szukaj w portalu Rynek i Sztuka MENU:
Touch Of Art – duzy

Jacek Mirczak – Gdy stoję z boku i słucham w Galerii MILANO

14.04.2016

Aktualności, Polska: wydarzenia, Wystawy, Wystawy: Polska

19 kwietnia o godz. 19.00 w warszawskiej galerii MILANO odbędzie się wernisaż wystawy prac Jacka Mirczaka pt. „Gdy stoję z boku i słucham”. Na wystawie, która potrwa do 10 maja zaprezentowane zostaną prace, obok których żaden widz nie przejdzie obojętnie. Bo jak przyznaje sam artysta dla niego kwestią najważniejszą jest emocja. 

Agnieszka Gniotek o wystawie prac Jacka Mirczaka pisze:

”Barwa. Czy zawsze musi być obecna? Oczywiście biel i czerń to także barwa. To kolor. Podstawowy. Najważniejszy. Ale, gdyby istniały tylko one, to dla wielu artystów proces tworzenia byłby zamknięty, stałby się niemożliwy. Dla Jacka Mirczaka nie stanowiłoby to problemu. Wiele jego prac ograniczonych jest tylko do tych dwóch kolorów, a ekspresja płócien nic na tym nie traci. Czasami nawet zyskuje, bo te dwubarwne kompozycje są bardziej pierwotne. Sprowadzone do niezbędnego minimum, komunikują się na podstawowej płaszczyźnie.”

Malarstwo Mirczaka jest nieprzedstawiające i nie ma w nim żadnej narracji, a jego podstawą jest emocja. Artysta przyznaje, że to dla niego najważniejsza kwestia. Ta emocja towarzyszy mu przy tworzeniu i powinna być też obecna w odbiorze prac, choć nie koniecznie komunikat nadawany i odbierany musi być identyczny. Ważne, aby malarstwo nie pozostawiało widza obojętnym. Zazwyczaj nie pozostawia, bo Jacek Mirczak ma szczęście do wrażliwych odbiorców. Przyznaje się, że lubi wiedzieć jak „odczuwane” są jego obrazy. Czasami stara się anonimowo podsłuchać komentarze w trakcie wernisażu, czy później, w ciągu trwania ekspozycji. Szczególnie cieszy go, kiedy natrafi na „spór interpretacyjny”. Jego obrazy nie mają jednej, właściwej definicji, jednak taka emocjonalna sprzeczka o jakieś konkretne płótno, trochę bez względu na jej merytoryczną treść, sama w sobie jest najlepszą interpretacją.”

Prace artysty generują bardzo silny przekaz. Dla niektórych mogą być wręcz zbyt mocne. Powodów jest kilka. Bardzo zdecydowany gest malarski. Nie ma co kryć – Mirczak w swoim tworzeniu zaklina niebanalną energię charakteru. Do tego dominująca w kompozycji plama barwna. Żadnych ozdobników, finezji – niczego, co złagodziłoby i oswoiło kształt. Wszystko jest pierwotne, naturalne, witalne. Często też faktura, impast, coś co bardzo intensywnie dzieje się na powierzchni kompozycji. I czerń. Też zawsze obecna. Takie są pierwsze wrażenia. Brutalne. Dlatego warto dać sobie czas, pozwolić na głębszy dialog z twórczością Mirczaka, bo to malarstwo wymaga trochę dystansu. Wymaga też przestrzeni. Twórczość artysty jest bardzo trudna aranżacyjnie, stąd każda jego wystawa to spore wyzwanie. Pojedyncze obrazy stanowią zamknięte światy, a zbudowanie z nich kolekcji to sztuka sama w sobie.”

Jacek Mirczak – Gdy stoję z boku i słucham
Wernisaż:
19 kwietnia 2016, godz. 19.00
Wystawa czynna:
do 10 maja 2016 
Miejsce:
Galeria Sztuki MILANO, Al. Waszyngtona 2a, Warszawa

LOGO RiSi

szukaj wpisów które mogą Cię jeszcze zainteresować:

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Magazyn

Magazyn

Nowość - Magazyn portalu RynekiSztuka.pl

Pobierz Magazyn Pobierz Raport 2017
MENU: