szukaj w portalu Rynek i Sztuka MENU:
Magazyn RiSZ

Czy sztuka potrzebuje paliwa?

13.09.2017

Aktualności, Ciekawostki, Świat: wydarzenia

Powszechnie wiemy, że era “sztuki dla sztuki” odeszła razem z epoką modernizmu. Dziś, kiedy coraz trudniej zdobyć fundusze nawet na prowadzenie państwowych galerii, trzeba szukać zewnętrznych sponsorów. Czy każdy może sponsorować sztukę? Albo raczej, czy sztuka może przyjmować finansowe wsparcie od każdego chętnego?

W Wielkiej Brytanii rozgorzała dyskusja na temat dotacji otrzymywanych przez National Portrait Gallery w związku z The BP Portrait Award. Coroczną imprezę, a dokładnie nagrody w niej przyznawane, funduje przedsiębiorstwo naftowe BP. Obojętnym nie pozostaje wspomnienie wielkiego wycieku ropy (2010 r.) z uszkodzonej platformy wiertniczej należącej do koncernu. Do katastrofy miały prowadzić cięcia budżetowe i obojętny stosunek do środowiska naturalnego. Zaczęto więc zastanawiać się, czy etycznie jest korzystać z pieniędzy przekazywanych przez firmę, która nie reprezentuje wysokich standardów moralnych.

Z odpowiedzeniem sobie na to pytanie nie miał problemu ostatni zwycięzca nagrody, Henry Christian-Slane, który odmówił przyjęcia części pieniędzy (tej przekazywanej przez BP). Co więcej, przekazał tysiąc funtów (z siedmiu składających się na nagrodę) na rzecz programu Greenpeace, który ma na celu ograniczenie wydobycia ropy naftowej. Był to wyraz sprzeciwu wobec sztuki opłacanej przez koncerny paliwowe. Współpracę z koncernem rozwiązała także Tate Gallery, mimo płynącego z jego strony wsparcia rzędu 250 tys. funtów.

Należy jednak pamiętać, że przyznawana corocznie nagroda jest szansą dla młodych artystów na zaistnienie w świecie sztuki. Pomocna jest szczególnie dla wspomnianych portrecistów, których profesja straciła na wartości po odejściu czasów malowania dam z towarzystwa. Nagroda wciąż może być przepustką do rozwoju i samodoskonalenia.

Wtedy pojawia się argument, czy sztuka jest najważniejsza? Czy w obliczu sztuki możemy pewne sprawy przemilczeć? Jak będziemy żyć, jeśli nie zadbamy o środowisko? Kogo wtedy będziemy portretować? Pytania mnożą się z dnia na dzień coraz bardziej. Program wspierany przez Christian-Slane’a ma chronić nowo odkrytą rafę koralową, w pobliżu której BP chce postawić kolejną platformę wiertniczą. Obrońcy przyrody przekonani są, że niszcząc naturalną rzeźbę terenu, niszczymy najczystszą formę sztuki.

Dyskusja wciąż się toczy. Wielu zabiera głos, w gazetach pojawiają się listy od osób zaangażowanych w sztukę. Zaskakującym jest jednak fakt, że to dwudziestosześcioletni artysta jako pierwszy tak silnie sprzeciwił się naftowemu sponsoringowi. Co dalej? Czy szala przechyli się w stronę sztuki społecznie i etycznie zaangażowanej? Czy może powrócą czasy muzeów sponsorowanych przez producentów papierosów?

I.S.

fot. (góra) Protest przed National Portrait Gallery w Londynie, 2010; Zdjęcie: Akira Suemori/AP

Rynekisztuka.pl

szukaj wpisów które mogą Cię jeszcze zainteresować:

Jeden komentarz do “Czy sztuka potrzebuje paliwa?”

  1. Hubert

    Świetny artykuł

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Magazyn

Magazyn

Nowość - Magazyn portalu RynekiSztuka.pl

Pobierz Magazyn Pobierz Raport 2016
MENU: