szukaj w portalu Rynek i Sztuka MENU:
Magazyn RiSZ

David Hockney w Wenecji – osiemdziesiąt dwa portrety i jedna martwa natura

09.10.2017

Aktualności, Wystawy, Wystawy: Europa

Dzieło wykonane w ciągu dwóch dni: 1 i 2 marca 2014 roku. Elegancka biała koszula, długa czerwona spódnica i jedno krzesło. Całość umieszczona na dwubarwnym tle w odcieniach błękitu. I nieśmiały uśmiech Rity Pynoos, amerykańskiej filantropki oraz kolekcjonerki sztuki. Autorem pracy jest David Hockney, jeden z najwybitniejszych artystów XX wieku.

David Hockney, Rita Pynoos, 1, 2 marca 2014, źródło: Rynekisztuka.pl

„David Hockney. 82 portraits and 1 still-life” to nowa ekspozycja zorganizowana przez londyńską Royal Academy of Arts w przestrzeniach Międzynarodowej Galerii Sztuki Nowoczesnej Ca’ Pesaro w Wenecji. Wystawę pod kuratelą Edith Devaney, tuż po pierwszym przystanku w weneckiej lagunie, będzie można oglądać w Guggenheim Museum w Bilbao oraz w Los Angeles County Museum of Art.

David Hockney (1937r.), Brytyjczyk z urodzenia i Kalifornijczyk z wyboru, to malarz, fotograf, scenograf i jeden z najbardziej wpływowych artystów XX wieku. Studiował w Bradford School of Art (1953 – 1957) oraz w Royal Academy of Arts w Londynie (1959 – 1962). W 1964 roku wyjechał do Stanów Zjednoczonych, gdzie zakochał się w południowej Kalifornii, a dokładniej w Los Angeles, które stało się nie tylko jego nowym domem, ale przede wszystkim bogatym źródłem inspiracji. To właśnie tutaj odnalazł intensywne światło, modernistyczną architekturę, a także ludzi, którzy zostali bohaterami jego obrazów.

David Hockney, Larry Gagosian, źródło: Rynekisztuka.pl

Twórczość artystyczną Davida Hockney’a w zasadzie można podzielić na trzy kategorie: pejzaże, martwe natury oraz portrety. Ta ostatnia nie tylko zdecydowanie przeważa w jego sztuce, ale także jest tematem przewodnim weneckiej ekspozycji. Pomiędzy 2013 a 2016 rokiem Hockney wykonał ponad osiemdziesiąt portretów, które w interesujący sposób ukazują historię jego życia w Los Angeles oraz nawiązanych tam relacji międzyludzkich. W tym intrygującym zbiorze charakterów i osobowości znajdziemy jego siostrę, Margaret Hockney, artystę Johna Baldessari’ego, kuratorkę Edith Devaney, galerzystów takich, jak David Juda czy Larry Gagosian, bankiera i filantropa Jacoba Rothschilda, Rufusa – syna Tacity Dean, a także jego asystenta Jean-Pierra, którego nagła śmierć w 2013 roku bardzo silnie wstrząsnęła artystą. Jak opowiada Devaney, kuratorka wystawy i przyjaciółka malarza, po tej tragedii David nie pracował przez bardzo długi okres, nie odbierał telefonów, był smutny i przygaszony. Aż pewnego dnia, zebrał siły i namalował dziesięć nowych portretów. Taki właśnie był początek tego wspaniałego projektu.

David Hockney, Edith Devaney, 11, 12, 13 luty 2015, źródło: Rynekisztuka.pl

David Hockney ciężko pracował przez miesiące w swoim studiu w Los Angeles, gdzie malował portrety przyjaciół, członków rodziny, współpracowników i wielu innych bliskich mu osób. Każdy portret został wykonany w takich samych warunkach – Hockney miał trzy dni na jego realizację, zaś obrazowane osoby zasiadały zawsze na tym samym krześle, z tym samym neutralnym tłem w oddali. Zmieniały się wyłącznie wyrazy twarzy, charaktery i nastroje, które Hockney uważnie i precyzyjne rejestrował. Niektórzy pojawiali się w szykownych strojach, inni zaś w sportowych koszulach i jeansach. David nie dawał swoim modelom żadnych wskazówek, każdy dowolnie wybierał pozę, w której chciał być przedstawiony. Reguły były jasne: należało patrzeć prosto w oczy Davida i absolutnie nie można było rozmawiać. Hockney pracował w ciszy i pełnej koncentracji. Pierwszego dnia zaczynał od szkicu, aby jak najszybciej ująć pozę modeli, a następnie nakładał warstwy akrylu. Czasami portret wykonywał w dwa, a czasami w trzy dni. Zdarzyło się również, że pewna osoba z powodów osobistych nie mogła się pojawić na umówionej sesji. W tej sytuacji Hockney pełen energii i chęci do pracy zdecydował się zamówić zbiór warzyw i owoców, które umieścił na małym stoliczku, by następnie móc namalować martwą naturę – jedyną na tej ekspozycji.

David Hockney, Jean-Pierre Goncalves de Lima, źródło: Rynekisztuka.pl

David Hockney jako wybitny obserwator uczy nasz patrzenia. W jego portretach prawie każdy detal odzwierciedla osobowość modeli – wystarczy spojrzeć na ułożenie ich rąk, oczy, a nawet buty. Dla Hockney’a ludzka figura była zawsze niewyczerpanym źródłem fascynacji, dlatego też w jego twórczości artystycznej przeważają autoportrety i portrety, prawie wszystkie bardzo silnie zakorzenione w autobiografii brytyjskiego malarza. Dzisiaj wnętrza Ca’Pesaro są wypełnione przedstawieniami przyjaciół twórcy, który jak żaden inny malarz potrafi namalować to, co jest w tych postaciach istotne, a czego gołym okiem nie widać. „David Hockney. 82 portraits and 1 still-life” to wystawa, która w przepiękny sposób ukazuje, w jaki sposób współczesny artysta może interesująco reinterpretować tradycyjny temat malarski, jakim jest portret. Trwająca do 22 października ekspozycja to jedna z tych wystaw, którą bezwzględnie należy zobaczyć.

Agnieszka Fąferek

fot. (góra) Widok na wystawę „David Hockney. 82 portraits and 1 still-life” w Międzynarodowej Galerii Sztuki Nowoczesnej Ca’ Pesaro w Wenecji,  źródło: Rynekisztuka.pl

Rynekisztuka.pl

szukaj wpisów które mogą Cię jeszcze zainteresować:

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Magazyn

Magazyn

Nowość - Magazyn portalu RynekiSztuka.pl

Pobierz Magazyn Pobierz Raport 2016
MENU: