szukaj w portalu Rynek i Sztuka MENU:
Niepodległa Suwerenna – Fabryka Sztuk

Jak dobrze eksponować sztukę? – wystawa “Wyspiański” w MNK w Krakowie

27.08.2019

Magazyn, Wystawy: Polska

Jak powinno się prezentować dobrą sztukę? Często podążając za sprawdzonymi schematami zapominamy jak wielki wpływ na odbiór prac ma nie tylko dobre, ale i nieszablonowe pokazanie ich, mocno wpływające na zainteresowanie odbiorców. Wbrew pozorom nawet dzieło mistrza nie zawsze obroni się samo, a zła oprawa potrafi boleśnie zubożyć efekty pracy artystów.

Biuro NArchitekTURA z Bartoszem Haduchem na czele bardzo dobrze zdawało sobie z tego sprawę, projektując przestrzeń dla wystawy “Wyspiański” oraz “Wyspiański. Nieznany” w Muzeum Narodowym w Krakowie. Grupa duży wysiłek włożyła w to, by wyjść poza ekspozycyjne standardy i zaproponować nowe rozwiązania, co przyniosło zaskakujące efekty – wystawa biła frekwencyjne rekordy, a głośno jest o niej nawet w zagranicznych mediach.

Ekspozycja składała się z siedmiu sal o zróżnicowanej stylistyce prezentującej setki szkiców, rysunków, pasteli polskiego mistrza – w tym jego najbardziej znanych prac takich jak “Macierzyństwo” czy widoki na Kopiec Kościuszki – oraz prac o dużych rozmiarach, o bardziej wymagającej formie, tj. projektów witraży i polichromii. W jaki sposób udało się pokazać widzom imponującą ilość dorobku Wyspiańskiego w niecodzienny, ciekawy sposób i jednocześnie artysty nie przyćmić? Wymagało to od NArchiekTURY dużej wrażliwości w rozkładaniu akcentów, wiedzy o tym, kiedy wystarczy zapewnić dziełom jedynie minimalistyczne, białe tło, a kiedy warto pozwolić sobie na eksperymenty formalne.

Zwiedzający prowadzony jest chronologicznie poprzez dorobek jednego z najważniejszych polskich plastyków. W ciąg narracyjny wprowadzono „katedry”, czyli trzy wolnostojące, zamknięte prostopadłościany, każda z nich prezentująca projekty prac wielkoformatowych wykonanych na potrzeby kościoła Mariackiego w Krakowie i katedry lwowskiej. Zabieg ten pozwolił na odizolowanie się od tłumu i cichą kontemplację geniuszu mistrza w prostym, surowym otoczeniu. Nawet kolorystyka ścian “katedr” nie powstała przypadkowo – stanowiła uśrednienie barw występujących w obu świątyniach.

Architekci z dużą uwagą podeszli do tematu rozmieszczenia oraz usytuowania prac w zróżnicowany, często niestandardowy sposób, który mógłby zapewnić jak najlepszą ich percepcję. I tak – projekty witraży dla kościoła Franciszkanów w Krakowie ulokowano poziomo, na postumentach, dzięki czemu odwiedzający zyskali możliwość oglądania dzieła pod takim samym kątem, pod jakim robił to artysta. Pozwoliło to lepiej wyobrazić sobie pracę nad kompozycjami tak okazałej wielkości. Zapewniono też okazję do obejrzenia tego projektu oraz innych w całości, wchodząc na wysoką platformę. W innym przypadku, w niewielkiej sali zwanej “katedrą” projekt witrażu “Polonia” zobaczyć można było też z daleka dzięki nachylonej pod kątem płaszczyźnie lustrzanej.

Biuro nie tylko opracowało całą przestrzenną oprawę dzieł, skorzystało także z idei polskiego wieszcza i przeniosło je w realia XXI wieku w nowatorski, daleki od banalności czy naiwności sposób. Przedsionek wystawy ukazuje zwiedzającym ornamenty bazujące na szkicach twórcy, zostały one jednak wycięte w sklejce i nałożone na siebie. Wykreowało to niesztampową przestrzeń, jak nic innego udowadniającą, że idee i estetyka Wyspiańskiego pozostają żywe aż do dziś. Co więcej, wprowadzono w życie niezrealizowaną koncepcję artysty – czcionkę będącą syntezą charakterystycznych twórców XIX-wiecznych. Pojawiła się ona w niektórych tekstach na ścianach.

W przestrzeni ekspozycyjnej odbył się też koncert “Szkice muzyczne” pod kierownictwem Mariusza Laudańskiego, posłużyła ona jako tło do sesji dla Vogue’a oraz baza do działań społecznych takich jak akcja “Wyspiański przychodzi w odwiedziny”. Akcja ta pozwoliła przybliżyć życie artysty oraz obejrzeć jego prace tym którzy, sami do muzeum przyjść nie mogą – przewlekle chorym dzieciom i dorosłym, np. w formie relacji na żywo ze zwiedzania ekspozycji.

Możliwość konfrontacji naszych wizji projektowych z twórczością jednego z najwybitniejszych polskich artystów była dla nas wielkim zaszczytem, a zarazem wyzwaniem. W naszym projekcie staraliśmy się wykreować scenariusz przestrzeni, w której role drugoplanowe – aranżacji, oświetlenia czy etalażu, pomagają zaistnieć w pełni roli głównej – multidyscyplinarnej twórczości Stanisława Wyspiańskiego – mówi Bartosz Haduch.

Patrząc na ścianę w sali “Polybarwności kościoła OO. Franciszkanów” prezentującą kilkadziesiąt szkiców polichromii z tegoż właśnie obiektu, zdać sobie można sprawę, że nawet bez zagłębiania się w szczegóły prac oglądanie tej kompozycji stanowi satysfakcjonującą, zabarwioną nowoczesnym sznytem przyjemność estetyczną. Można powiedzieć więc, że wystawa NArchitekTURy nie tylko zaprezentowała sztukę sprzed ponad wieku – sama również sztuką się stała, zacierając granicę między artyzmem artysty, a artyzmem samej ekspozycji.

Wszystkie ilustracje użyte artykule należą do biura projektowego NArchitekTURA – fotografie: Jakub Certowicz i Bartosz Cygan.

Magdalena Nawrocka

Rynek i Sztuka - logotyp

szukaj wpisów które mogą Cię jeszcze zainteresować:

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Magazyn

Magazyn

Nowość - Magazyn portalu RynekiSztuka.pl

Pobierz Magazyn Pobierz Raport 2017
MENU: