szukaj w portalu Rynek i Sztuka MENU:

„Funkcją sztuki jest budowanie człowieka” – wywiad z Wojciechem Cieśniewskim

15.12.2016

Wywiady

Wojciech Cieśniewski, malarz oraz od 2005 do 2012 roku Prodziekan Wydziału Malarstwa warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych swoje obrazy komponuje, wydawałoby się, na bazie łączenia sprzeczności – abstrakcji z figuratywizmem, informelu z malarstwem wielkich mistrzów baroku, współczesnych treści z mitologicznymi i biblijnymi opowieściami. Efekt końcowy tych twórczych działań jest jednak niezwykle spójny i unikatowy w swojej estetyce. Z Wojciechem Cieśniewskim rozmawiamy więc o konstruowaniu nowej jakości w oparciu o antagonizmy, o funkcji sztuki w życiu człowieka oraz artystycznych planach na przyszłość.

Pana malarstwo sytuuje się na granicy figuracji i abstrakcji. Który z nurtów określiłby Pan jako dominujący w swoich pracach?

Wojciech Cieśniewski, materiały dzięki uprzejmości artysty

Wojciech Cieśniewski, materiały dzięki uprzejmości artysty

Wojciech Cieśniewski: Tendencja do posługiwania się którymś z wymienionych nurtów w moim przypadku zależna była od okresu twórczego. Wydaje mi się jednak, że najważniejszą rzeczą przy kategoryzowaniu malarstwa jest zdefiniowanie pojęć figuracji i abstrakcji. „Abstrahować” oznacza uniezależniać i, zważywszy na fakt, iż obraz stanowi formę wypowiedzi, zaś malarstwo jako medium jest jej językiem, to „abstrakcyjny” znaczy tyle, co „mówiący sam przez się”. Wobec tego figuracja pełni jedynie rolę pomocniczą, ponieważ będąc nośnikiem, wspiera przekaz. Sferę przedstawieniową obrazu można porównać do linii melodycznej, gdzie oczekiwany efekt uzyskujemy dzięki dźwiękom, które istnieją obok siebie w określonym porządku. Tyle, że na płótnie zamiast dźwięków funkcjonują kolory. W tym kontekście barwa ubrana w konkretny kształt stanowi znak budujący wypowiedź, a więc pewien określony porządek tych znaków. Figuratywność, czyli zilustrowane skojarzenie z funkcjonującymi w naturze przedmiotami, zjawiskami, wydarzeniami, jak na przykład pejzaż, martwa natura, czy motyw człowieka, pomaga odbiorcy odebrać istotę wypowiedzi, która tkwi w samym kolorze. W przypadku figuratywności jednak ten kolor umiejscowiony jest na motywach tematycznych. Wyraźnie dostrzec można więc, jak ścisłe są relacje pomiędzy abstrakcją a figuracją.

Wojciech Cieśniewski, materiały dzięki uprzejmości artysty

Wojciech Cieśniewski, materiały dzięki uprzejmości artysty

Pańskie prace stylistycznie nawiązują do malarstwa informelu. Często jednak, nawet w tytułach, odnosi się Pan do wielkich mistrzów, takich, jak Caravaggio, czy Rembrandt. Skąd wzięło się połączenie tych skrajnie odmiennych stylistyk?

Wojciech Cieśniewski: Informel rozumiem jako położenie nacisku na bodźce, którymi oddziałuje na widza malarstwo, a więc na kolor, kształt, materię funkcjonujące w ramach języka obrazu. Natomiast nawiązanie do kompozycji wielkich mistrzów, w moim przypadku do Rembrandta, do Cézanne’a, czy też Tycjana, to forma studiowania, sposób uczenia się. Podobnie, jak w muzyce – nie zaczynamy od razu improwizować. Zanim zbudujemy więc własną wypowiedź skonstruowaną z właściwej nam formy i treści, najpierw uczymy się języka obrazu od największych geniuszy malarstwa. Później zaś nawiązywanie do twórczości dawnych mistrzów, danych tematów, czy określonej sytuacji społeczno-politycznej służy temu, aby pomóc odbiorcy w prawidłowym zrozumieniu istoty działania malarskiego.

Czy, według Pana, kolor i faktura mogą stanowić przekaźnik emocji w obrazie?

Wojciech Cieśniewski, materiały dzięki uprzejmości artysty

Wojciech Cieśniewski, materiały dzięki uprzejmości artysty

Wojciech Cieśniewski: Kiedy rozpocząłem studia na Wydziale Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, często podejmowanym problemem przez mojego profesora prowadzącego, Rajmunda Ziemskiego, była kwestia wyabstrahowania działania obrazu ze sfery ilustracyjnej. Powszechnie wiadomo, że obraz coś przedstawia i działa na odbiorcę swoją ilustracyjnością. Chodziło jednak o to, aby na bazie tej ilustracyjności malarstwo oddziaływało swoim kolorem, materią, rytmem znaków, dominantą. Według mnie to właśnie kolor i materia stanowią istotę wypowiedzi malarskiej. Natomiast fakt, że za pomocą barwy przedstawiać można na przykład twarz człowieka lub martwą naturę wynika z roli koloru, która polega na określaniu charakteru ilustracji. Kolor służy różnym funkcjom – w malarstwie jest on formą wypowiedzi. Natomiast proporcja sił oddziaływania ilustracyjności, bądź samego koloru jako znaku, stanowi o figuratywnym lub abstrakcyjnym charakterze obrazu.

Pańskie obrazy pełne są napięcia i dramatyzmu. Skąd bierze się w nich tragizm?

Wojciech Cieśniewski: Uważam, że pesymistyczny etap w życiu przechodzi każdy człowiek. Najczęściej jest to moment, kiedy doroślejemy i układamy sobie własną filozofię oraz indywidualny system wartości. Nie bez powodu mówi się, że młodzi ludzie są nierzadko bardzo poważni i chętnie mówią na tematy egzystencjalne, które często są dramatyczne. Uważam, że każdy musi przejść ten etap w taki, czy inny sposób. Dzisiaj, gdy myślę o obrazowaniu życiowych tragedii, pytam siebie „po co?”. Mimo wszystko więcej jest w życiu dobra niż zła i dlatego, malując nawet tematy tragiczne, chcę je ująć w taki sposób, aby mówiły o dobru jako wartości, którą proponuję ludziom. Wszak sztuka jest dobrem, które powinno służyć człowiekowi.

Wojciech Cieśniewski, materiały dzięki uprzejmości artysty

Wojciech Cieśniewski, materiały dzięki uprzejmości artysty

Często poprzez sztukę komentuje Pan rzeczywistość, a także odnosi się do wydarzeń historycznych i mitycznych. Czy malarstwo daje w tej kwestii szczególną swobodę wypowiedzi?

Wojciech Cieśniewski: Poprzez obrazowanie wydarzeń historycznych i antycznych świetnie można odnieść się do naszej współczesności. Często eksploatowanym przez mnie motywem jest obcięcie głowy Holofernesowi przez Judytę. Była ona bohaterką, która uratowała swój naród, pozbawiając przywódcę najeźdźców głowy. Z drugiej jednak strony, podczas gdy wszyscy krzyczeli „wiwat, jesteś bohaterem!”, ona nie mogła umyć rąk od krwi, ponieważ zabiła człowieka. Pytanie o to, jaką cenę płacimy za to, że bronimy naszego domu, bliskich, przekonań, czy ideałów jest przecież wciąż tak samo aktualne dzisiaj, jak i w czasach biblijnych. Innym ważnym elementem, który poprzez swoje malarstwo pragnę analizować są problemy etyczne oraz znane każdemu człowiekowi wątpliwości: czym jest piękno, czym jest dobro, co daje człowiekowi poczucie spełnienia w życiu. Próbując odpowiedzieć na te pytania czasami posługuję się wątkami dramatycznymi, jednak absolutnie nie chcę rozbudzać w odbiorcy traum. Na przykład odnosząc się do mitów greckich, w których Pluton porywa Prozerpinę, czy Apollo goni Dafne, poruszam problemy najważniejsze w życiu – problemy miłości oraz spełnienia tej miłości. Mityczni bogowie stanowią dla mnie personifikację współczesnego człowieka. Na przykład opowieść o Plutonie i Prozerpinie mówi o samotności i niespełnionych pragnieniach. Nic dziwnego, że żyjący w podziemnym świecie Pluton wychodzi na ziemię i nie wie, jak powinien się zachować. W konsekwencji porywa pierwszą dziewczynkę i gwałci ją. Wydaje się, że za taki postępek powinna go spotkać surowa kara. Jednak Jowisz nie decyduje się, aby ściąć Plutona, tylko szuka sensownego rozwiązania. Postawa Jowisza jest więc dla mnie najwyższą oznaką empatii wobec Plutona, zaś odwołując się w swoich obrazach do tego mitu chciałbym zaznaczyć, jak nieścisłe są definicje dobra i zła.

Jak określiłby Pan funkcję sztuki w życiu człowieka?

3

Wojciech Cieśniewski, materiały dzięki uprzejmości artysty

Wojciech Cieśniewski: W 2015 roku dzięki pani Lenie Szwed-Strużyńskiej, która zorganizowała mi ogromną 100-metrową pracownię przy Via della Scala, pojechałem do Rzymu na dwa miesiące. Pracując tam nad około 30 płótnami zapragnąłem uzyskać odpowiedź na temat funkcji sztuki w życiu człowieka. Mianowicie na bazie mojego pobytu w Rzymie, studiów współczesnego miasta oraz badania historii uświadomiłem sobie, czym sztuka była w XVII wieku. Można wówczas mówić o okresie załamania pewnego systemu wartości. Katolicyzm tracił bowiem na zaufaniu społecznym, dzięki czemu protestantyzm rozwijał się prężnie w całej Europie. Wobec tego ostoja etyki, którą jest papież oraz przedstawiciele władzy nie podjęli idei św. Franciszka sprzed kilkuset lat, mówiącej o pokorze i ubóstwie, tylko wprowadzili nowy porządek, mający ludzi zafascynować. W tym celu odwołali się do piękna twórczości Caravaggia, Berniego i wielu innych, którzy w tym okresie potrafili zaproponować ludziom nowy system wartości oparty na dobrobycie, poczuciu bezpieczeństwa i komfortu. W ten właśnie sposób w epoce baroku system porządku publicznego został przywrócony. Na podstawie doświadczeń historii oraz własnych przemyśleń mogę stwierdzić dziś, że funkcją sztuki jest budowanie człowieka oraz proponowanie dobra. To jest właśnie mój komentarz do ostatniego cyklu obrazów. Dzięki wyjazdowi do Rzymu namalowałem 79 obrazów w 14 cyklach, które składają się czasami z 2-3 obrazów, a innym razem z 13-14. Płótna te fragmentarycznie pokazywałem już w Warszawie i czterokrotnie w Londynie. Teraz moim celem jest wystawienie wszystkich 79 obrazów w obrębie jednej przestrzeni, abym sam mógł zobaczyć, jak działa cały ten wielki cykl, ale przede wszystkim, w jaki sposób reagują na niego odbiorcy.

Wojciech Cieśniewski, materiały dzięki uprzejmości artysty

Wojciech Cieśniewski, materiały dzięki uprzejmości artysty

Jakie są Pana artystyczne plany na przyszłość?

Wojciech Cieśniewski: W 2016 roku byłem najpierw w Malezji, a później przez 3 tygodnie w Indonezji, głównie na środkowo-zachodniej Jawie. Miałem tam dużo kontaktu ze współczesnymi artystami, przez co wiele myślałem nad tym, czym jest sztuka w tym nowo powstałym państwie, gdzie kultura wciąż znajduje się w trakcie budowy, a rozmaite religie koegzystują w harmonii. Kultura narodowa w Indonezji z jednej strony budowana jest na batiku, a z drugiej strony na teatrze wayang. Kiedy zobaczyłem, tak wiele różnorodności z powodzeniem funkcjonującej obok siebie postanowiłem, że podejmę temat koegzystencji kultur w kontekście tego, co w życiu jest piękne i dobre. Funkcję sztuki widzę bowiem w tym, aby w jakiś sposób promować dobro jako wartość życia.

Panie Wojciechu, bardzo dziękuję za rozmowę.

fot. (góra) Wojciech Cieśniewski na tle swoich prac, materiały dzięki uprzejmości artysty

Katarzyna Zahorska 

Rynekisztuka.pl

portal_rs_adres_www_wb

szukaj wpisów które mogą Cię jeszcze zainteresować:

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Rabort Rynek i Sztuka

Raport Rynek Sztuki 2016

Szósta edycja Raportu Rynek Sztuki, przygotowana przez redakcję największego serwisu dla kolekcjonerów i inwestorów – Rynekisztuka.pl

Zobacz więcej Pobierz (pdf)
MENU: