szukaj w portalu Rynek i Sztuka MENU:
Magazyn RiSZ

Nostalgia za PRL? – sztuka trzydziestolatków

20.03.2014

Polska: wydarzenia

Miasta, ulice, sklepy z okresu końca komunizmu i transformacji ustrojowej, to dość częsty wątek w twórczości artystów urodzonych na przełomie lat 70 i 80-tych. Dzięki nim wracamy do czasów dzieciństwa, które we wspomnieniach jest bardzo wyidealizowane, chociaż ówczesny świat diametralnie różnił się od dzisiejszego. Przykładem takich artystów są Joanna Styrylska-Gałażyn oraz Bartosz Milewski, których prace można oglądać w galerii artpower.pl.

Ta dwójka artystów pod względem tematyki obrazów w wielu momentach jest zbieżna, jednak reprezentują bardzo odmienne ujęcia przeszłości

Bartosz Milewski – absolwent Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie – jak sam opisuje swoją twórczość, zabiera nas do świata, który odchodzi lub już definitywnie odszedł. Obraz „Dworzec PKS” prezentowany w galerii artpower.pl to bardzo prozaiczny fragment rzeczywistości – po prostu autobus Autosan, jakie niegdyś królowały na polskich drogach i szarzyzna dworca. Oszczędność środków i monochromatyczność obrazu według autora pasują do tematu i czasów, które artysta wspomina dobrze i jak twierdzi obraz spotyka się z dużą przychylnością odbiorców, więc nie jest osamotniony w swoich pozytywnych obrazach przeszłości.
Prace „Lublin” czy „Lody” to także obrazy-dokumenty. „Lublin” to uchwycenie chaosu z okresu transformacji ustrojowej, zapowiedź nowych czasów; „Lody” to dokumentacja rzeczywistości już nie istniejącej, pozostającej jedynie we wspomnieniach artysty. Ale kto nie pamięta właśnie takich budek z lodami?

Milewski dokumentuje rzeczywistość, jego prace to kronika lat dzieciństwa. Nieco inne podejście do tematu reprezentuje Joanna Styrylska-Gałażyn – również absolwentka krakowskiej ASP.

Artystka ma na swoim koncie wystawę indywidualną „Dzienniki nowohuckie”, gdzie odkrywa przeszłość miejsca naznaczonego historią. Nowa Huta – symbol PRL, robotnicze miasto idealne. Artystka ilustruje dzieje tego miejsca. Na jej obrazach znajdziemy poprzedni ustrój, który Styrylska nazywa „absurdalną inwazją”. Są tam wiece, przemówienia, pochody.

„Wszystko co dawne jest dla mnie inspirujące, niezwykłe i ciekawe. (…)Obrazy pokazują coś, co mogło się zdarzyć lub przeciwnie – coś, co nigdy się nie zdarzyło” – mówi autorka. Styrylska przedstawia interpretację minionego czasu. Jej wizja przeszłości jest bardzo kolorowa, może wręcz „podkolorowana”, ale też przedstawiona w ironiczny i humorystyczny sposób.

Styrylska i Milewski przywołują obrazy znane z przeszłości. Czy to temat interesujący dla rówieśników artystów? Z doświadczeń galerii artpower.pl wynika, że tak. Klienci wybierający takie prace to głównie pokolenie dzisiejszych 30-sto i 40-latków, w których być może odzywa się nostalgia minionymi czasami PRL widzianego na szczęście tylko oczami dziecka.

Gabriela Gancarz-Stasiak, artpower.pl

Artykuł sponsoruje

logo (1) artpower

szukaj wpisów które mogą Cię jeszcze zainteresować:

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Magazyn

Magazyn

Nowość - Magazyn portalu RynekiSztuka.pl

Pobierz Magazyn Pobierz Raport 2016
MENU: