szukaj w portalu Rynek i Sztuka MENU:

Wszystko, co warto wiedzieć o sygnaturach

10.11.2017

Ciekawostki, Dla kolekcjonerów, Dla początkujących, Kolekcjonowanie

Sygnatura to własnoręczny podpis artysty na dziele złożony z imienia i nazwiska, samego nazwiska, inicjałów, monogramu, charakterystycznego znaku wizualnego z postacią zwierzęcą lub figurą geometryczną. Proces sygnowania prac upowszechnił się w epoce wczesnego renesansu, kiedy postrzeganie sztuki zaczęło ulegać zmianie. Malarstwo i rzeźba zdołały wydostać się wówczas ze sztywnych ram anonimowego wyrobnictwa i zaczęły funkcjonować jako wytwory ludzkiej kreatywności wskazujące na specyficzną wrażliwość danej jednostki. To właśnie od momentu docenienia roli indywidualizmu w sztuce oraz upowszechnienia się praktyki stosowania sygnatur przez artystów, swój początek bierze kolekcjonerstwo. 

Sygnatura jako część procesu twórczego

Dla wielu artystów sygnatura stanowi ostatni etap w procesie tworzenia dzieła. Umieszczenie swojego podpisu w obrębie płótna jest wówczas równoznaczne ze stwierdzeniem: uznaję moją pracę za skończoną. Ten istotny gest często powstrzymuje więc twórców przed dokonywaniem kolejnych zmian w obrębie dzieła.

Jeden artysta, kilka sygnatur

Wielu artystów w ciągu swojej twórczej działalności używało rozmaitych wersji sygnatur. Dzięki temu specjaliści często na podstawie wyglądu podpisu autora oszacować mogą, z którego etapu ich aktywności pochodzi dane dzieło. W tym celu tworzone są różnego rodzaju publikacje katalogujące sygnatury artystów.

Jedna z wersji sygnatur używanych przez Jamesa McNeilla Whistlera

Jak podaje John Castagno, twórca wizualny i ekspert sztuki, który opublikował już w sumie 17 książek gromadzących rozmaite podpisy artystów na przestrzeni całej historii sztuki, jego pierwsze wydawnictwo zawierało ponad 10 tysięcy sygnatur, gdzie jednemu twórcy nierzadko przyporządkowana była cała masa rozmaitych, używanych przez niego symboli, wizualnych znaków, wariacji na temat nazwiska. Jednym z takich malarzy był James McNeill Whistler, znany ze swojej sygnatury przypominającej kształtem motyla, której używał również w korespondencji prywatnej.

Datowanie przy pomocy sygnatury

Ostatnia wersja sygnatury Pabla Picassa

Różnice w obrębie sygnatur jednego twórcy często są bardzo pomocne w kwesiach datowania dzieła. Najlepszym tego przykładem jest podpisa Pabla Picassa. W latach swojej wczesnej działalności w sygnaturze umieszczał on drugie imię, podpisując się jako P. R. (lub Ruiz) Picasso. Na późniejszym etapie kariery twórca zarzucił natomiast stosowanie inicjałów i zaczął używać wyłącznie nazwiska w bardziej dekoracyjnej wersji. W trakcie swojego kubistycznego okresu, aby zapobiec odwracaniu uwagi widza od malarstwa, Picasso przestał sygnować dzieła w obrębie samego przedstawienia. Niedługo potem natomiast malarz przyjął swój słynny podpis w formie podkreślonego nazwiska, który stosował już do końca życia. Gest ten był także symbolem samorealizacji.

Ukryte sygnatury

Thomas William Roberts, Portret Louisa Abrahamsa, 1886, źródło: Christie’s

W 2015 roku pracownicy oddziału sztuki australijskiej domu aukcyjnego Christie’s odnaleźli ukrytą w obrębie portretu Louisa Abrahamsa sygnaturę australijskiego impresjonisty, Toma Robertsa. Podczas studiowania obrazu podpis malarza pozostawał niewidoczny. Dopiero oglądając realizację pod światło pewien element przykuł uwagę specjalistów. Ponieważ obraz został wcześniej sfotografowany, zlecono studiu powiększenie fragmentu przedstawienia, ujawniającego umieszczoną przez twórcę dedykację, podpis i datę. Odkrycie to pozwoliło potwierdzić przypuszczenia specjalistów na temat autorstwa impresjonistycznego obrazu.

Tego typu sytuacji historia sztuki zna naprawdę wiele. Za każdym razem jednak odnalezienie ukrytej w obrębie obrazu sygnatury pozwoliło na ujawnienie dużej ilości nowych informacji zarówno o samym dziele, jak i o artyście.

Fałszywa sygnatura jako rezultat dobrych intencji?

Jozef Israëls, Dzieci w falach, 1877, źródło: Christie’s

Chociaż sygnatury w dużej mierze potwierdzają autorstwo dzieł, mogą one także wprowadzić specjalistów w błąd. Przykładem na to może być obraz pt. „Dzieci w falach”, na którym podpis Bernarda Blommersa przykrył sygnaturę prawdziwego twórcy realizacji, holenderskiego malarza i grafika, Jozefa Israëlsa. Sytuacja ta, która zaistniała podczas II wojny światowej, była jednak wynikiem chęci ukrycia faktu żydowskiego pochodzenia autora dzieła i tym samym uchronienia pracy przed konfiskatą lub zniszczeniem. Po zakwestionowaniu w 2003 roku proweniencji obrazu, podpis faktycznego twórcy został odkryty w prawym dolnym rogu płótna, fałszywa sygnatura natomiast – usunięta.

Identyfikacja fałszywych sygnatur

Obecność w obrębie dzieł fałszywych sygnatur jest na rynku sztuki na porządku dziennym. Zazwyczaj fałszerze praktykują dwa główne sposoby działania: albo tworzą obraz mający na celu naśladowanie dzieła słynnego artysty, albo do powstałych w późniejszym czasie prac dodają sygnaturę znanego twórcy, co ma wpłynąć na podniesienie wartości realizacji.

Właściwie podrobione podpisy wcale nie są tak trudne do wykrycia, jak mogłoby się pierwotnie wydawać. Specjaliści potwierdzają, że sygnaturze dodanej przez fałszerza niemal zawsze brakuje pewnej płynności i spontaniczności gestu, jaki dostrzegalny jest w autorskich sygnaturach. Fałszerz, starając się jak najdokładniej oddać charakter podrabianego podpisu, zazwyczaj bardzo starannie i powoli stawia kolejne jego elementy. Ponadto do dyspozycji specjalistów zawsze pozostają publikacje katalogujące sygnatury danego artysty, dzięki czemu mogą pracować poprzez porównywanie do siebie podpisów. Rozwiązaniem jest także poddanie znaku badaniom promieniami UV, które są w stanie wskazać elementy dodane w obrębie płótna w późniejszym czasie. Ważna jest również uważna obserwacja krakelury, czyli siatki spękań tworzącej się na powierzchni obrazu olejnego. Na jej podstawie da się wywnioskować, czy sygnatura odpowiada stworzonej przez nią strukturze, czy może została nałożona w późniejszym czasie.

Sygnatura Mylesa Birketa Fostera, źródło: www.galeriedulouvre.com

Większe trudności pojawiają się w przypadku artystów, którzy posługiwali się bardzo prostym znakiem graficznym. Częstym celem fałszerzy staje się na przykład Myles Birket Foster, którego sygnatura składała się z inicjałów BF. W takich przypadkach przy szacowaniu autentyczności sygnatury najrozsądniej jest zaufać wynikom barań promieniami UV.

Znaczenie sygnatury

Przed zakupem dzieła danego artysty, warto się dowiedzieć, czy miał on w zwyczaju sygnować swoje prace. Pamiętać należy bowiem, że niektórzy twórcy – jak na przykład Stanley Spencer –  nigdy nie podpisywali swoich realizacji. Specjaliści radzą, aby, jeśli istnieje taka możliwość, wybierać sygnowane prace. Wpływa to bowiem na wartość danej realizacji, na której bezpośrednio widnieje potwierdzenie autorstwa.

Sygnatura bardzo pomaga w ustalaniu autentyczności dzieła, a także oszacowaniu daty jego powstania. Jeżeli znajduje się ona na obrazie, podczas badania obiektu specjaliści muszą ją wziąć pod uwagę. Zdarza się, że ze względu na zachodzące w obrębie płótna procesy oksydacyjne, sygnatura staje się mało widoczna. Jednak w przypadku odkrycia jakiegokolwiek elementu przedstawienia, który mógłby wskazywać na jej obecność, należy przebadać płótno pod mikroskopem.

fot. (góra) Sygnatura Kena Shutta, 1972

Rynekisztuka.pl

szukaj wpisów które mogą Cię jeszcze zainteresować:

Jeden komentarz do “Wszystko, co warto wiedzieć o sygnaturach”

  1. Leon

    Artykuł ciekawy, brak jednak przykładów że sztuki polskiej.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Magazyn

Magazyn

Nowość - Magazyn portalu RynekiSztuka.pl

Pobierz Magazyn Pobierz Raport 2016
MENU: