szukaj w portalu Rynek i Sztuka MENU:
Magazyn RiSZ

Człowiek i kolekcja. Arcydzieła malarstwa z kolekcji Joachima Wagenera w Muzeum Miejskim Wrocławia

10.10.2016

Magazyn, Wystawy: Polska

Rok 1861. Właśnie umarł berliński bankier i słynny mecenas sztuki, Joachim Heinrich Wilhelm Wagener. Pozostawił po sobie imponującą kolekcję 262 obrazów, namalowanych przez artystów mu współczesnych. W ciągu zaledwie 40 lat kolekcjonerowi udało się bowiem zgromadzić ówcześnie największy w Berlinie zbiór ważnych dzieł romantyzmu, realizmu oraz sztuki nurtu biedermeier, autorstwa zarówno czołowych przedstawicieli malarstwa niemieckiego, jak i holenderskiego, belgijskiego, francuskiego, czy też włoskiego. 5 lat przed śmiercią Wagener sporządził testament, w którym swoją ściśle wyselekcjonowaną kolekcję zapisał królowi pruskiemu. Mecenas zawarł jednak wyraźne warunki swojej darowizny – zbiór musi pozostać niepodzielony i stanowić podstawę do otwarcia przyszłej Galerii Narodowej.

Wydawałoby się, że Wilhelm I swoje zobowiązania wobec zmarłego, wynikające z otrzymania spektakularnej kolekcji, potraktował niezwykle poważnie. Już bowiem kilka tygodni po śmierci Wagenera w starym budynku Berlińskiej Akademii Sztuki zrealizowano pierwszą wystawę „Wagenersche und National-Galerie”. Jednakże, dopiero 15 lat później inaugurowano oficjalne otwarcie berlińskiej Galerii Narodowej.

Na wystawie pt. „Arcydzieła malarstwa epoki romantyzmu z Galerii Narodowej w Berlinie: kolekcja Joachima Wagenera” od 18 września oglądać można blisko 70 spośród 262 dzieł zgromadzonych przez kolekcjonera na przestrzeni XIX wieku. Jest to prezentacja szczególna zwłaszcza dlatego, że Galeria Narodowa niechętnie udostępnia swoje zbiory instytucjom zlokalizowanym poza granicami kraju. Jednakże, polska publiczność po raz pierwszy otrzymała możliwość oglądania tego szczególnego fragmentu berlińskiej ekspozycji, który wyraźnie uwidacznia tendencje, jakim przez kolejne dziesięciolecia XIX wieku w swojej kolekcjonerskiej pasji ulegał Wagener, aż do 15 stycznia przyszłego roku.

Majestatyczny, dumny portret kolekcjonera autorstwa Juliusa Schradera z 1856 roku stanowi swoiste wprowadzenie do poznania specyfiki jego kolekcji. Problematyka każdej z sal ekspozycyjnych odpowiada tendencjom w sztuce oraz, przede wszystkim, tematom malarskim, które znajdowały się w, sukcesywnie rozszerzanym przez lata działalności, polu zainteresowań Wagenera.

W 1815 roku, wieku 33 lat, kolekcjoner nabył do swego zbioru pierwszą pracęromantyczny obraz architektoniczny autorstwa Karla Friedricha Schinkla. Motywy gotyckich katedr, nawiązujące do średniowiecznych ideałów, stały się bowiem najlepszym, manifestowanym przez ówczesnych twórców i podzielanym przez Wagenera, wyrazem tęsknoty za jednością Niemiec. Od tego momentu malarstwo architektury, prezentowane między innymi przez Karla Wilhelma Kolbe, Karla Friedriecha Hampe czy Carla Georga Hasenpfluga zajmowało w kolekcji mecenasa ważne miejsce.

Jednym z głównych motywów zbiorów Wagenera są pejzaże, stanowiące ponad jedną czwartą całości kolekcji mecenasa. Przyglądając się kolejno nabywanym dziełom o tym charakterze, wyraźnie dostrzec można, jak w ciągu 40 lat zbierackiej pasji ewoluował jego stosunek do tego typu przedstawień. Z biegiem czasu Wagener coraz bardziej doceniał piękno przedstawień pejzażowych, gromadząc w swoich zbiorach głównie przynoszące mu, jak twierdził, poczucie wolności krajobrazy górskie takich autorów, jak Eduardo Biermann, Gustav Adolf Boenisch, czy Louis Gurlitt. Szczególnie duże znaczenie dla kolekcjonera posiadała twórczość pochodzącego z Wrocławia Karla Friedricha Lessinga, której wyjątkowo często powtarzającym się wątkiem był surowy widok krainy u podnóża gór Eifel. W liście napisanym w 1842 roku do malarza, Wagener zachwycał się nieprawdopodobną autentycznością spokoju, jaki tkwi w stworzonym przez niego pejzażu śląskim. Źródłem zachwytu mecenasa do końca życia pozostały również widoki marynistyczne mistrza Théodora Gudina oraz Josepha Rebella.

Mocnym impulsem do wzbogacenia kolekcji o przedstawienia o charakterze historycznym, zarówno niemieckich, jak i belgijskich, holenderskich, włoskich czy francuskich twórców, była obejrzana przez Wagenera wystawa objazdowa Louisa Gallaita oraz Édouarda de Bièfve. Wobec tej silnej fascynacji nieakademickim, emocjonalnym podejściem do przeszłości, zbiory mecenasa szybko powiększyły się o obrazy podziwianego przez niego Louisa Gallaita, Horace’a Verneta oraz Ottona Wichmanna. Do Wagenera szczególnie przemawiały przedstawienia zawierające w sobie pewien pierwiastek buntowniczości i demokratyczności. Stąd też wywodzi się jego zainteresowanie malarzami otwarcie mówiącymi o kwestiach politycznych i niekryjącymi swoich osobistych odczuć, do których zaliczyć należy Theodora Hildebrandta, Heinricha Krigara, Petera von Hessa, Eduarda Magnusa, Leopolda Roberta, czy też Wilhelma Josepha Heine. Wśród bogatych zbiorów kolekcjonera znalazło się też dzieło autorstwa Dietricha Montena poruszające wątek polskiej walki o wolność i stłumienia przez wojska rosyjskie powstania listopadowego.

Na miejsce w bogatej galerii prac Wagenera zasłużyli także monachijscy „mali mistrzowie”, których płótna o niedużych zazwyczaj formatach, łączące w sobie malowniczość krajobrazów i naturalność pospolitych scen rodzajowych, wyrosła z opozycji wobec oficjalnej sztuki monachijskiej, specjalizującej się w tematyce mitologicznej oraz religijno-historycznej. Wśród tej kategorii twórczości, do której kolekcjoner przywiązywał szczególną wagę przede wszystkim pomiędzy 1823 a 1829 rokiem, znaleźli się Heinrich Mücke, a także Theodor Weller. Inny malarski kierunek, któremu sprzyjała działalność Wagenera, reprezentowała düsseldorfska szkoła malarska, skupiona wokół Wilhelma Schadowa i tamtejszej Akademii Sztuk Pięknych. Spośród szeregu wybitnych twórców, malujących sceny literackie, biblijne i historyczne, które stanowiły odzwierciedlenie ich romantycznych utopii, kolekcjoner nabył do swego zbioru dzieła Eduarda Steinbrücka, Theodora Hildebrandta, czy Johanna Hasenclevera.

Ważnym elementem w bogatej galerii mecenasa były realistyczne, oddawane z doskonałą precyzją martwe natury. Jeśli chodzi o tę kategorię przedstawieniową, Wagener szczególnie cenił bogatą aranżacyjnie i obfitującą w chłodną kolorystykę twórczość Johanna Preyera. Zresztą, szacunek ten pozostawał szczerze odwzajemniony, o czym świadczyć może uwiecznienie na jednym z obrazów artysty sygnetu z herbem właściciela kolekcji.

Jednakże, najliczniejszą i najważniejszą kategorią malarstwa dla Wagenera były bez wątpienia przedstawienia rodzajowe. Być może mecenas w swoich fascynacjach sztuką świadomie nawiązywał do kolekcjonerskich tradycji miłośników pędzla poprzednich stuleci, którzy w głównej mierze gromadzili prace ukazujące różnorakie aspekty mieszczańskiej codzienności. W zbiorze Wagenera odnaleźć można jednak również inne formy tego gatunku, obejmujące wizerunki dziecięce Eduarda Daege’a oraz akcenty społeczne, widoczne na obrazach Carla D’Unkera. Kolekcjoner łatwo uległ również, tak popularnej w pierwszej połowie XIX wieku, fascynacji motywami włoskimi, przejawiającej się głównie w scenach ludowych umiejscawianych na tle włoskich pejzaży. Poddając się urokowi codzienności Italii, nabywał wówczas dzieła Ernsta Meyera oraz Franza Ludwiga Catela.

Wystawa w Muzeum Miejskim Wrocławia pt. „Arcydzieła malarstwa epoki romantyzmu z Galerii Narodowej w Berlinie: kolekcja Joachima Wagenera” jest nie tylko przekrojowym przeglądem najważniejszych nurtów, tendencji kompozycyjnych i tematycznych twórczości XIX wieku. Ekspozycja stanowi także niezwykle interesujące spotkanie z postacią wielkiego ówczesnego mecenasa sztuki, Joachima Wagenera, dające widzowi możliwość zapoznania się z jego gustami, preferencjami, fascynacjami, a także poglądami politycznymi i społecznymi, co uwidacznia się chociażby w wyborze malarstwa o charakterze społecznym i historycznym. Fragmentaryczna, jednak odzwierciedlająca wszelkie kierunki artystycznych poszukiwań Wagenera, ekspozycja ukazuje odbiorcy niezwykły obraz wrażliwości człowieka. Pozwala również dostrzec jego rozwój jako kolekcjonera. Wydaje się, że wystawa Muzeum Miejskiego powstała z potrzeby nawiązania pewnego rodzaju dialogu z ekspozycją „Letniej rezydencji” z Pawilonu Czterech Kopuł, stanowiącą prezentację twórczości współczesnej ze zbiorów Ericha Marxa. Podobnie bowiem, jak niemiecki miłośnik sztuki, również Wagener gromadził dzieła artystów żyjących w jego czasach, co daje możliwość spojrzenia na procesy formowania zbioru w różnych okresach historycznych, a tym samym odnotowania podobieństw i różnic pomiędzy nimi. Patrząc na zbiory Marxa i Wagenera nie można bowiem pozbyć się wrażenia, że jest to ta sama historia o pasji kolekcjonowania dziejąca się w innych epokach.

Wystawę  „Arcydzieła malarstwa epoki romantyzmu z Galerii Narodowej w Berlinie: kolekcja Joachima Wagenera” oglądać można od 18 września do 15 stycznia 2017 roku w Muzeum Miejskim Wrocławia.

Fot. (góra) Relacja z wystawy  „Arcydzieła malarstwa epoki romantyzmu z Galerii Narodowej w Berlinie: kolekcja Joachima Wagenera” w Muzeum Miejskim Wrocławia

Katarzyna Zahorska 

Rynekisztuka.pl

portal_rs_adres_www_wb

szukaj wpisów które mogą Cię jeszcze zainteresować:

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Magazyn

Magazyn

Nowość - Magazyn portalu RynekiSztuka.pl

Pobierz Magazyn Pobierz Raport 2016
MENU: