szukaj w portalu Rynek i Sztuka MENU:
Niepodległa Suwerenna – Fabryka Sztuk

Reguły plus intuicja. Rozmowa z Anną Kołtyś-Dąbrowską

26.06.2019

Wywiady

Wybór i kupno zgodnego z naszymi preferencjami artystycznymi dzieła sztuki to jedno. Drugą bardzo ważną kwestią pozostaje jego odpowiednie wyeksponowanie w przestrzeni mieszkalnej, co, wbrew powszechnym wyobrażeniom, wcale nie jest takie łatwe. O tym z jakimi problemami mierzy się w tej kwestii architekt wnętrz, jakimi zasadami się kieruje w swojej pracy i w jaki sposób poszukuje złotego środka w rozmowie z Katarzyną Zahorską opowiada architektka Anna Kołtyś-Dąbrowska.

Katarzyna Zahorska: Czy właściwego eksponowania dzieł w przestrzeni mieszkalnej można się nauczyć, czy może umiejętność ta polega raczej na pewnego rodzaju wrodzonej intuicji, podobnie, jak ma to miejsce w przypadku dobierania ubioru z klasą?

Anna Kołtyś-Dąbrowska: Z technicznego punktu widzenia, kierując się określonymi regułami możemy poprawnie wyeksponować każde dzieło sztuki. Natomiast o tym, czy będzie ono dobrze odbierane we wnętrzu i czy przestrzeń nie zdominuje dzieła sztuki (lub odwrotnie) decyduje wyczucie i wspomniana przez Panią intuicja, która daleko wykracza poza techniczne reguły. Dzięki niej po prostu wiemy, że coś współgra na określonej płaszczyźnie, w takich a nie innych proporcjach lub, że czegoś brakuje, aby wnętrze było dobrze zakomponowane. Ten proces przypomina poniekąd malowanie obrazu – trzeba wiedzieć kiedy skończyć. Tak też jest z projektowaniem wnętrza – należy znaleźć złoty środek, który sprawi, że nie będzie ono przegadane, ani przytłoczone nadmiarem elementów, kolorów, a z drugiej strony nie zostanie pozostawione w stanie niedosytu, wrażenia, że czegoś jeszcze brakuje, że można dołożyć coś, co sprawi, że uznamy je za skończone.

KZ: Rozumiem, że każde wnętrze rządzi się swoimi prawami, ale czy istnieje jakiś zbiór zasad, których przy eksponowaniu sztuki we wnętrzach bezwzględnie należy przestrzegać?

AKD: Tak, zdecydowanie istnieje kilka podstawowych zasad. Po pierwsze: odpowiedni wybór miejsca ekspozycji do skali obiektu, który chcemy wyeksponować. Jeśli jest taka możliwość, to od samego początku pracy przy aranżacji wnętrza należy traktować dzieło sztuki jako jeden z elementów jego wystroju. W przypadku rzeźby, należy zadbać żeby miała przestrzeń dookoła, ale nie stała na środku, bo będzie potykaczem i utrudni codzienne korzystanie z przestrzeni mieszkalnej. Jeśli chcemy wyeksponować obraz, grafikę lub fotografię, wówczas myślimy o miejscu dla niej również na początku projektowania wnętrza; czy na danej ścianie nie będzie kolidowała np. z włącznikami, wentylatorem czy czujką dymu. Pamiętajmy też o powieszeniu obrazu/grafiki/fotografii na odpowiedniej wysokości; przyjmuje się linię wzroku 155-160 cm od podłogi do środka ramy. Po drugie: oświetlenie światłem dziennym i sztucznym. Jeśli dzieło zostanie źle oświetlone – za małą ilością światła lub światłem o złym natężeniu i barwie – będzie trudne w odbiorze. To samo dotyczy ekspozycji na światło dzienne. Po trzecie: najbliższe otoczenie. Tło kolorystyczne powinno zostać dobrane w taki sposób, aby nie przytłoczyło przedmiotu ekspozycji, nie zlewało się z nim.

Materiał zdjęciowy artykułu to projekty aranżacji dzieł sztuki we wnętrzach zrealizowane przez studio Noomo

KZ: Jaka była najtrudniejsza przestrzeń, w której aranżowała Pani dzieła sztuki?

AKD: Pamiętam taką realizację sprzed kilku lat. Była to przestrzeń biurowa, a konkretnie główny gabinet, w którym miał zawisnąć obraz olejny. Trudność polegała na tym, że obraz w potężnej ramie nie pasował skalą do wnętrza, brakowało oddechu na ścianie wokół obrazu. Postanowiliśmy przenieść obraz do sali konferencyjnej, w której miał szansę zaistnieć i być podziwianym z odpowiedniej perspektywy.

KZ: dziełami których artystów miała Pani do tej pory do czynienia w swojej pracy?

AKD: Było ich wielu, nie sposób wszystkich wymienić, ale podam kilka przykładów: Magdalena Abakanowicz, Wojciech Kossak, Mark Rothko, Jarosław Skoczylas, Tomasz Gudzowaty, Olga Boznańska, Jerzy Duda-Gracz, Jarosław Sierek.

KZ: Które według Pani medium wizualne jest najtrudniejsze do aranżacji we wnętrzu? Malarstwo, grafika, fotografia czy może rzeźba?

AKD: Najtrudniejsza z uwagi na swoją trójwymiarowość jest z pewnością rzeźba. Dobrze wyeksponowana zdobi wnętrze, ale pod żadnym pozorem nie może zakłócać codziennego komfortu mieszkańców. Musi być usytuowana w takim miejscu, żeby nie stanowiła fizycznej przeszkody. Jako kolejne medium wymagające szczególnej uwagi w kompozycji wnętrza wymienię fotografię i grafikę z powodu sposobu ekspozycji za szybą, w której odbija się światło. Szyba chroni przed czynnikami zewnętrznymi, ale niestety psuje efekt, jeśli dzieło jest powieszone w takim miejscu, że przestaje być widoczne pod odblaskami światła.

KZ: Można wyobrażać sobie, że współcześnie urządzanym wnętrzom odpowiadają głównie dzieła sztuki nowoczesnej. Czy zdażyło się Pani jenak kiedykolwiek pracować ze sztuką dawną?

AKD: Jest to wyobrażenie nieodbiegające bardzo od rzeczywistości. Faktem jest, że więcej wnętrz dekorowanych jest sztuką nowoczesną, ale zdarzają się wyjątki w postaci dzieł z minionych epok, które dobrze bronią się w nowoczesnych wnętrzach, zaś taka przestrzeń staje się wspaniałym tłem dla sztuki dawnej. Łączenie „starego z nowym” jest zabiegiem często stosowanym w architekturze, który moim zdaniem bardzo dobrze się sprawdza.

Materiał zdjęciowy artykułu to projekty aranżacji dzieł sztuki we wnętrzach zrealizowane przez studio Noomo

KZ: Jeśli jesteśmy już przy sztuce dawnej, jakimi zasadami należy się kierować eksponując w zaciszu własnego domu klasyczne przedstawienia portretowe, pejzaże czy martwe natury?

AKD: Klasyczne przedstawienia wprowadzają klimat, który dla lepszej ekspozycji wymaga ciszy wokół. Mam na myśli to, że trzeba zadbać o odpowiednią oprawę poprzez dobór oświetlenia, kolorytu wokół. Wnętrze nie może być zdominowane ani też dać się zdominować. To jest cienka granica pomiędzy chęcią dobitnego wyeksponowania dzieła, a wpisania go w wysublimowany sposób w przestrzeń mieszkalną.

KZ: Jak w interesujący sposób zaprezentować w jednym pomieszczeniu współczesną realizację i pracę sprzed kilku wieków.

AKD: Moim zdaniem – pozwolić im zaistnieć odrębnie, aby każda z nich stanowiła o swojej wartości w sposób autonomiczny; każde z dzieł powinno mieć wystarczająco duże tło i przestrzeń dookoła siebie. Elementem łączącym może być jednakowe oświetlenie, takie samo tło kolorystyczne.

KZ: Jakie są najczęstsze błędy popełniane przy eksponowaniu dzieł sztuki w domowych wnętrzach?

AKD: Wnętrze mieszkalne służy przede wszystkim domownikom, którzy na co dzień chcą się w nim czuć swobodnie. Jeśli dzieło sztuki przestaje dopełniać domową przestrzeń, a zaczyna w nim dominować poprzez źle dobraną skalę, złe usytuowanie, oświetlenie, które szpeci, wówczas możemy mówić o błędach w ekspozycji dzieł sztuki. A oto przykłady obrazujące to, o czym mówię: przestrzenna rzeźba o dużej skali ustawiona na drodze komunikacji we wnętrzu będzie elementem utrudniającym przemieszczanie się. Obraz w ramie, która kolorystycznie i materiałowo jest obcym elementem we wnętrzu również zaburzy odbiór samego dzieła sztuki i jednocześnie sprawi, że wnętrze przestanie być jednorodne.

Materiał zdjęciowy artykułu to projekty aranżacji dzieł sztuki we wnętrzach zrealizowane przez studio Noomo

KZ: Jedni radzą, aby izolować od siebie dzieła, aby obiekty nie musiały rywalizować ze sobą o uwagę domowników i gości oraz, aby przekaz żadnego z nich nie został zakłócony. Inni z kolei sugerują eksponowanie prac grupowo, tak, aby wzajemnie mogły one na siebie oddziaływać i nadawać sobie nowe konteksty. Jakie jest Pani zdanie na ten temat?

AKD: W tym temacie jestem zwolenniczką złotego środka – w jednym pomieszczeniu łączę ze sobą różne dzieła sztuki, ale każde z nich eksponuję w osobnym miejscu, na osobnej ścianie lub, jeśli mam do dyspozycji dużą płaszczyznę ekspozycyjną, wówczas wieszam je w taki sposób, żeby zachować spore odstępy miedzy nimi. Sąsiedztwo – jak najbardziej, ale bez bezpośredniej bliskości.

Rynek i Sztuka - logotyp

Artykuł pochodzi z numeru 2 magazynu RiSz

Rynek i Sztuka Magazyn, nr 2, okładka

szukaj wpisów które mogą Cię jeszcze zainteresować:

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Magazyn

Magazyn

Nowość - Magazyn portalu RynekiSztuka.pl

Pobierz Magazyn Pobierz Raport 2017
MENU: