szukaj w portalu Rynek i Sztuka MENU:

Z cyklu: Młoda, mniej znana sztuka w Polsce

15.05.2017

Magazyn, Młoda sztuka w Polsce

Mogłoby się wydawać, że wraz z wynalezieniem fotografii w 1839 roku, motyw architektoniczny wynikający z potrzeby realistycznego odwzorowywania perspektywy budynków na płótnie, odejdzie w zapomnienie. Tymczasem, podczas gdy zdjęcia przejęły rolę wiernych dokumentów rzeczywistości, malarstwo rozpoczęło formalne eksperymenty , które polegały na prezentowaniu zindywidualizowanej percepcji miejskiego pejzażu przez artystów. Okazuje się, że poszukiwania w obrębie tematu prezentacji przestrzennej bryły na płaszczyźnie płótna trwają po dziś dzień, dając zaskakująco ciekawe efekty. Właśnie temu zagadnieniu poświęcony zostanie kolejny artykuł z cyklu „Młoda, mniej znana sztuka w Polsce”.

CELINA KANUNNIKAVA

Urodzona w 1988 roku polsko-białoruska malarka w 2014 roku ukończyła studia na Wydziale Malarstwa i Rysunku Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu, gdzie obroniła dyplom w pracowni Dominika Lejmana. W 2013 roku artystka przebywała na stypendium programu Erasmus w Vilniaus Dailes Akademija w Wilnie. W 2016 roku wyróżniona została Nagrodą Prezydenta Miasta Wrocławia w 12. Konkursie Gepperta.

Kanunnikava w swojej twórczości umiejętnie łączy zainteresowanie architekturą z fascynacją obiektami władzy i przemocy. Wykorzystując wizerunki monumentalnych gmachów rozmaitych ministerstw, urządów, punktów dowodzenia, więzień, central administracyjnych, czy też archiwów i siedzib propagandowych mediów, artystka formułuje krytyczny komentarz, dotyczący nie tylko realiów społeczno-politycznych Białorusi Aleksandra Łukaszenki, lecz odnosi się do wszystkich państw ciemiężonych reżimem totalitarnym. Wielkoformatowe realizacje malarki zdają się być tym bardziej wymowne, iż powstały na gruncie własnych doświadczeń. Kanunnikava bowiem niejednokrotnie brała udział w manifestacjach i protestach antyrządowych organizowanych w Mińsku. Motyw nieprzeniknionej czerni, towarzyszący na płótnach artystki opresyjnej, monumentalnej architekturze, naszpikowanej mnóstwem anten oraz transmisyjnym sprzętem do komunikacji z narodem, posiada tutaj nie tylko znaczenie kompozycyjne, ale i symboliczne. Smolista ciemność wydaje się bowiem nie tylko wypełniać wnętrza gmachów, ale i zalewać najbliższe ich otoczenie. W ten sposób malarka podkreśla zasięg oddziaływania reżimów totalitarnych, całkowicie zniewalających społeczeństwo państw rządzonych autorytarną ręką. Charakterystycznym motywem twórczości Kanunnikavy jest również widziany z lotu ptaka tłum, ukazywany w formie malarskiej powierzchni przypominającej lastryko i łączący się w jeden żywy organizm wobec opresji władzy. Zagadnienie wizerunku protestującego tłumu jako wielogłowej jednostki oraz jego roli w demaskowaniu mechanizmów reżimu, malarka podejmuje również w obrazie „Mc Marx” z 2015 roku. Stanowi on swoiste potwierdzenie niepokojącej prawdy, że przeistoczenie się komunizmu w kapitalizm funkcjonuje jedynie w kategoriach zmiany nazwy ustroju ciemiężącego społeczeństwo. Artystka nierzadko sięga także po bezpośrednie symbole przemocy, czego przykładem może być przedstawienie policyjnej pały, lub atrybuty zapewniające z jednej strony anonimowość oprawcy względem ofiary, a z drugiej natomiast uniemożliwiające dostrzeżenie problemu, a przez to obojętność, czyli ciemne okulary.

IWONA OGRODZKA

Artystka urodziła się w 1991 roku w Limanowej. W 2016 roku ukończyła Wydział Malarstwa i Rzeźby na wrocławskiej Akademii Sztuk Pięknych, broniąc dyplom w pracowni profesora Andrzeja Klimczaka-Dobrzenieckiego. Do jej najważniejszych wyróżnień należy Nagroda Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, zdobyta w 2016 roku na 26. Przeglądzie Promocje w Legnicy, a także otrzymana w tym samym roku I Nagroda VI Przeglądu Młodej Sztuki „Świeża Krew”.

Iwona Ogrodzka traktuje budynek jako przestrzeń opresyjną dla człowieka. Monumentalne gmachy przedstawiane są nierzadko w zdeformowany sposób, świadomie zakłócający efekt przestrzenności. Natomiast ze względu na rozgrywające się w ich wnętrzach, niedostępne oczom ogółu, sytuacje, zniekształcone bryły funkcjonują jako swoiste miejsca kaźni. Artystka roztacza przed widzem w ten sposób własną wizję końca ludzkości, gdzie polityka strachu, skrzętnie wpajana ludziom przez media i rządy państw, utrudnia obiektywny ogląd rzeczywistości. Przez okna prostopadłościennych biurowców, bunkrów, kościołów, czy też budynku sejmu, wylewają się natomiast płynne substancje rozmaitych kolorów. Dla malarki są one symbolem dawno straconej nadziei oraz ciągłej niepewności, ogarniającej nowe społeczeństwo, które miało istnieć spokojnie w krainie wiecznej szczęśliwości.

KAROLINA BALCER

Urodzona w 1988 roku w Toruniu artystka, w 2014 roku ukończyła Akademię Sztuk Pięknych we Wrocławiu w pracowni malarstwa profesora Piotra Błażejewskiego. Swoim dyplomowym cyklem, pt. „Blok techniczny” , zdobyła ona wyróżnienie w konkursie Dyplom Roku 2014 w katedrze malarstwa, przyznane przez jury Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu, Nagroda Publiczności IV Przeglądu Młodej Sztuki „Świeża Krew”, a także Nagrody Marszałka Województwa Dolnośląskiego oraz Pisma Artystycznego „Format” podczas 24. Przeglądu Promocje w Legnicy. Obecnie Balcer jest doktorantką na macierzystej uczelni pod artystyczną opieką profesora Pawła Jarodzkiego, gdzie jej głównym zagadnieniem badawczym pozostają narzędzia budowania społecznego, a także temat grodzenia i monitoringu.

Prace Karoliny Balcer przedstawiają rozmaite sześcienne i prostopadłościenne bryły, umiejscowione na płótnach w różnych układach kompozycyjnych. Sprawiająca wrażenie utrzymanej w estetyce geometrycznego abstrakcjonizmu, twórczość młodej artystki tematycznie krąży wokół polskiego krajobrazu miejskiego. Podobnie, jak pastelowe gmachy Balcer, również potężne wieżowce, domy jedno- i wielorodzinne, a także blokowiska stanowią jedynie kolejny punkt kolorystyczny na planie miasta. Sztuka Balcer w głównej mierze nawiązuje do tak zwanego procesu termomodernizacji budynków, który zdecydował o nowym kształcie i kolorystyce polskich blokowisk. Malarka akcentuje w ten sposób zagrożenia, wynikające z procesu oraz jego negatywny wpływ na miejski pejzaż. Prace realizowane są za pomocą wykonywanych samodzielnie przez autorkę, krzywych blejtram, które pozwalają uzyskać pożądany efekt przestrzenności. Nieprzypadkowo architektoniczne kompozycje artystki wyróżniają się otwartymi dachami lub rozszczepionymi piętrami. Wszystkie te zabiegi formalne pozwalają widzowi niejako zajrzeć w głąb cudzych mieszkań. Jednakże malarka, jak sama przyznaje, nie skupia się na obserwacji natury jednostki. Bardziej interesuje ją człowiek postrzegany przez pryzmat rezultatów jego, często pochopnie podejmowanych i szkodliwych decyzji, do których zalicza ona ideę termomodernizacji budynków.

IWONA GABRYŚ

Urodzona w 1988 roku w Puławach Iwona Gabryś w 2014 roku uzyskała dyplom magisterski z grafiki na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej. W tym samym roku artystka obroniła również aneks z malarstwa, realizowany pod okiem dr hab. Marka Mazanowskiego. W 2016 roku Gabryś otrzymała wyróżnienie honorowe w konkursie o Grand Prix Fundacji im. Franciszki Eibisch.

