szukaj w portalu Rynek i Sztuka MENU:

Jak odnaleźć swój artystyczny gust?

07.03.2017

Dla początkujących, Kolekcjonowanie

W świecie, w którym dzieła sztuki można licytować przy pomocy paru kliknięć w telefonie, nabycie pracy artystycznej nie stanowi dla początkującego, niedoświadczonego jeszcze kolekcjonera żadnej trudności. Większym problemem, z którym zmaga się wielu nowicjuszy w tej dziedzinie jest natomiast nieumiejętność nadania powstającemu zbiorowi sprecyzowanego kierunku. Za tym z kolei stoi kłopot z określeniem własnego artystycznego gustu. W jaki sposób odróżnić oryginalność i wspaniały warsztat od trwającej aktualnie mody? Jakie potencjalne trudności czekają początkującego kolekcjonera, stawiającego swoje pierwsze kroki na rynku sztuki? W końcu, czy istnieje przepis na stworzenie interesującej, spójnej koncepcyjnie kolekcji?

CIERPLIWOŚĆ

Zasadą numer jeden jest cierpliwość. Wielu kolekcjonerów twierdzi bowiem, że punktem wyjścia dla stworzenia interesującej, spójnej kolekcji jest znajomość samego siebie, własnych gustów i artystycznych upodobań. Scott Nussbaum, dyrektor działu sztuki aktualnej i XX-wiecznej w nowojorskim oddziale domu aukcyjnego Phillips twierdzi, że przed zakupem pierwszego dzieła warto zadać sobie pytanie o to, dlaczego chce się stworzyć własny zbiór oraz czego poszukuje się w gromadzonych obiektach. Kolekcjoner, Michael Phillips Moskowitz radzi, aby wstrzymać się przed zakupem pracy danego artysty. Wówczas będziemy mieli możliwość dowiedzieć się, czy po pewnym czasie, kiedy staniemy się także bardziej obeznani z rynkiem sztuki, doświadczeni oraz wymagający, obiekt nadal będzie nam odpowiadał pod względem swojej formy i treści. Zwlekanie z podjęciem decyzji o zakupie dzieła pozwoli nam przekonać się, czy posiadamy artystyczną intuicję.

SAMOKSZTAŁCENIE

Jeżeli nie wiemy, jaka sztuka do nas przemawia, najlepszym rozwiązaniem będzie wyjście z domu, obejrzenie kilku wystaw muzealnych oraz zapoznanie się z aktualną ofertą galerii. W poszukiwaniu inspiracji można także zacząć przeszukiwać strony internetowe najważniejszych światowych instytucji, które coraz częściej udostępniają swoje zbiory on-line. Abigail Asher, długoletnia doradczyni w Muzeum Guggenheima w Nowym Jorku przyznaje, że przy próbie określenia swojego artystycznego gustu ważną kwestią jest spędzanie mnóstwa czasu w muzeach na oglądaniu dzieł starych mistrzów. Zrozumienie sztuki dawnej często wiąże się bowiem również z lepszym pojmowaniem aktualnych zjawisk w dziedzinie sztuk wizualnych. Wizyty w muzeach można połączyć z odwiedzinami galerii oraz targów sztuki, które mają najczęściej bardzo urozmaicony program wystawienniczy. Tego typu różnorodność pozwoli również na określenie, jakiej treści poszukujemy w działalności artystycznej oraz, jaka tematyka twórcza jest nam najbliższa. Warto oczywiście czytać prasę specjalistyczną oraz zamawiać katalogi aukcyjne. Po kilku miesiącach regularnych odwiedzin w instytucjach kultury, uczestnictwa w targach sztuki, czytania fachowych magazynów oraz śledzenia zjawisk zaistniałych na gruncie światowego i lokalnego obrotu sztuką, z pewnością będziemy umieli podać kilka galerii, których program najbardziej przypadł nam do gustu oraz wymienić nazwiska ulubionych artystów.

ZAUFANIE

Wciąż nie posiadającym jasno określonych zainteresowań początkującym kolekcjonerom nierzadko bardzo trudno uchronić się przed tym, co słyszą z ust galerzystów i dealerów sztuki, którym zależy na sprzedaży oferowanych dzieł. Nowicjusz w dziedzinie zbierania obiektów artystycznych zostaje postawiony w szczególnie trudnej sytuacji zwłaszcza na targach sztuki, gdzie każdy wystawca posiada swoje odrębne stanowisko i bardzo przekonująco mówi o wartości proponowanych potencjalnym nabywcom obiektów. Jak twierdzi Nussbaum, przy wyborze dzieła sztuki najważniejsze jest natomiast, aby odciąć się od wszelkich komentarzy i skupić się wyłącznie na tym, na co się patrzy. Dlatego też tak ważnymi elementami przy wyborze sztuki jest cierpliwość, a także świadomość wartości artystycznej danej pracy, wynikająca z ciągłej nauki i doświadczenia. Nie należy zapominać, że dealer sztuki każde, choćby najwspanialsze dzieło traktuje w kategorii produktu, który należy sprzedać. Dlatego też złym pomysłem jest sugerowanie się jedynie, często nie do końca zrozumiałymi dla nas samych, pochlebnymi komentarzami galerzysty na temat obiektu i nabywanie go bez stuprocentowego przekonania. Nussbaum twierdzi, że doradztwo dealerów sztuki często polega na graniu na emocjach oraz wpędzeniu potencjalnego klienta w swoisty stan dezorganizacji własnych myśli. Jak sam przyznaje, wywołaniu pewnego rodzaju zamętu w głowie kolekcjonera ma także służyć zabieg wieszania ogromnej ilości obrazów na ścianach galerii, czy domów aukcyjnych. Odbiorcy, stającemu wobec takiego namnożenia dzieł, towarzyszy chaos oraz dezorientacja i, chociażby był wspaniałym znawcą sztuki, w takiej sytuacji woli on poddać się doradztwu pracownika instytucji.

EKSPERCI

Ważną kwestią dla początkującego kolekcjonera, który coraz pewniej porusza się w świecie sztuki, jest otaczanie się zaufanym kręgiem osób, związanych ze środowiskiem artystycznym. Opinia historyków, krytyków i kuratorów sztuki, galerzystów, kolekcjonerów, czy osób pracujących w domach aukcyjnych jest zawsze cenną wskazówką. Przy zakupie dzieła warto więc zaczerpnąć opinii zaufanych osób aktywnie związanych z działalnością artystyczną. Można również zaczerpnąć porady profesjonalnego doradcy sztuki. Przy wyborze osoby, której powierzymy kształtowanie naszej przyszłej kolekcji, warto zwrócić uwagę na jej doświadczenie w branży, reputację, a także specyfikę instytucji, z którymi współpracowała. Jednakże nawet długoletni kolekcjonerzy, którzy korzystali w przeszłości z pomocy doradcy sztuki nierzadko przestrzegają przed działalnością ludzi o niewystarczających w tej branży kompetencjach lub takich, którzy łatwo poddają się niepewnym, szybko przemijającym tendencjom. Zaufanie tego typu „specjaliście” może spowodować, że zamiast stworzyć spójną, ciekawą kolekcję sztuki, łatwo dokonamy szeregu bezsensownych inwestycji.

EWOLUCJA

Kolekcjonerzy oraz doradcy sztuki chętnie w odniesieniu do tworzonych, bądź współtworzonych przez nich zbiorów posługują się słowem „ewolucja”. Faktem jest, że wraz ze zdobywaniem wiedzy z zakresu sztuki oraz doświadczenia na rynku sztuki, zmieniają się nasze upodobania, a co za tym idzie – sposób postrzegania niektórych dzieł. Jak twierdzi Nussbaum, zbiór nigdy nie powinien być czymś statycznym, powinien rozwijać się wraz z osobowością i artystycznym smakiem właściciela. Dodaje on także, że najlepsze kolekcje, jakie kiedykolwiek widział poddawały się nieustannym ewolucjom i były modernizowane wraz z upływem czasu. Prawdą pozostaje bowiem, że wraz z nabywaniem wiedzy na temat sztuki, rozwijają się także artystyczne gusta. Łatwiej jest tym samym odróżnić wtedy sezonową modę, która szybko przeminie od wartościowych dzieł na najwyższym poziomie lub otworzyć się na prawdziwe znaczenie niezrozumiałej wcześniej pracy. Moskowitz na przykład przyznaje, że pierwotnie nie potrafił pojąć zachwytów twórczością Wolfganga Tillmansa. Dziś prace niemieckiego fotografa zajmują niezwykle istotne miejsce w zbiorze kolekcjonera.

fot. (góra): David Teniers Młodszy, Kolekcja sztuki arcyksięcia Leopolda Wilhelma w Brukseli

Tekst inspirowany artykułem: Isaac Kaplan, The New Collector’s Guide to Discovering Your Taste in Art, Artsy Magazine

szukaj wpisów które mogą Cię jeszcze zainteresować:

to cię powinno jeszcze zainteresować:

21.08.2015 / Magazyn, Wywiady

to cię powinno jeszcze zainteresować:

09.11.2016 / Analiza rynku sztuki, Magazyn, Prawo

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Rabort Rynek i Sztuka

Raport Rynek Sztuki 2016

Szósta edycja Raportu Rynek Sztuki, przygotowana przez redakcję największego serwisu dla kolekcjonerów i inwestorów – Rynekisztuka.pl

Zobacz więcej Pobierz (pdf)
MENU: