szukaj w portalu Rynek i Sztuka MENU:
Contemporary London Art – FaceToFaceArt

Własna kolekcja fotografii. Jak zacząć?

23.04.2019

Kolekcje, Kolekcjonowanie od podstaw, Magazyn, Poradnik

Fotografia od pewnego czasu znacznie zyskuje na zainteresowaniu kolekcjonerów. Do rosnącej popularności tego medium z pewnością w dużej mierze przyczynia się fakt, iż stanowi ono jeden z najłatwiej dostępnych dla pasjonatów sztuki nośnik artystyczny ‒ nie tylko ze względu na możliwość jego powielania, ale także z uwagi na jego stosunkowo niskie, w porównaniu do klasycznych mediów, jak malarstwo czy rzeźba, ceny. Zaczynając swoją kolekcjonerską przygodę, warto więc wziąć pod uwagę właśnie fotografię. Jakimi jednak zasadami należy się kierować, tworząc własny zbiór?

Oglądajmy!

Fundamentalne rady dla rozpoczynających swoją przygodę z fotografią entuzjastów sztuki niewiele różnią się od wskazówek udzielanych kolekcjonerom jakiegokolwiek innego medium. Jedną z takich uniwersalnych podpowiedzi jest jak najczęstsze obcowanie z fotografią. Przeglądajmy albumy fotograficzne i katalogi aukcyjne. Przede wszystkim jednak szukajmy możliwości oglądania zdjęć na żywo ‒ odwiedzajmy muzea i galerie. Dobrym pomysłem jest także uczestnictwo w aukcjach fotografii, podczas których możemy nie tylko podziwiać wartościowe dzieła, ale także dużo nauczyć się o samym rynku fotografii. Aktywne obcowanie z medium szybko pozwoli nam na poznanie własnych preferencji artystycznych. Kiedy już będziemy w stanie wyodrębnić zestaw swoich ulubionych twórców, warto bardziej zagłębić się w ich działalność ‒ śledzić ich pracę i poczynania na rynku sztuki, porównywać ze sobą realizację z różnych etapów ich twórczej aktywności.

Materiał zdjęciowy artykułu to fotografie, wykonane w MAXXI, the National Museum of 21st Century Arts w Rzymie

Kupujmy to, co nam się podoba

W przypadku kolekcjonowania każdego medium podstawą jest inwestycja w prace, które się naprawdę lubi. Nie ma sensu nabywać realizacji o dużym potencjale inwestycyjnym, które zwyczajnie nam się nie podobają. Jeśli nawet w przyszłości nie znajdziemy dla naszej fotografii nowego właściciela, nadal w swoim zbiorze będziemy posiadać dzieło, które naprawdę podziwiamy i które z chęcią będziemy nadal oglądać w obrębie własnych domowych przestrzeni.

Materiał zdjęciowy artykułu to fotografie, wykonane w MAXXI, the National Museum of 21st Century Arts w Rzymie

Przemyślmy profil kolekcji

Przed zakupem pierwszej fotografii warto zdefiniować również profil własnego zbioru i wyznaczyć pewien próg, od którego chce się zacząć kolekcjonowanie ‒ może to być zarówno pułap cenowy, nazwiska interesujących nas artystów, konkretny okres w historii fotografii, jak i sprecyzowana tematyka pracy czy technika jej wykonania. Ścisłe określenie koncepcji własnych zbiorów jest przydatne, ale z pewnością niekonieczne. Nierzadko bowiem specyfika własnej kolekcji w miarę gromadzenia kolejnych dzieł wyłania się sama. Było tak na przykład w przypadku galerzystki, Laury Nolbe. Jej mąż dostrzegł, że wszystkie fotografie, które nabywa, w pośredni lub bezpośredni sposób nawiązują do samolotów. Po tej uwadze Nolbe postanowiła uczynić swój zbiór kolekcją fotografii przedstawiających „rzeczy, które latają”.

Materiał zdjęciowy artykułu to fotografie, wykonane w MAXXI, the National Museum of 21st Century Arts w Rzymie

Poznajmy specyfikę medium

Specyfika fotografii jako medium polega przede wszystkim na tym, że może być ona multiplikowana. Artyści realizują swoje prace w edycjach, zaś to, ile dana edycja będzie liczyć odbitek pozostaje w gestii twórcy. Niezwykle ważne są przy tym kwestie prawidłowego opisu fotografii kolekcjonerskiej. Musi być ona opatrzona imieniem i nazwiskiem, pseudonimem artystycznym bądź sygnaturą autora. Chociaż najpopularniejszą formą jest podpis twórcy na odwrocie, praktykowane jest również umieszczanie stempla atramentowego lub suchej, wytłaczanej pieczęci w rogu pracy. Do pełni opisu odbitka potrzebuje również daty wykonania, wymiarów, tytułu, techniki, numeru odbitki oraz ich ilości w edycji.

Należy przy tym pamiętać, iż ta sama fotografia może być różnie wyceniana ‒ jej wartość zależna jest bowiem od liczby edycji oraz ilości prac w danej edycji. Generalnie, zasada jest taka, że im mniej jest odbitek w danej edycji, tym zdjęcie jest droższe. W końcu ‒ jak podkreśla Nolbe ‒ kolekcjoner płaci za unikatowość. Aktualnie przyjmuje się, że edycja, która zawiera 25 odbitek postrzegana jest jako stosunkowo duża, zaś taka, która składa się z od 3 do 5 fotografii ‒ jako mała. Na cenę danej pracy wpływ ma także zwiększenie ilości kopii w ramach edycji. Z kolei wartość dzieła może wzrastać w miarę wyprzedawania realizacji z danej edycji.

Chociaż fotografię nazywa się medium obaczonym tzw. „mitem nieskończonej odtwarzalności”, są również artyści, którzy w swoich pracach stawiają na całkowitą niepowtarzalność. Takimi fotografami są na przykład Adam Fuss czy Christian Marclay. Pierwszy z nich w swojej artystycznej działalności używa techniki dagerotypii, drugi natomiast ‒ cyjanotypii. Są to więc techniki fotograficzne niepozwalające na odtwarzalność obrazów. Ceny tego typu unikatowych obrazów są oczywiście odpowiednio wyższe.

Materiał zdjęciowy artykułu to fotografie, wykonane w MAXXI, the National Museum of 21st Century Arts w Rzymie

Uogólniając, wartość zdjęcia zależna jest od tego, do którego z typów fotografii ono należy. Wyróżnia się bowiem: Unique Print, Vintage Print, Life Time Print/Modern Print, Reprint oraz Copy Print. Podczas gdy pierwszy z wymienionych rodzajów oznacza odbitkę o charakterze unikatowym, przy czym brak jest negatywu umożliwiającego powielenie pracy, określenie Vintage Print stosuje się wobec kopii wykonanej z negatywu niedługo po jego powstaniu (do 5 lat). Life Time Print/Modern Print oznacza odbitkę zrealizowaną przez artystę zdjęcia na podstawie oryginalnego negatywu, jednak w okresie około 5 lat po jego powstaniu. Reprint to kopia wykonana z negatywu, aczkolwiek nie w określonym nakładzie i nie przez autora fotografii, natomiast Copy Print ‒ reprodukcja zdjęcia zrealizowana na bazie kontrnegatywu.

Zwróćmy uwagę na stan zachowania

Podobnie, jak w przypadku każdego innego medium, elementem, na który koniecznie trzeba zwrócić uwagę przed zakupem dzieła do kolekcji jest stan jego zachowania. W przypadku fotografii powszechnymi uszkodzeniami są zadrapania, zagniecenia w kształcie półksiężyca powstałe na powierzchni pracy czy też przebarwienia. Jeżeli zainteresowani jesteśmy kupnem starego zdjęcia, musimy wziąć pod uwagę, że konieczna jest w tym przypadku pewna tolerancja na defekty dzieła. Jeśli jednak myślimy o inwestycji fotografię współczesnego artysty, nie powinniśmy dopuszczać możliwości zaistnienia na niej żadnych skaz.

Zadbajmy o ochronę dzieła

Zanim zdecydujemy się wyeksponować zakupione dzieło w naszym domowym wnętrzu, upewnijmy się najpierw, że wiemy, jak je prawidłowo zabezpieczyć. W tym celu konieczna jest jej odpowiednia ochrona. Warto wybrać taki rodzaj oprawy, który zabezpieczy pracę przed wpływającymi na utratę koloru przez fotografię promieniami UV. Bardzo ważny jest też sam proces oprawiania ‒ jeśli bowiem uszkodzimy realizację w trakcie, defektyte zauważymy najprawdopodobniej dopiero przy okazji sprzedaży dzieła.

Katarzyna Zahorska

Artykuł pochodzi z numeru 3 magazynu RiS.

Rynek i Sztuka - logotyp
Magazyn - okładka

szukaj wpisów które mogą Cię jeszcze zainteresować:

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Magazyn

Magazyn

Nowość - Magazyn portalu RynekiSztuka.pl

Pobierz Magazyn Pobierz Raport 2017
MENU: