szukaj w portalu Rynek i Sztuka MENU:
ASW – FaceToFaceArt 8 urodziny Rynku i Sztuki

Malarska terapia: Marta Konieczny

23.04.2013

Wywiady

„Stosuję malarską terapię zamiast masażu relaksacyjnego” – z artystką Martą Konieczny o jej malarstwie, świecie przyrody i darach od życia rozmawia Alicja Karłowska z galerii artpower.pl.

Alicja Karłowska, artpower.pl: W informacji o Pani na stronie galerii artpower.pl czytamy, że w kreowanych przez Panią światach odnajdziemy przestrzeń do „życia” dla naszych marzeń. Myślę, że tych przestrzeni musi być bardzo wiele, skoro mieszczą się tam ludzkie marzenia…

Marta Konieczny: Ma Pani rację. Ludzkie marzenia to bardzo szerokie pojęcie. Pewnie nie dla wszystkich marzeń jest w moich obrazach przestrzeń, ale wiele osób mówi mi, że gdy patrzy na moje prace, przenosi się w nierealną sferę i uruchamia swoją wyobraźnię. Stwarzam pewną wizję. Osoba, która się z nią styka, czuje się bezpiecznie i zaczyna podróżować po świecie swoich fantazji. Świat, który przedstawiam nie jest prawdziwy, ale pociągający na tyle, by się chciało do niego przenieść, chociaż w myślach. A to już pierwszy krok, by oddać się marzeniom.

Wśród Pani prac przewijają się motywy bajkowe, aż chce się powiedzieć: z innego świata. Zielony pegaz, kwiaty o ogromnych kielichach, drzewo otulone szalikiem. Chyba po prostu dobrze Pani w świecie nieco oderwanym od ziemi?

Jest mi dobrze w świecie przyrody. Tematem moich najnowszych prac są rośliny. Pasjonuje mnie ich piękno, kształty, faktury, desenie. Ważne jest dla mnie także, niezauważane przez nas bogactwo ich zachowań, taktyki przetrwania, inteligencja. Nie uważam, że poruszam się w świecie oderwanym od ziemi. Cóż może być bardziej rzeczywistego, niż otaczające nas botaniczne istoty? Posługuję się tylko pewną metaforą, aby zwrócić uwagę na rośliny. One dają nam życie, tlen, pokarm. W swoich pracach staram się otoczyć je czułością – stąd szalik zawiązany wokół drzewa. Staram się także pokazać, jak ogromny mają wpływ na nasze życie, także duchowe, np. na poezję. Dlatego namalowałam pegaza, który ma skrzydła z liści.

W nawiązaniu do opisu jednego z obrazów – kiedy odkryła Pani, że jej anioł jest „bardzo opiekuńczy i wspaniałomyślny”?

Potrzeba mi było sporo czasu, aby zamiast narzekać, dostrzec jak wiele darów otrzymałam od życia. Już jako dojrzała kobieta poczułam potrzebę wyrażenia wdzięczności za nie. Powstał obraz Hommage dla mojego Anioła. Ta postać to symbol jakiejś niesamowitej energii, która pozwala mi malować, cieszyć się rodziną, otaczającą mnie przyrodą. Musi być wspaniałomyślna, bo choć długo nie potrafiłam tego zauważyć  i docenić, niczego mi nie odebrała. Teraz postanowiłam się nią podzielić, dlatego obraz trafił do galerii Artpower.

Co jest dla Pani ważniejsze w ilustracji książkowej? Zobrazowanie treści, czy własna interpretacja w oparciu o daną treść? W końcu tekst wyznacza pewne ramy artyście.

Moim zdaniem, zobrazowanie treści nie wyklucza własnej interpretacji. Tekst jest pretekstem do powstania ilustracji. Pisarz używa pewnego języka, aby wywołać w czytającym emocje, poruszyć jego wyobraźnię. Ilustrator robi to samo.

Wspominała Pani, że maluje „nieistniejące pejzaże”. Odnoszę wrażenie, że to krok w stronę naszych najskrytszych marzeń. Wiele osób chciałoby być przez kilka chwil w świecie lepszym, piękniejszym, który może kiedyś stanie się realnym!

Moje pejzaże są bardzo osobiste. Nie odwzorowuję tego co widzę. Przestrzeń płótna wypełniam formami, będącymi moją indywidualną interpretacją tych zaczerpniętych z realnego świata przyrody. Są dla mnie jednak na tyle interesujące i atrakcyjne, że chcę je namalować. Mam nadzieję, że dla innych również, dlatego chcą na nie patrzeć.

Ściąga Pani czasem niebo na ziemię, kolorystyką, wieloznacznością, tematyką?

Ooo, bardzo bym chciała… ale nie mnie to oceniać. Wiem jednak, że czasem udaje mi się wywołać uśmiech i polepszenie nastroju u oglądających. Stosuję taką malarską terapię zamiast masażu relaksacyjnego.

Marta Konieczny urodziła się w 1969 r. Ukończyła w ASP w Warszawie na wydziale Grafiki, specjalizacja – ilustracja książkowa. Dyplom w pracowni prof. Janusza Stannego w roku 1994. 
Zajmuje się malarstwem, ilustracją i projektowaniem graficznym. Jej prace są dostępne w galerii artpower.pl: http://www.artpower.pl/marta-konieczny/galeria/31/

Wywiad sponsorowany

Art Power

szukaj wpisów które mogą Cię jeszcze zainteresować:

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Magazyn

Magazyn

Nowość - Magazyn portalu RynekiSztuka.pl

Pobierz Magazyn Pobierz Raport 2017
MENU: