szukaj w portalu Rynek i Sztuka MENU:
Magazyn RiSZ

Retrospektywa z okazji 100-lecia śmierci Auguste’a Rodina w paryskim Grand Palais

19.04.2017

Aktualności, Świat: wydarzenia

Z okazji stulecia śmierci prekursora nowoczesnej rzeźby, Auguste’a Rodina, Musée Rodin zorganizowało w przestrzeni paryskiego Grand Palais ogromną ekspozycję, której zadaniem jest nie tylko nakreślenie kierunku rozwoju sztuki francuskiego mistrza, ale także ujawnienie znaczącego oddziaływania jego twórczości na innych artystów. Inaugurowany 22 marca pokaz prezentuje między innymi dzieła Henry’ego Moore’a, w tym rzeźby, rysunki, fotografie, które zdradzają mocne inspiracje działalnością artystyczną Rodina.

Auguste Rodin, Kroczący mężczyzna, 1911

W 1970 roku Henry Moore udzielił wywiadu magazynowi The Guardian, w którym potwierdza fascynację sztuką francuskiego mistrza, wspominając przy tym swoje dwie wczesne prace, pochodzące jeszcze z czasów studiów w Leeds School of Art i powstałe pod wpływem twórczości Rodina – figurę starego człowieka z brodą oraz głowę dziecka. Przyznaje on również, że im więcej czasu poświęcał studiowaniu dzieł zmarłego w 1917 roku rzeźbiarza, tym bardziej jego postać wydawała mu się niezwykła i inspirująca. Moore zaczął nawet kolekcjonować prace mistrza. Posiadał między innymi gipsowy model „Kroczącego mężczyzny”. W Rodinie angielskiego artystę najbardziej fascynował zawsze fakt idealnego zrozumienia anatomii ludzkiego ciała. Moore sam bardzo często sięgał po motyw fizyczności, upraszczając jednak jej elementy do abstrakcyjnych form.

Paryska ekspozycja udowadnia, iż jednym z ważniejszych mediów artystycznych była dla Rodina fotografia. Pod koniec życia artysta posiadał bowiem kolekcję około 7 tysięcy odbitek, w skład których wchodziły pejzaże, akty czy portrety. Wykorzystywał je w charakterze studiów do realizacji swoich rzeźb. Rodin fotografował także własną twórczość, nanosząc przy tym poprawki ołówkiem lub tuszem na zdjęciach. Dziś fotografie francuskiego mistrza stanowią same w sobie obiekty artystyczne. Na początku lat 30. również Henry Moore pod wpływem Rodina zaczął szeroko wykorzystywać to medium, dokumentując w ten sposób ewolucję własnych rzeźb.

Henry Moore, Reclining Figure Festival, 1951, źródło: Christie’s

Moore we wspomnianym wywiadzie wskazał jednak na dwie znaczące różnice pomiędzy jego własną twórczością a sztuką Rodina. Po pierwsze, podczas gdy francuski mistrz modelował rzeźbiarskie tworzywo, Anglik ciął materiał, syntetyzując formę. Po drugie natomiast – Rodin był niesamowicie zafascynowany ruchem. Tymczasem Moore nigdy nie chciał prezentować dynamiki za pomocą swojej sztuki, ponieważ uważał, że byłoby to niezgodne z ciężkością nieruchomej, twardej rzeźby.

Paryska wystawa udowadnia, jak bardzo komplementarne są ze sobą dzieła Rodina i Moore’a, które, wspólnie zestawione, prezentują ewolucję postrzegania ludzkiego ciała w rzeźbie.

Ekspozycję z okazji stulecia Auguste’a Rodina będzie można oglądać w przestrzeniach paryskiego Grand Palais do 31 lipca.

fot. (góra) Auguste Rodin, Trzy cienie, 1880

Rynekisztuka.pl

szukaj wpisów które mogą Cię jeszcze zainteresować:

to cię powinno jeszcze zainteresować:

13.04.2017 / Aktualności, Świat: wydarzenia

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Magazyn

Magazyn

Nowość - Magazyn portalu RynekiSztuka.pl

Pobierz Magazyn Pobierz Raport 2016
MENU: