szukaj w portalu Rynek i Sztuka MENU:

Młoda mniej znana sztuka w Polsce

17.02.2015

Analiza rynku sztuki, Kolekcjonowanie od podstaw, Młoda sztuka w Polsce

Wraz z nowym rokiem, wracamy z cyklem pt. Młoda mniej znana sztuka w Polsce. Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że w naszym odczuciu w Polsce jest wielu ciekawych i dobrze zapowiadających się artystów sztuk wizualnych, którzy nie zawsze mają gdzie zaprezentować swoje prace. Publikowane przez nas teksty będą miały wobec tego za zadanie przybliżyć odbiorcy interesujące postawy i działania artystyczne rodzimych twórców młodego pokolenia, którzy w sposób szczególny zwrócili naszą uwagę.

Dawno już zakończyły się zeszłoroczne, dedykowane młodym artystom przeglądy i konkursy, które na celu miały prezentację najbardziej uzdolnionych i najlepiej rokujących absolwentów polskich uczelni artystycznych. Pojawiały się prace lepsze i nieco grosze, całkowicie nowe i te już gdzieś widziane. Z grupy nagrodzonych artystów nielicznym tylko udało się znaleźć określone miejsce w nie zawsze sprawiedliwym świecie sztuki, co nie oznacza jednak, że jedynie oni zasługują na uwagę. Bowiem wielu pojawiających się twórców warto odnotować w pamięci i uważnie śledzić ich poczynania, co również i my zamierzamy robić.

Justyna Smoleń

Justyna Smolen, Bez tytułu, olej na płótnie, 115x150cm, 2014r   fot. dzięki uprzejmości artystki.

Dzisiejszy przegląd rozpoczniemy od Justyny Smoleń, uzdolnionej malarki, która ukończyła krakowską Akademię Sztuk Pięknych, broniąc się w uznanej już pracowni prof. Leszka Misiaka. Pomimo tego, że artystka ma już na swoim koncie szereg wystaw – tak indywidualnych, jak i zbiorowych, to dopiero w drugiej połowie ubiegłego roku zaczęło być o niej nieco głośniej. A wszystko to za sprawą nowej, imponująco dojrzałej serii prac pt. Black, która w 2014 roku została doceniona w ramach Ogólnopolskiego IV Przeglądu Młodej Sztuki „Świeża Krew” we Wrocławiu. Cykl ten – który według mnie powinno się oglądać wyłącznie na żywo – jest zdecydowanie najlepszą grupą obrazów krakowskiej malarki.

Charakteryzuje się bowiem przemyślaną formą i strukturą, interesującą techniką i sposobem wykonania, brakiem jakiejkolwiek przypadkowości i zbędnych elementów. Kompozycja jest tu każdorazowo zaplanowana, otwarta, a język wypowiedzi artystycznej oparty jest na abstrakcji. Lecz abstrakcja w wykonaniu Smoleń jest dojrzała i świadczy o tym, że artystka w zmyślny sposób potrafi nad nią zapanować. Prawdopodobnie wynika to z naturalnego procesu rozwoju, jaki przeszła – od posępnych, zawieszonych w ciszy i skupieniu, zurbaranowskich martwych natur, przez realistyczne, acz posiadające swoją własną atmosferę, malarstwo pejzażowe, do nieprzeniknionych, mięsistych, fakturowych i abstrakcyjnych kompozycji, które swą przedziwną, oleistą i wilgotną w odczuciu głębią, wciągają i magnetyzują.

Seria jest młoda, dlatego też w jej kontekście – a także całego dotychczasowego rozwoju artystycznego – interesujące staje się pytanie o kierunek, w którym malarka zmierza. Czy w przyszłości zaskoczy nas zupełnie czymś nowym? Czy może rozbuduje na większą, bardziej interdyscyplinarną skalę cykl pt. Black? Zobaczymy.

Daniel Cybulski

Inny w wyrazie, choć również abstrakcyjny styl, prezentuje wielokrotnie nagradzany w latach poprzednich Daniel Cybulski – absolwent gdańskiej Akademii Sztuk Pięknych, który w malarstwie swym posługuje się przede wszystkim farbami ftalowymi. Prace jego autorstwa cechują się zazwyczaj większym formatem i charakterystycznym sposobem obrazowania, o którym można powiedzieć, że jest wyjątkowo przemyślany, dojrzały, a także na swój sposób uwodzący.

Tonacja jest zazwyczaj – chociaż z kilkoma ciemniejszymi wyjątkami – jasna, subtelna i nieco pastelowa. Dominuje tu delikatna gradacja lekko nasyconych kolorów. Cybulski stosuje wspomniane powyżej farby ftalowe – w ostatnim czasie wzbogacając je także lakierami syntetycznymi – uzyskując za ich pomocą charakterystyczne dla swojego malarstwa efekty. Warto zaznaczyć, że w obrazach autorstwa gdańskiego twórcy dostrzegalna i odczuwalna zarazem jest przemyślana i spójna koncepcja artystyczna, której założenia teoretyczne artysta rozwija w ramach prowadzonych aktualnie badań dotyczących struktury obrazowej.

Prace Cybulskiego nie są jednak najłatwiejsze pod względem wystawienniczym – potrzebują bowiem określonego, przemyślanego charakteru ekspozycji, która umożliwi pełną ich prezentację. A trzeba zaznaczyć, że niewiele galerii im to zapewnia. Mowa tu przede wszystkim o przestrzeni, jakiej ewidentnie potrzebują do prawidłowego wyrazu – zbyt duży ścisk i towarzystwo innych prac, niekorzystanie wpływają na ich odbiór. Poza tym, stosowane przez malarza farby ftalowe odbijają padające, skierowane na obrazy światło, które jeśli jest źle nakierowane, uniemożliwia odbiorcy wystarczająco dobry ogląd lśniącej powierzchni obrazowej. Warto dodać, że Cybulski jest laureatem m.in. tegorocznego, 24. Ogólnopolskiego Przeglądu Malarstwa Młodych PROMOCJE w Legnicy, Nagrody Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach konkursu „Najlepsze Dyplomy Akademii Sztuk Pięknych 2013” w Gdańsku oraz konkursu Artystyczna Podróż Hestii w 2012 roku.

Agata Kosmala

Agata Kosmala, Bez_tytułu, olej na płotnie, 120x80cm fot. dzięki uprzejmości artystki.

W  gronie interesujących, polskich artystów znajduje się także Agata Kosmala, która w 2000 roku ukończyła wrocławską Akademię Sztuk Pięknych im. E. Gepperta. Malarka prezentuje interesujący, rozpoznawalny styl, który momentami ma wiele wspólnego z minimalizującą sztuką japońską, w szczególności zaś z kaligrafią. Mowa tu w przede wszystkim o pracach wcześniejszych takich, jak: wyjątkowy pod wieloma względami cykl pt. Szelest czy mocniejsza w wyrazie seria obrazów pt. Piktogram.

Pomimo tego, że artystka realizuje też cykle zawierające elementy figuratywne, to zdecydowanie lepiej radzi sobie z abstrakcyjnym językiem wypowiedzi, nad którym całkowicie panuje i wykorzystuje w sposób perfekcyjny. Kosmala nie boi się gestu, stosowana przez nią kreska jest odważna i zdecydowana. Podobnie jest z plamą barwną – jest niejednorodna, przełamana wieloma tonami, przecierana i w końcu idealnie dopasowana do wiodącego, będącego dominantą obrazową elementu.

Artystka konsekwentnie rozwija autonomiczny styl, który w zauważalny sposób dąży do coraz większej ekspresji. Stosowane są tu mocniejsze barwy i kontrasty, podczas gdy sama kreska staje się bardziej dynamiczna, niespokojna, trochę rwana i nerwowa. Całość sprawia wrażenie bardzo żywiołowej, co jednak nie pozbawia obrazów Kosmali równowagi i ładu kompozycyjnego, a także pewnej dozy kontemplacyjnej aury z nich bijącej.

Kamil Kukla

Kamil Kukla, Bez tytułu, olej na płycie, 90x160cm, 2012 fot. dzięki uprzejmości artysty.

Ostatnim twórcą, którego sylwetka przybliżona zostanie w dzisiejszym artykule jest Kamil Kukla – młody i bardzo uzdolniony twórca, którego prace, nie tylko malarskie, wskazują na interesujący trop poszukiwań artystycznych. Kukla jest absolwentem Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Oprócz malarstwa, które w twórczości młodego artysty jest najważniejsze, realizuje on również – choć rzadko – instalacje oraz wideo, które można było oglądać m.in. w ramach wystawy odbywającej się w krakowskiej Galerii AS.

W kontekście samego malarstwa, należy powiedzieć, że jest ono pod wieloma względami wyjątkowe, przede wszystkim dlatego, że nie można go w jednoznaczny sposób sklasyfikować czy poddać jakiejkolwiek jednostronnej ocenie. Pod względem stylistycznym należy je sytuować bowiem gdzieś na pograniczu abstrakcji i figuratywizmu, trochę też ekspresji i surrealizmu. Wywodząc się i nawiązując do świata przedstawiającego, po chwili wymyka się z jego sztywnych ram.

Będąc nieco fantasmagoryczne, przeistacza się w całkowitą, niedefiniowaną abstrakcję, która kusi swoim dynamizmem, odwagą, czasem przybrudzoną kolorystyką, organiczną strukturą i efektem, który w rzeźbie nazywa się non finito i oznacza celowe niedokończenie dzieła.  Tutaj jednak nie brakuje żadnego elementu, nie ma też odczucia przesycenia. Całość jest wyważona, a każdy element zdaje się być na idealnym miejscu, choć wcześniejsze prace z 2013 roku zdają być nieco ciekawsze, od tych, które artysta realizuje teraz. Niemniej jednak, twórczość Kamila Kukli odznacza się wyjątkową dojrzałością, która – mam nadzieję – w dalszym ciągu będzie ewoluować.

 

Zaprezentowana grupa artystów to jedynie garstka uzdolnionych, młodych twórców czekających na odkrycie i wsparcie. Dlatego też zachęcamy do przesyłania nam swoich portfolio, które poddane weryfikacji i ocenie, być może zostaną zaprezentowane w niniejszym cyklu.

Zgłoszenia (portfolio, statement oraz résumé) prosimy przesyłać na adres:
portfolio@rynekisztuka.pl

Fot. Agata Kosmala, Bez tytułu, olej na płótnie

Kama Wróbel

Portal Rynek i Sztuka

portal_rs_adres_www_wb

 

szukaj wpisów które mogą Cię jeszcze zainteresować:

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Magazyn

Magazyn

Nowość - Magazyn portalu RynekiSztuka.pl

Pobierz Magazyn Pobierz Raport 2016
MENU: