szukaj w portalu Rynek i Sztuka MENU:

Rzadkie chmury stały się inspiracją do namalowania przez Muncha słynnego „Krzyku”?

28.04.2017

Aktualności, Ciekawostki

Chmury mogły stać się inspiracją dla słynnego dzieła Edvarda Muncha z 1893 roku pt. „Krzyk”. Nowe wydawnictwo opublikowane przez badaczy z Oslo podaje tezę mówiącą, iż rzadkie chmury Nacreous, nazywane także obłokami perłowymi, mogły pojawić się w momencie malowania przez norweskiego artystę swego ikonicznego obrazu – stąd też na płótnie obecność ich niezwykłych, jasnoczerwonych formacji.

Edvard Munch, Krzyk, 1893

Hipoteza ta zaczęła być szerzej rozpowszechniana po dokonanych w 2004 roku spostrzeżeniach amerykańskich astronomów, którzy stwierdzili, że punktem wyjścia dla stworzenia słynnego „Krzyku” stała się erupcja wulkanu Krakatau w 1883 roku. Jak twierdzi jednak Helene Muri, badaczka z Uniwersytetu w Oslo, założenie to nie tłumaczy „falistości” nieba, które na swoim obrazie przedstawił Munch. Faktem pozostaje, że norweski malarz w prywatnych pismach wspominał o pojedynczym doświadczeniu, kiedy to niebo zalała czerwień w kolorze krwi. Udokumentował je wówczas następującymi słowami: „Szedłem ścieżką z dwojgiem przyjaciół – słońce miało się ku zachodowi – nagle niebo wypełniła krwista czerwień – zatrzymałem się, czując wyczerpanie i oparłem się na barierce – nad czarno-błękitnym fiordem było widać krew oraz języki ognia; – moi przyjaciele szli dalej, a ja stałem tam i trząsłem się z wrażenia – poczułem nieskończony krzyk przepływający przez naturę”. Wypowiedź ta skłoniła wielu badaczy do stwierdzenia, że postać na obrazie nie krzyczy, a jedynie otwiera niemo usta w reakcji na „ nieskończony krzyk przepływający przez naturę”.

Chmury Nacreous

Chmury Nacreous pojawiają się w zimie przy bardzo niskich temperaturach na dużych wysokościach. Ich cienkość sprawia, że są one widoczne wyłącznie w nocy. Jak twierdzi Muri, chmury te są niesamowicie piękne i sprawiają, że można poczuć się, jak w innym świecie. Obecnie wiemy, że w późnych latach XIX stulecia w okolicy Oslo pojawiły się obłoki typu Nacreous. Ich obecność udokumentował w tamtym czasie co najmniej jeden naukowiec.

Badacze w swojej publikacji przyznają, iż malarz mógł doznać przerażenia w momencie pokrycia nieba przez nieznaną, krwistą czerwień. W związku z tym istnieje duże prawdopodobieństwo, iż Munch zobaczył chmury Nacreous, co z kolei stało się przyczynkiem do powstania słynnego „Krzyku”.

Muri podaje, że oczywiście istnieją inne hipotezy, związane ze stworzeniem słynnego dzieła Muncha. Podczas gdy psycholodzy sugerują, że inspiracją dla namalowania „Krzyku” były wewnętrzne zmagania artysty, jej grupa badawcza złożona z przyrodników, poszukuje rozwiązania tej zagadki w zjawiskach przyrody.

fot. (góra) Edvard Munch, Krzyk (fragment), 1893

Rynekisztuka.pl

szukaj wpisów które mogą Cię jeszcze zainteresować:

Magazyn

Magazyn

Nowość - Magazyn portalu RynekiSztuka.pl

Pobierz Magazyn Pobierz Raport 2016
MENU: