900 dolarów czy licytację rysunku Francisa Bacona, która zaczynała się od jednego dolara. Niestety pojawiają się także  licytacje za większe sumy, które mogą wzbudzać zaufanie w kupującym. Przykład może stanowić wystawiony do sprzedaży na jednym z aukcyjnych portali obraz rzekomego autorstwa Picassa, za który należało zapłacić 40 tys. dolarów. I faktycznie osoba, nie orientująca się w rynku sztuki w sposób doskonały, taką ofertę może uznać za wyjątkową okazję. Zdarza się nawet, że eksperci – amatorzy, za niewielką kwotę wystawiają takim pracom ekspertyzy.  Jakie z tego wnioski? Nie powinno kupować się dzieł wysokiej klasy na portalach, które przeznaczone są do masowej sprzedaży różnorodnego towaru. Chcąc nabyć dzieło, powinniśmy skupić się na miejscach, które są do tego wyspecjalizowane, a więc galerie i domy aukcyjne. Jeśli nie posiadamy zaawansowanej wiedzy kolekcjonerskiej, lepiej zaufać sprawdzonym jednostkom i mieć pewność, że praca która została przez nas nabyta jest odpowiednio udokumentowana i ma zaświadczenie oryginalności. W przeciwnym razie, poprzez swoją naiwność, możemy stać się ofiarą oszustwa i stracić dużo pieniędzy.

 

Źródła: nytimes.com, artmarketmonitor.com

Sylwia Zabłocka

Portal Rynek i Sztuka

szukaj wpisów które mogą Cię jeszcze zainteresować:

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Magazyn

Magazyn

Nowość - Magazyn portalu RynekiSztuka.pl

Pobierz Magazyn Pobierz Raport 2017
MENU: