szukaj w portalu Rynek i Sztuka MENU:

Swoboda interpretacji. Malarstwo Krzysztofa Heksel

18.01.2019

Gościnnie u nas

Pieczołowicie i misternie budowane światy są wizytówką Krzysztofa Heksel. Artysty, który mimo brak akademickiego wykształcenia stawia na doskonałość techniki malarskiej, potrzebnej do realizacji autorskiej wizji.

Malarz urodził się w 1982 roku i związany jest ze swoim rodzinnym miastem Wałbrzychem, gdzie mieszka i tworzy. Od najmłodszych lat interesował się sztuką. Jego dom był pełen albumów z dziełami dawnych mistrzów. Swój artystyczny talent zaczął rozwijać u boku ojca – malarza amatora. Na początku rysował szkice ołówkiem, następnie zaczął rozwijać swoje malarskie umiejętności. Wiedzę plastyczną nabywał we własnym zakresie, w zaciszu swojego domu, metodą prób i błędów. Dopiero 2013 roku postanowił pokazać je na pierwszych wystawach. W krótkim czasie został doceniony przez odbiorców i zajął się swoją twórczością zawodowo. W marcu 2015 roku przyjęto go do Związku Artystów Plastyków.

Krzysztof Heksel, bez tytułu; źr. TouchOfArt - rynekisztuka.pl

Krzysztof Heksel, bez tytułu; źr. TouchOfArt

W 2017 roku zdobył nagrodę La Palette du Monde na Pierwszym Międzynarodowym Festiwalu Sztuk. Jego prace eksponowane były na wielu wystawach w Polsce, na przykład w Gdańsku na wystawie zbiorowej polskich artystów z nurtu surrealizmu i realizmu magicznego pt. Metamorfoza, również na ekspozycji pt. Surrealistyczne światy Krzysztofa Heksla we Wrocławiu w Hali Stulecia. Ponadto jego dzieła można było zobaczyć w Londynie na Flux Exhibition w The Old Truman Brewery w 2016 roku. A jego ostatnia indywidualna wystawa to One Night One Art, która miała miejsce w 2017 roku w Art-Passion w Piasecznie.

Krzysztof Heksel pochłonięty pasją malarską eksperymentował przez lata z różnymi materiałami i podłożami malarskimi. Teraz tworzy obrazy na płytach, ponieważ jak sam mówi: mój ojciec malował tylko na płótnie. Nie pasowało mi to płótno, które się tak „poddawało”. Nie można było mocniej pędzlem przycisnąć, bo robiło się wgłębienie. Było zbyt delikatne. A ja miałem manie na punkcie tego, żeby coś, co robię było solidne.(…) Płyta daje tę możliwość, żeby od początku gruntowania, kładzenia farby, zrobić gładką powierzchnię. Artysta na płytach maluje techniką olejną, i jak mówi: pierwszy raz dostałem farby olejne w wieku 13-14 lat. Obecnie wygląda to tak, że nakładam wiele warstw, ciągle przerabiam i wymyślam w trakcie tworzenia. Malowanie obrazu jest jednocześnie jakby studium do niego. Każdy jest wielokrotnie przerabiany, poprawiany i to długo trwa. Na swoich pracach stosuje laserunek, który ma nieograniczone możliwości, oddaje głębię i efekty barwne światów.

Krzysztof Heksel, bez tytułu; źr. TouchOfArt - rynekisztuka.pl

Krzysztof Heksel, bez tytułu; źr. TouchOfArt

Tematyka jego prac skupia się głównie wokół entropii, przemijania, śmierci, marzeń sennych. Pomimo barwnej kolorystyki jego obrazy wydają się mroczne, natomiast jak mówi sam artysta: dla mnie to nie jest ani mroczne, ani ciężkie, ja to po prostu lubię. Jego inspiracje malarskie krążą wokół zagadnień kosmosu, astronomii, filozofii i szeroko pojęte poszukiwanie sensu istnienia. Te zagadnienia wyrażane są m.in. poprzez zdeformowane sylwetki, postacie okute w materiały, osoby bez twarzy, szkielety, czaszki czy krzyże. Wszystko to przypomina coś na miarę opuszczonych światów. Krzysztof Heksel bardzo ceni twórczość Zdzisława Beksińskiego i choć nie ucieka od porównań, to jednocześnie rozwija malarskie idee tragicznie zmarłego mistrza. W ten sposób udało mu się wytworzyć autorski język, będący wynikiem asymilacji cech pozostałych malarzy, o których wspomina – jak m.in. techniki u William Turnera, prowadzenia historii u Boscha czy czystą malarskość przedstawień Iwana Ajwazowskiego.

Artysta ciągle nie ustaje w próbach udoskonalania swojej techniki malarskiej, szczególnie interesuje go sam proces rozwoju. Jak mówi: dążę do doskonałości, której nie chcę osiągnąć, ponadto dodaje: jak jest wystawa moich obrazów, to najchętniej nie przychodziłbym na nią, żeby ludzie patrzyli na te obrazy, a nie na mnie. Co ciekawe, artysta nie tytułuje swoich dzieł. Nie chce narzucać odbiorcom drogi do ich interpretacji. I dzięki temu dzieła mają charakter bardziej tajemniczy. Czy swoimi obrazami artysta chce do czegoś sprowokować odbiorcę? Jak sam odpowiada: Może do jakiegoś głębszego zastanowienia się…Raczej mam na celu bardziej, żeby był świetny efekt techniczny. Mnie wystarczy jeżeli ktoś zauważa, że to jest uczciwie wykonana robota, jest dobrze farba położona, jest efekt wizualny. Jeśli ktoś do tego doprawia sobie jakieś anegdoty, jakieś swoje przeżycia, swoje historie, to jest nawet lepiej, bo każdy widzi co innego w obrazie. I to jest właśnie piękne. Niekończona możliwość interpretacji.

Krzysztof Heksel, bez tytułu; źr. TouchOfArt - rynekisztuka.pl

Krzysztof Heksel, bez tytułu; źr. TouchOfArt

Celem Krzysztofa Heskel jest opanowanie techniki do perfekcji. Jednak ma on cichą nadzieję, że nigdy nie osiągnie tej doskonałości, bo jak mówi: wirtuozeria oznacza, że już się osiągnęło szczyt i nie da się więcej rozwinąć. Natomiast zapewne dla każdego z nas doskonałość będzie czymś innym, tym bardziej w sztuce. Jego prace pozyskują coraz większe grono odbiorców. Budzą one zaciekawienie, niektórzy w jego obrazach zobaczą podobieństwo do dzieł Beksińskiego, a inni odnajdą przestrzenie poza światem, nawet te piekielne niczym od Dantego Alighieri.

Artykuł przygotowany przez TouchOfArt.eu. Obrazy dostępne w ofercie galerii. 

Rynek i Sztuka - logotyp

szukaj wpisów które mogą Cię jeszcze zainteresować:

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Magazyn

Magazyn

Nowość - Magazyn portalu RynekiSztuka.pl

Pobierz Magazyn Pobierz Raport 2017
MENU: