szukaj w portalu Rynek i Sztuka MENU

Rynek sztuki w dobie kryzysu

11.03.2009

Analiza rynku sztuki, Inwestowanie w sztukę

Z historycznego punktu widzenia sztuka jest bardzo bezpieczną formą inwestowania. Wzrost na tym rynku możemy zaobserwować zarówno w czasach stabilizacji gospodarczej, jak i niepokojów finansowych.

 Nie oznacza to wcale, że sztuka jest obojętna wobec wszelkich zawirowań gospodarczych. Wręcz przeciwnie – rynek sztuki jest zależny od światowej sytuacji gospodarczej, ale nie jest aż tak podatny na aspekty makroekonomiczne, jak inne formy inwestowania. Rynkiem sztuki rządzi bardziej skumulowany majątek, niż okresowe zmiany na rynkach finansowych.

Co będzie ze sztuką w warunkach niestabilności instytucji finansowych?

W jakim stopniu kryzys dotknie rynek sztuki? Czy nastąpi znacząca przecena dzieł sztuki? A może sztuka zachęci większą rzeszę inwestorów? Nie wiemy jak głęboko kryzys sięgnie. Wiadomo jednak, że dynamiczny rozkwit zagranicznych rynków sztuki, wraz z nadejściem światowego kryzysu gospodarczego, znacząco wyhamował. Największe domy aukcyjne na świecie odczuły skutki kryzysu – radykalnie zmniejszyły wydatki oraz zredukowały zatrudnienie. -Na Zachodzie widać już bardzo wyraźnie przełożenie kryzysu gospodarczego na sprzedaż sztuki, ale tamtejszy rynek – szczególnie rynek sztuki współczesnej – nosił już od dawna znamiona bańki spekulacyjnej. Stąd obecna korekta cen i zmniejszone zainteresowanie klientów domów aukcyjnych w Londynie czy Nowym Jorku. Rynek sztuki w Polsce znajduje się na zupełnie innym etapie rozwoju, nie mieliśmy tej fazy „przegrzania” – mówi Michał Chomka, prezes New World Art Collectors. Zachodzi ścisła korelacja między dostępnością pieniędzy i notowaniami na międzynarodowych rynkach sztuki. Dlatego inwestorzy powinni skoncentrować się na jakości kupowanej sztuki. Istnieje olbrzymia różnica w jakości poszczególnych obiektów, co ma decydujący wpływ na nasze inwestowanie. Jeśli chcemy odnieść inwestycyjny sukces w dobie kryzysu, zakupione dzieło musi odznaczać się obiektywnym, ponadczasowym pięknem. Zdaniem ekspertów, ekspansywna polityka monetarna z jaką mamy w tej chwili do czynienia, wpłynie na wzrost cen sztuki szczególnie artystów o ustalonej już renomie. – Jestem przekonany o tym, że dzieło sztuki artysty o wysokich notowaniach, prace klasyków współczesności, jak na przykład Kantora, Nowosielskiego, Gierowskiego, Brzozowskiego, Stażewskiego, Kobzdeja, Tchórzewskiego, Sienickiego, Lenicy to stabilna i pewna inwestycja. Jest też liczna grupa artystów, których prace stopniowo „utrwalają się” na rynku sztuki, ich notowania są odpowiednio niższe, ale ich prace stanowią trwałą wartość – przyznaje Adam Konopacki, ekspert w dziedzinie badania dzieł sztuki. Podobnego zdania jest również Juliusz Windorbski, prezes domu aukcyjnego DESA Unicum.-W Polsce sztuka aktualna nie miała jeszcze okazji dojść do takiego poziomu cenowego jak na Zachodzie, więc mówiąc wprost: nie ma „z czego spadać”. Najwyższej klasy dzieła klasyczne będą zapewne jeszcze bardziej poszukiwane – dodaje.

 W jakim stopniu zapaść finansowa przełoży się na rynek sztuki w Polsce?

Czasami dochodzi do sytuacji, że inwestorzy, którzy postrzegali sztukę jedynie przez pryzmat ewentualnych zysków wycofują się. Brakuje również rekordów cenowych. Kolekcjonerzy wybierają coraz częściej tańsze działa sztuki. -Obserwując ostatnie sprzedaże na aukcjach, w galeriach, a także po rozmowach z antykwariuszami dochodzę do wniosku, że dzieła sztuki są nadal nieźle sprzedawane, co oznacza, że oprócz walorów artystycznych i estetycznych są obiektami gry kapitałowej, ucieczką pieniądza w dobra trwałe – nie wirtualne. Dodać trzeba także, że kwoty płacone za dzieła sztuki nie osiągają obecnie rekordowych poziomów. Jednak zakupy od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych są częste – przyznaje Adam Konopacki. Jak przekonują eksperci, mimo globalnego niepokoju, rynek sztuki w Polsce jest stabilny. Zdaniem Juliusza Windorbskiego z DESY Unicum, na aukcjach można było obserwować niemal dwukrotne przebicia cenowe prac klasyków malarstwa polskiego: Józefa Chełmońskiego i Jacka Malczewskiego, z dzieł współczesnych sprzedawały się bardzo dobre prace malarzy powojennych (Jerzego Nowosielskiego, Jerzego Dudy Gracza, Edwarda Krasińskiego czy Jana Tarasina). Powodzeniem wśród kolekcjonerów i miłośników sztuki cieszą się nie tylko obrazy, ale również rzeźby, monety, ciekawe meble oraz nowoczesny dizajn. Co bardzo charakterystyczne dla rynku sztuki – najlepiej sprzedają się „pewne” i klasyczne prace mimo stosunkowo wysokich cen. A zatem klasyka, czyli to, co zostało już odnotowane na kartach historii naszej kultury, trzyma się mocno. W kontekście inwestowania, rynek sztuki pozostaje wciąż atrakcyjną formą lokowania kapitału. Z uwagi na wyraźną różnicę w jakości poszczególnych obiektów, niezbędne jest jednak mądre rozpoznanie i analiza poszczególnych sektorów tego rynku.

Anna Niemczycka

———————————

szukaj wpisów które mogą Cię jeszcze zainteresować:

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Magazyn

Magazyn

Nowość - Magazyn portalu RynekiSztuka.pl

Pobierz Magazyn Pobierz Raport 2017