szukaj w portalu Rynek i Sztuka MENU:

„Podglądanie życia” w artpower.pl

04.06.2013

Magazyn

Spanie, odpoczynek, posiłek, zakupy, praca – to codzienne czynności, nic nadzwyczajnego. A jednak właśnie one stają się dla artystów inspiracją. Czy warto poszukiwać takiej sztuki?

Pochwałę codzienności znajdziemy na wielu płótnach dostępnych w ofercie galerii artpower.pl. Jedna z prac Pauliny Daniluk nosi tytuł: „Historie intymne”. Na płótnie dwie poduszki i śpiąca kobieta. Nie wiemy, kim jest, gdzie śpi, czy zawsze sama, czy ma dobre sny… Oglądający jest po prostu świadkiem sceny, którą każdej nocy, tak jak bohaterka obrazu, dzieli z tysiącami innych osób na ziemi. Odpoczynek – skrawek prywatności, w którym jesteśmy sam na sam z minionym dniem. Ot, zwykłe nasze historie intymne. Wiele prac plastycznych współczesnych twórców, może mieć właśnie taki (pod)tytuł.

Bartosz Milewski namalował „Podróżnika”, ale postać z jego obrazu nie ma nic wspólnego z daleką wyprawą. To także bezimienna postać, jakich wiele. Z foliową torebką w dłoni i większą, na ramieniu, stoi odwrócony do oglądających. Czeka na autobus. Znów jesteśmy świadkami pewnej historii intymnej. Nie znamy celu podróży, nie wiemy, dlaczego pan X zdecydował się na zmianę miejsca pobytu. O czym myśli, czy tęskni, a może wraca z pracy, myśli o obiedzie… Autor mówi o swojej pracy, że „traktuje o podróży i wyobcowaniu”. To także nasza codzienność?

Dobrze, że w życiu są również chwile zadumania. Uwieczniła je Marta Makarczuk. Kobieta w fotelu rzeczywiście wydaje się być w innym miejscu. Tuż obok stoi biurko pełne przedmiotów. Kubki, butelka wody mineralnej, rozrzucone kartki, na parapecie lampa, zegarek, donica i wiele innych drobiazgów. Z pewnością większość jest potrzebna, znajdują się zasięgu ręki. My podobnie, otoczeni licznymi przedmiotami, chwytamy momenty ciszy, relaksu. Chociaż tych kilka chwil zadumy, jak przystało na człowieka pośród rzeczy!

Oto kolejny przykład, gdy codzienność staje się inspiracją. Kamil Siczek w swym cyklu malarskim „Kadry rzeczywistości”, wyławia ludzi z tłumu. W wielkomiejskiej przestrzeni spotykamy bezimiennych bohaterów. Płótno „Ulica” jest zatrzymaną sceną z naszych miast i miasteczek. Nie jesteśmy obok niej, jesteśmy wewnątrz! Autor zdaje się podpowiadać, że kontury twarzy postaci, mogą wypełnić rysy mojego i Twojego oblicza.

Z plastycznych interpretacji codzienności, wyłania się obraz człowieka zagubionego. Ale to tylko pierwsze wrażenie. Okazuje się bowiem, iż wielość i zgiełk, nie tworzą środowiska naturalnego człowieka. Są jedynie elementami świata, a światów, każdy z nas ma wiele. Chcemy się wyróżniać, pragniemy, by inni dostrzegali coś więcej, niż tylko element układanki. Twórcy współcześni pokazują, że na wielość składają się tysiące niepowtarzalnych „historii intymnych”. Właśnie dla nich warto się zatrzymać.

Alicja Karłowska, artpower.pl

fot. (góra) Bartosz Milewski, „Lody”, akryl na płótnie, artpower.pl

Artykuł sponsorowany

Art Power

szukaj wpisów które mogą Cię jeszcze zainteresować:

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Magazyn

Magazyn

Nowość - Magazyn portalu RynekiSztuka.pl

Pobierz Magazyn Pobierz Raport 2017
MENU: