szukaj w portalu Rynek i Sztuka MENU
AM warsztaty Baner Magazyn RiSZ no4

Inwestycje w sztukę współczesnych artystów

28.06.2011

Inwestowanie w sztukę

Obserwując bardzo tradycyjne nastawienie polskiego rynku sztuki, można sądzić, iż ostatnie półwiecze nie było okresem, w którym stworzono prace godne docenienia. Najwyższe ceny są osiągane przez zupełnie klasyczne nazwiska, które są zupełnie nieczytelne w szerszym obiegu rynku sztuki.

Prace Jerzego Nowosielskiego, których wartość artystyczna jest niepodważalna stanowią jedne z najwyżej wycenianych podczas aukcji. Bardzo duża siła nazwiska nie koreluje jednak, z uznaniem kolekcjonerów zagranicznych.

Trudno też oczekiwać żeby jego nazwisko było kiedyś podobnie rozpoznawalne jak np. Fridy Kahlo, z która łączą go bardzo podobne inspiracje. W przypadku innych wysoko wycenianych klasycznych polskich malarzy rzecz wygląda bardzo podobnie.
Konserwatywne nastawienie polskich kolekcjonerów jest chyba najbardziej uderzającą cechą polskiego rynku – mówi Mikołaj Iwański z firmy Stilnovisti – Jest to konsekwencja czynników, które rzutują na wiele innych sfer życia, dla których pochodną jest potoczna percepcja sztuki – dodaje. Najbardziej paradoksalnym faktem jest to, iż w niewielkim stopniu wpływa to na samych artystów, którzy potrafią sobie doskonale radzić bez de facto rozwiniętego rynku sztuki.

Frida Kahlo, Moja piastunka i ja, 1937 rok

Wbrew opiniom żywionym przez instytucje zajmujące się obrotem rynkowym, to rynek potrzebuje artystów i otwarcia się na ich zaangażowanie światopoglądowe, jeśli ma kiedyś osiągnąć dojrzałą formę. Nie zmienia to faktu, iż prace współcześnie tworzących artystów są pewną inwestycją. To co w dużej mierze dyskwalifikuje wielu krajowych kolekcjonerów w drodze do ich zakupu jest oporem o charakterze czysto światopoglądowym. Jednym z bardziej szkodliwych mitów narosłych wokół sztuki jest przekonanie o podziale na kulturę wysoką i niską.
Zdaniem Iwińskiego rzecz zupełnie absurdalna, pozwalająca utrwalać przekonanie o sztuce niezaangażowanej jako tej najwartościowszej. –To co naprawdę cenne w sztuce, to specyficzny dialog z rzeczywistością również tą ideologiczną i polityczną czy religijną – dodaje.Potwierdzeniem tego stanu rzeczy jest fakt, iż wielu z artystów mających czasowo problemy z wystawianiem w publicznych galeriach m.in. Piotr Uklański, Dorota Nieznalska czy Peter Fuss z powodzeniem sprzedają prace docenionych kolekcji poza granicami kraju. Przygnębiającego stanu rzeczy dopełnia fakt, iż jeszcze kilka lat temu, kiedy toczyła się polityczna awantura wokół brukselskiej Irreligii i proces Nieznalskiej, jako przykład światowego sukcesu promowany był w Polsce Igor Mitoraj. Wartość artystyczna prac, które wówczas wystawiał z największymi honorami w największych polskich miastach, była poza środowiskami bezpośrednio zaangażowanymi w jego ekspozycję otwarcie kwestionowana.

 

Źródło: Stilnovisti

szukaj wpisów które mogą Cię jeszcze zainteresować:

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Magazyn

Magazyn

Czytaj najnowszy numer Magazynu RiSZ online.

Kup magazyn Zobacz inne nasze publikacje

Zapisz się do naszego newslettera

Zapisując się na newsletter zgadzasz się z regulaminem portalu rynekisztuka.pl Administratorem danych osobowych jest Media&Work Agencja Komunikacji Medialnej (ul. Buforowa 4e, p. 1, p-2-5, 52-131 Wrocław). Podanie danych jest dobrowolne. Zgoda na otrzymywanie informacji handlowych może zostać wycofana w każdym czasie. Więcej informacji na temat danych osobowych znajduje się w Polityce prywatności.