W swojej twórczości artystka skupia się na zagadnieniach dotyczących człowieka, a także przestrzeni społecznej i kulturowej, w obrębie której musi on na co dzień funkcjonować. Swoją wypowiedź ubiera ona w metaforyczny, wizualny język geometrycznych form. Przeważające w jej twórczości kształty to proste bryły, porozmieszczane w rozmaitych konfiguracjach w obrębie płótna i jednoznacznie nawiązujące do kompozycji architektonicznych. Chaotyczne układy lewitujących sześcianów i prostopadłościanów, ujęte w kompozycję centralną, na płótnach malarki funkcjonują jako symbol podejmowanych przez człowieka prób uporządkowania otaczającej go rzeczywistości. Ważnym elementem sztuki malarki jest efekt przestrzenności, uzyskiwany za pomocą łączenia różnorodnych technik malarskich i rysunkowych. Kolorystyka obrazów artystki mieści się w wąskiej palecie chłodnych odcieni, wśród których dominują szarości, błękity, przełamywane gdzieniegdzie ciepłymi barwami ochry.

KATARZYNA DYJEWSKA

Urodzona w 1987 roku w Gdyni malarka w 2014 roku obroniła dyplom magisterski na Wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej, natomiast rok później – na Wydziale Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Dyjewska ma na koncie udział w licznych wystawach zbiorowych oraz indywidualnych. Do jej największych osiągnięć należy otrzymana w 2015 roku Nagroda Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego za pracę dyplomową pt. „Puste miasto”, a także zdobyta w roku 2016 I Nagroda II Międzynarodowego Konkursu Malarskiego Fundacji Trzy Mosty.

Tematem przewodnim podejmowanym w sztuce Dyjewskiej jest samotność jednostki potęgowana w obliczu opresyjności miejskiego natłoku. Artystka, czujnie badając proces alienacji człowieka, dokumentuje na płótnie zjawisko zanikania silnych więzi międzyludzkich poprzez rejestrowanie osamotnionych przestrzeni pomiędzy budynkami. Problem wyizolowania jednostki ze społeczeństwa malarka obrazuje również za pomocą ascetycznej formy, wyrażanej harmonijnymi, symetrycznymi układami oraz statyką malarskiego gestu. Wszystko to daje w konsekwencji wyraźnie wyczuwalną w dziełach Dyjewskiej atmosferę spokoju, ciszy, bezruchu, ale i pewnej tajemnicy. Ta malarska kreacja świata martwoty i beznamiętności wskazuje bowiem na sprzeczności pomiędzy nieruchomą, zgaszoną rzeczywistością jednostki, a pełnym zmienności i chaosu życiem tętniącego energią miasta.

MATEUSZ MALIBORSKI

Mateusz Maliborski, urodzony w 1990 roku, ukończył Wydział Malarstwa na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, gdzie kształcił się pod okiem profesora Adama Wsiołkowskiego. W obrębie jego twórczych zainteresowań znajduje się przede wszystkim malarstwo, rysunek oraz typografia. Twórca w 2012 roku został laureatem stypendium fundowanego im. Sayeda, natomiast w 2014 roku finalistą konkursu Grand Prix Fundacji im. Franciszki Eibisch.

W przeciwieństwie do pozostałych, prezentowanych w cyklu artystów, tematem przewodnim poruszanym w twórczości Maliborskiego jest nie bryła, lecz wnętrze budynku. Zgeometryzowane, nagie przestrzenie muzealne idealnie jednak współgrają z surowością i monumentalnością gmachów, a także kompozycyjną prostotą form, obrazowanych przez wymienionych twórców. Na płótnach Maliborskiego widzimy wytwory ludzkiej ekspresji, a więc oprawione w ramy dzieła, kontemplowane przez odbiorców. Ascetyzm przedstawionych wnętrz oraz formalny minimalizm wpływa na refleksyjną, wyciszoną atmosferę prac. Prezentowane w muzealnych przestrzeniach obrazy jawią się jako jednorodnie zamalowane płótna i, podobnie, jak anonimowi zwiedzający o nieczytelnych twarzach, pozbawione są one własnej tożsamości i historii. Również niezwykle surowe, puste wnętrza instytucji, które oprócz malarskich dzieł wiszących na ścianach pozbawione są jakiegokolwiek wyposażenia, doskonale wyrażają, wzmaganą przez bezimienne postaci i enigmatyczne obrazy, atmosferę zagubienia i niepokoju. Dzieła Maliborskiego stanowią więc opowieść o samotności człowieka oraz pragnieniu jej przezwyciężenia poprzez otwarcie się na ekspresję innych.

Katarzyna Zahorska 

Rynekisztuka.pl

l

szukaj wpisów które mogą Cię jeszcze zainteresować:

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Magazyn

Magazyn

Nowość - Magazyn portalu RynekiSztuka.pl

Pobierz Magazyn Pobierz Raport 2016
MENU: