szukaj w portalu Rynek i Sztuka MENU:

Sztuka na nowo. Multimedia w muzeach

07.10.2019

Magazyn, Wystawy, Wystawy: Europa, Wystawy: Polska

Rozwój technologii coraz częściej pozwala nam ułatwiać i urozmaicać oglądanie sztuki. Dzisiaj już nie musimy wybierać się w podróż na drugi koniec globu żeby obejrzeć dzieło mistrza – pozwolą nam na to multimedialne projekcje jego prac. Zapoznawanie się ze sztuką ubarwiamy sobie także muzyką, kolorowymi światłami i animacjami, a niekiedy nawet zapachami. Galerie i muzea wchodzą w multisensoryczny XXI wiek. Jak im się to udaje? Prezentujemy dwa przykłady – po jednym z Polski i ze świata.

Atelier świateł

Czy gwieździste, nocne wody Rodanu mogą tańczyć nam pod stopami w momencie gdy poświęcamy uwagę obserwowaniu charakterystycznych ruchów pędzla Van Gogha? Od kwietnia 2018 jest to już możliwe w paryskim Atelier des Lumières. Dawny budynek przemysłowy zaadaptowano tam na przestrzeń służącą pokazom multimedialnym poświęconym twórczości artystów takich jak np. Vincent van Gogh, Egon Schiele czy Gustav Klimt.

W środku surowych, fabrycznych pomieszczeń, w towarzystwie industrialnych elementów konstrukcji na ścianach i podłogach wyświetla się tu obrazy wielkich mistrzów. Twarz Adele Bloch-Bauer patrzy na nas z mierzącej nawet 10 m ściany, a znad pola pszenicy wzbijają się animowane, czarne kruki. Ciekawe fragmenty zostają powtórzone, wyeksponowane, często ruszają się nawet w rytm muzyki. Motywy i detale otaczają nas z każdej strony i dzięki temu łatwiej zwracamy na nie uwagę, głębiej je analizujemy. “Tutaj publiczność nie tyle patrzy na obraz, ile jest w środku niego” – mówi dla Le Parisien Gianfranco Ianuzzi, jeden z realizatorów wystawy poświęconej twórczości Van Gogha

Wystawa Van Gogh. La nuit étoilée, źr. atelier-lumieres.com

Ekspozycja nie tylko pokazuje obrazy artysty, ale i opowiada o nim – na ścianach zobaczyć możemy również fragmenty listów czy fotografii, a co za tym idzie – lepiej zrozumieć jego życie i osobowość. Wielu widzów pozostaje w tym miejscu na kilka seansów, siada na podłodze, relaksuje się, a nawet drzemie. Pokazy zbierają wiele dobrych opinii, również od tych osób, które początkowo podchodziły do nich sceptycznie. Mówi się, że przedsięwzięcie zorganizowano na tyle dokładnie, na tyle właściwie dobrano do siebie dzieła, materiały z życia malarza czy podkład muzyczny, że nie banalizuje ona jego sztuki – wręcz przeciwnie, proponuje jego miłośnikom zupełnie nowe, atrakcyjne doznania.

Niektórzy z nas i w kraju mieli okazję doświadczyć podobnego widowiska, kiedy Warszawę kilka lat temu odwiedziła wystawa Van Gogh Alive. Tymczasem państwowe instytucje również idą z duchem czasu i starają się to robić na swój własny, indywidualny sposób.

Wystawa Van Gogh. La nuit étoilée, źr. atelier-lumieres.com

Zobacz, usłysz, dotknij

Od 18 września w Pawilonie Czterech Kopuł, oddziale Muzeum Narodowego we Wrocławiu poświęconemu sztuce współczesnej, wystawę stałą “Kolekcja sztuki polskiej II poł. XX i XXI wieku“ oglądać możemy również podczas pokazów multimedialnych. Same obrazy wiszą więc w tradycyjny sposób na ścianie, rzeźby po staremu stoją na postumentach, zmienia się jednak to, co rozgrywane dookoła nich. Tutaj również pojawia się dźwięk, światło, animacja czy barwa, każda sala jest jednak inna, trudno bowiem nawiązać do rzeźby Beksińskiego w taki sam sposób jak do malarstwa Henryka Stażewskiego czy Rajmunda Ziemskiego.

Pokaz multimedialny, fot. Jacek Witecki, źr. Muzeum Narodowe we Wrocławiu

W niektórych salach dobrze nastawić się na bodźce delikatne – blaski przemykają po charakterystycznej fakturze Abakanów w akompaniamencie niepokojących szumów, a czerwone oświetlenie wydobywa z materiału fantazyjne sploty włókien. Mamy okazję zobaczyć również krótki filmik pokazany oczami jednego z Mutantów, czworonożnych rzeźb. W innych salach, choć w inny sposób niż w Atelier des Lumières, światła i kształty na ścianach zostały luźno inspirowane najciekawszymi motywami w danym obrazie. Pomnożą się przed nami okulary ze znanego zdjęcia Beksińskiego, zatańczą kształty z kompozycji Marii Jaremy. Esencję wyciąga się tu także ze sztuki Tadeusza Brzozowskiego, przytaczając jego intrygujące sentencje i epitety. Gdzie indziej nastawmy się z kolei na poznawanie faktów – archiwalnych zdjęć, nagrań czy cytatów w formie infografik. Kończy się bardzo energicznie – grupa Luxus żegna nam z charakterystycznym dla nich pazurem.

Pokaz multimedialny, fot. Jacek Witecki, źr. Muzeum Narodowe we Wrocławiu

Czy nowe technologie ubarwiają nam obcowanie ze sztuką, czynią ją żywszą i wszechobecną czy raczej przeciwnie – przeszkadzają w odbiorze dzieł, które powinny przyciągać uwagę widzów same w sobie? W jakich przypadkach sztuka powinna być lekkostrawna? Zdania z pewnością są tu podzielone i każdy z nas, w zależności od preferencji wybierze własną drogę – tą tradycyjną lub tą nowoczesną.

Pokaz multimedialny, fot. Jacek Witecki, źr. Muzeum Narodowe we Wrocławiu

il. góra:  Wystawa Van Gogh. La nuit étoilée, źr. atelier-lumieres.com

Magdalena Nawrocka

Rynek i Sztuka - logotyp

szukaj wpisów które mogą Cię jeszcze zainteresować:

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Magazyn

Magazyn

Nowość - Magazyn portalu RynekiSztuka.pl

Pobierz Magazyn Pobierz Raport 2017
MENU: