szukaj w portalu Rynek i Sztuka MENU:

Sentyment do Rothko, doskonałe oko, ogromna wiedza – kolekcja Bunny Mellon sprzedana

21.11.2014

Świat: aukcje, Świat: wydarzenia

Sprzedaż kolekcji dzieł sztuki po śmierci właściciela budzi zawsze wiele emocji – tych pozytywnych wśród przyszłym nabywców i negatywnych wśród rodziny zobowiązanej do wykonania ostatniej woli. Z taką kolekcją zwykle wiąże się pewna historia. Dzieła nie są kupowane przypadkowo, choć czasem trudno doszukać się przyczyn pewnych decyzji.

Przykładem kolekcji doskonałej, stworzonej z pasją, jest kolekcja Rachel Lambert Mellon znanej jako Bunny Mellon. Minęło zaledwie 8 miesięcy od śmierci kochanej przez rodaków, amerykańskiej filantropki. W tym czasie rodzinie udało się zamknąć i uporządkować prawne kwestie spadkowe, a więc kolekcja trafiła pod młotek Sotheby’s, z którym Mellon współpracowała.

Dwa słowa o jednej z największych prywatnych kolekcji sztuki współczesnej na świecie

Wiadomo było, że kolekcjonerka wybierała najlepsze i nierzadko najdroższe propozycje klasyki amerykańskiej i europejskiej. Do niedawna opinia publiczna nie była w posiadaniu kompletnej listy dzieł kupowanych przez Bunny Mellon. Być może celowo podsycano ciekawość przed nadchodzącą aukcją? Całość szacowano na 100 mln dolarów, choć ta estymacja okazała się znacznie zaniżona. Podczas licytacji w pałacowych wnętrzach Sotheby’s mającej miejsce w Nowym Jorku 10 listopada sprzedano wszystkie obrazy z 43 wystawionych za łączną kwotę 158 mln dolarów, co tylko potwierdza doskonałe oko i wiedzę kolekcjonerki na temat sztuki współczesnej.

Ulubiony Mark Rothko i świetny Richard Diebenkorn

Bunny Mellon darzyła szczególnym sentymentem wybitnego amerykańskiego malarza Marka Rothko, którego znała osobiście i niejednokrotnie składała mu wizytę w pracowni, skąd wychodziła z płótnem pod pachą. Na listopadowej licytacji wystawiono zaledwie dwa dzieła sztuki jego autorstwa i oba uzyskały najlepszy wynik, ponieważ oba stanowią jednej z najbardziej rozpoznawalnych prac w całej twórczości malarza. Pierwszy z nich Bez tytułu splatający ze sobą trzy kolory z przewagą indygo i domieszką zieleni z roku 1970 sprzedano za prawie 40 mln dolarów. Drugi obraz Bez tytułu (pomarańczowy, żółty, jasnopomarańczowy) z roku 1955 szacowano nieco wyżej niż pierwszy, prawdopodobnie ze względu na podobieństwo do dzieła Pomarańczowy, Czerwony, Żółty z 1961 roku. W maju 2012 roku w siedzibie Christie’s prywatny kolekcjoner zapłacił za niego aż 86 mln dolarów, co ustanowiło rekord za pracę tego artysty. Obraz Bez tytułu (pomarańczowy, żółty, jasnopomarańczowy) z kolekcji Bunny Mellon nie uzyskał nawet połowy rekordowej kwoty, ponieważ sprzedano go za 36 mln dolarów. Warto jednak zaznaczyć, że oba dzieła z kolekcji Mellon mają ogromny potencjał inwestycyjny ze względu na fakt, że należą one do cyklu zaledwie 22 obrazów ze szczytowego okresu twórczości Marka Rothko. Co więcej, aż 13 należy do państwowych kolekcji i można je podziwiać w najlepszych galeriach Stanów Zjednoczonych jak w Museum Ludwig w Kolonii (Niemcy), a zaledwie 9 z nich występuje w obiegu aukcyjnym.

Poza Markiem Rothko na aukcji świetnie sprzedały się trzy prace Richarda Diebenkorna jednego z przedstawicieli amerykańskiego ruchu w sztuce The Bay Area Figurative Movement lat 50. i 60., który zrzeszał artystów odchodzących od dominującego abstrakcyjnego ekspresjonizmu, a powracających do malarstwa figuratywnego. Jednakże najważniejszymi pracami w całej twórczości Diebenkorna są prace właśnie z serii abstrakcyjnej, geometryzującej pt. Ocean Park powstałe pod wpływem inspiracji Matissem, z którym malarz zapoznał się na wystawie w Los Angeles w 1966 roku. Na aukcji kolekcji Mellon można było zakupić aż 8 dzieł Diebenkorna: Ocean Park #89 (cena końcowa: prawie 10 mln dolarów), Ocean Park #50 (8,2 mln), Ocean Park #61 (6,7 mln). Wszystkie prace sprzedały się za ok. 32 mln dolarów.

Amerykańskie klasyki

Zamykając amerykańską klasykę, trzeba wspomnieć o świetnym wyniku za pracę Winslowa Homera, którego dzieło Dzieci na plaży z 1873 roku zakupione przez państwa Mellonów w 1971 roku sprzedano za 4,5 mln dolarów. Jak zawsze bardzo dobrą cenę uzyskała Georgia O’Keeffe, tym razem dzięki obrazowi Biała Stodoła (3,1 mln – kupiony telefonicznie). Równie dobrze sprzedało się dzieło Coast Guard Cove z 1929 roku autorstwa Edwarda Hoppera (1 mln). Powstało ono dzięki pewnemu wydarzeniu, które odmieniło życie i twórczość malarza – był to zakup samochodu. Podczas przejażdżek po prowincjonalnych drogach odkrywał specyficzne właściwości poruszającego i zmieniającego krajobrazu. Pod tym wpływem stworzył serię pejzaży będących pamiątką i utrwaleniem przeżyć związanych z tak radykalną modernizacją jemu współczesnego życia.

Europejczycy pod młotkiem

Bunny Mellon nie ograniczała się jednak do sztuki rodzimej. Kupowała również arcydzieła malarstwa światowego w tym i genialnych współczesnych twórców europejskich. W tej kategorii najlepiej sprzedał się pastel na papierze autorstwa Georgesa Seurata pt. L’arroseur z ok. 1883 roku, który był prezentem gwiazdkowym kupionym przez Mellon dla swojej rodziny w 1956 roku. Zdecydowanie zakup należał do udanych (i wartościowych), ponieważ pozostał w rękach rodziny przez niemal 60 lat. Podczas listopadowej aukcji nabywca zapłacił za nie aż 3 mln dolarów. Nie zabrakło również Pissarra, Vuillarda (jego dzieło Intymność z 1896 roku szacowano na jedynie 500-700 tys. dolarów, a sprzedano za prawie 4 mln), Maneta, Braque’a, Margritte’a, Klee i Picassa. Do ważniejszych dzieł można było również zaliczyć rzeźbę Diego Giacomettiego (brata Alberto Giacomettiego) pt. Table au dragon à l’oiseau z roku 1970, która została zakupiona bezpośrednio od artysty, a zatem może się poszczycić doskonałą proweniencją. Analitycy Sotheby’s wycenili ją na 200 tys. dolarów, co okazało się błędem, ponieważ rzeźbę sprzedano za 1,7 mln.

Co będzie dalej?

Na aukcji nie pojawiły się zapowiadane nazwiska van Gogha czy Gauguina. Co więcej, największe amerykańskie serwisy informowały również, że Mellon posiadała największą na świecie kolekcję dzieł Marka Rothko, podczas gdy na licytację wystawione zostały tylko dwa… Część z obrazów wystawiana jest w muzeach na całym świecie na zasadzie pożyczki. A zatem prawdopodobne jest, że nie udało się jeszcze dopełnić wszystkich formalności, które pozwoliłyby na ich sprzedaż. Część z nich być może zdobi ściany rezydencji Mellonów, ponieważ z pamiątkami rodzinnymi trudno jest się rozstać. Pozostaje tylko śledzić uważnie zapowiedzi aukcji nowojorskiego Sotheby’s, ponieważ kolekcja Bunny Mellon to jeden z niewielu tak bogatych zbiorów dzieł sztuki i do tego jednych z największych na świecie.

 

Karolina Przybylińska

Portal Rynek i Sztuka

portal_rs_adres_www_wb

szukaj wpisów które mogą Cię jeszcze zainteresować:

Jeden komentarz do “Sentyment do Rothko, doskonałe oko, ogromna wiedza – kolekcja Bunny Mellon sprzedana”

  1. tomek zimakowski [tzi]

    nic tak nie podnosi wartości dzieła i nie napędza pieniędzy do kieszeni managerów , czyli alfonsów od sztuki , jak śmierć autora – weżmy choćby k. cobaina , czy w . hasa – prawda , cwaniaczki ?

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Magazyn

Magazyn

Nowość - Magazyn portalu RynekiSztuka.pl

Pobierz Magazyn Pobierz Raport 2017
MENU: