szukaj w portalu Rynek i Sztuka MENU:

Niemieckie ministerstwo łagodzi ton w sprawie narodowych dóbr kultury

16.09.2015

Magazyn

Niemiecka minister kultury Monika Gutters łagodzi politykę wobec narodowych dóbr kultury. Jeszcze w lipcu zapowiadała, że dzieła sztuki warte więcej niż 300 tys. euro będą potrzebowały licencji na sprzedaż poza granicami kraju, a te uznane za skarb narodowy w ogóle nie będą mogły opuścić kraju. Po fali protestów ministerstwo proponuje jednak inne rozwiązania. 

Według informacji, jakie wczoraj zostały zamieszczone na stronie niemieckiego ministerstwa kultury, planowane zmiany w ustawodawstwie chroniącym dobra narodowe będą łagodniejsze niż zapowiadano. Zgodnie z nowymi propozycjami obowiązkową licencją na wywóz dzieł sztuki poza granice Niemiec objęte zostaną te dzieła, które mają więcej niż 70 lat i których wartość przekracza 300 tys. euro, a zakwalifikowanie dzieła artystów żyjących do grupy dzieł uznanych za dobra narodowe, będzie wymagało zgody samych artystów. Ministerstwo uspokaja również, że procedura uzyskania licencji na sprzedaż dzieła nie będzie biurokratycznym horrorem, jak sugerowali krytycy nowych przepisów i będzie przebiegała sprawnie w ciągu kilku dni. Nowe propozycje są wyrazem złagodzenia dyskursu w polityce ministerstwa kultury oraz efektem protestów, pojawił się, gdy ministerstwo latem zapowiedziało zmiany.

GERHARD RICHTER Kegel (Cone), 1985, źródło:phillipsdepury.com

GERHARD RICHTER Kegel (Cone), 1985, źródło:Phillips de Pury

Na początku lipca tego roku niemiecka minister kultury Monika Gutters ogłosiła plan rewizji obowiązującego prawa ochrony dóbr kultury, które reguluje w dużej mierze sposób rozporządzania dziełami sztuki o dużej wartości dla niemieckiego kultury narodowej. Nowa ustawa zakładała pierwotnie po pierwsze, ograniczenie nielegalnego importu antyków na teren Niemiec, z drugiej zaś strony ograniczenie możliwości wywozu dzieł sztuki uznanych za skarby narodowe. Według proponowanych przepisów sprzedaż dzieł sztuki mających więcej niż 50 lat oraz tych, których wartość przekraczałaby 150 tys. euro, wymagała by specjalnej licencji na wywóz z terenu Niemiec, wydawanej przez właściwy urząd. Ograniczenie miało obejmować nawet te transakcje sprzedaży, które odbywałyby się na terenie Unii Europejskiej. Co więcej, licencji nie mogłyby otrzymać dzieła sztuki uznane za dobra narodowe, a do takich zakwalifikowane miałyby zostać wszystkie dzieła znajdujące się w niemieckich muzeach państwowych.

Plany ministerstwa kultury od razu wywołały falę krytyki i protestów wśród niemieckich galerzystów i kolekcjonerów, którzy alarmowali, że restrykcje wpłyną niekorzystnie na pozycję niemieckiej sztuki, która obecnie sprzedaje się bardzo dobrze na globalnym rynku sztuki. Bunt podnieśli również najpopularniejsi i najlepiej zarabiający niemieccy artyści, których restrykcje dotknęłyby szczególnie. Wielu artystów ma przecież podpisane umowy na czasowe lub długoterminowe wypożyczenie swoich dzieł sztuki muzeom państwowym. Skoro więc dzieła znajdujące się w zbiorach tych instytucji uznane zostałyby za dobra narodowe i nie mogłyby otrzymać licencji na wywóz z kraju, artyści mieliby ogromny problem ze sprzedażą swoich prac. Z tego właśnie powodu jeden z najpopularniejszych niemieckich artystów Georg Beselitz zapowiedział, że w związku z nadchodzącymi zmianami planuje zabrać wszystkie swoje prace wypożyczone muzeom narodowym. To oznaczałoby ogromną stratę dla takich słynnych instytucji kultury jak monachijska Pinakoteka, czy Albertinum w Dreźnie, które w swoich zbiorach mają najcenniejsze prace Beselitza. Zaledwie kilka dni później podobną zapowiedź podjęcia działań ogłosił najdroższy obecnie niemiecki artysta Gerhard Richter, który w lutym tego roku roku pobił swój rekord sprzedaży na aukcji w Sotheby’s licytacją dzieła pt. „Abstraktes Bild” za 46 milionów dolarów. Richter w wypowiedziach dla niemieckich mediów stwierdził, że „nikt nie ma prawa mówić mu co ma robić ze swoimi obrazami” i zapowiedział, że jeśli zmiany wejdą w życie, podobnie jak Beselitz zabierze prace z muzeów państwowych.

Krytycznie o planach ministerstwa wypowiadali się też znawcy niemieckiego rynku sztuki. Prowadzona wobec rynku sztuki polityka rządu tworzy niesprzyjający dla jego rozwoju klimat – przyznała w wywiadzie dla naszego portalu Ewa Nowik – polska krytyczka sztuki od lat mieszkająca w Niemczech i doskonale znająca tamtejszy rynek.

Zapowiedziane wczoraj zmiany w propozycji nowej ustawy są z pewnością złagodzeniem polityki ograniczeń, nie wiadomo jednak czy one usatysfakcjonują uczestników niemieckiego rynku sztuki. Ustawę czeka obecnie druga runda konsultacji, a głosowanie nad w niemieckim parlamencie planowane jest w przyszłym roku.

Magdalena Kaźmierczak

Fot. (góra): Gerhard Richter, Abstraktes Bild”,  1986, źródło: Sotheby’s

Portal Rynekisztuka.pl

LOGO RiSi

szukaj wpisów które mogą Cię jeszcze zainteresować:

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Rabort Rynek i Sztuka

Raport Rynek Sztuki 2016

Szósta edycja Raportu Rynek Sztuki, przygotowana przez redakcję największego serwisu dla kolekcjonerów i inwestorów – Rynekisztuka.pl

Zobacz więcej Pobierz (pdf)
MENU: