szukaj w portalu Rynek i Sztuka MENU

EVA & ADELE, czyli cocktail genderowy w Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie

08.02.2012

Magazyn

EVA & ADELE to para artystek, które żyją i tworzą PONAD GRANICAMI PŁCI. Ich hasło życiowe brzmi: GDZIEKOLWIEK JESTEŚMY, JEST MUZEUM, a termin, który starają się narzucić ludzkości, to FUTURING.

EVA & ADELE, FUTURING, 1999; Źródło: Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie

EVA & ADELE, FUTURING, 1999; Źródło: Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie

EVA & ADELE funkcjonują w przestrzeni publicznej jako dzieło sztuki. Artystki traktują swoje ciała jak żywą rzeźbę, ulice jak galerie, a wielkie wydarzenia artystyczne jak muzeum. Za ich dopracowanym makijażem i kostiumami kryje się postać małej kobiety i rosłego mężczyzny, którego duchowa kobiecość przezwyciężyła fizyczną męskość i prawnie został uznany za kobietę.
Artystki występują razem od 1991 roku, kiedy pojawiły się na otwarciu wystawy Metropolis w Martin-Gropius-Bau w Berlinie. Od tego czasu podróżują po całym świecie, są obecne na najważniejszych wydarzeniach kulturalnych, takich jak Biennale w Wenecji, documenta w Kassel czy Targi Sztuki w Bazylei. Ich działania artystyczne są dokumentowane i komentowane przez widzów oraz przypadkowych przechodniów. Para kolekcjonuje zdjęcia i filmy wykonane przez publiczność .
Na wystawie zostanie zaprezentowana dokumentacja fotograficzna, kostiumy oraz video.

[…] Subtelność i perswazyjność, brak krytyki czy niezadowolenia, to podstawowe rysy stylistyczne życia i sztuki EVA & ADELE.
Ich artlife ma swoje precyzyjne reguły, którym życie codzienne podporządkowane jest w najdrobniejszych szczegółach. Najważniejszym momentem dnia jest pojawienie się publiczne. EVA & ADELE nigdy nie wychodzą bez pełnego rynsztunku. Dzień zaczynają od dokładnego golenia głów. Po czym zasiadają do śniadania, w czasie którego ustalają kompozycję ubrań i dodatków, w jakich zamierzają tego dnia wystąpić. Pojedyncze rzeczy mogą się powtarzać, jednak ostateczna kompozycja musi sprawiać wrażenie wyjątkowej. Przed oczyma mają bogatą i starannie uporządkowaną garderobę, w której przeważa kolor różowy. Wszystkiego jest po dwa: ubrań, par butów, dodatków. Jedno małe, drugie duże. Wybór kompozycji na dany dzień jest zapisywany w specjalnej kartotece pozwalającej kontrolować częstotliwość użyć. Po śniadaniu, w osobnych łazienkach, rozpoczyna się ceremoniał makijażu. Potem ostrożnie zaczynają się ubierać. Procedura przygotowań do wystąpienia w roli dzieła sztuki zajmuje ponad trzy godziny. Prawie zawsze pojawiają się publicznie razem.
[…] Aby lepiej zrozumieć fenomen EVA & ADELE należy przyjrzeć się problemom, których dotykają w swoim dziele maskowania autentyczności. Należą do nich: płeć, tożsamość, życie, sztuka, autentyczność, maska, relacja i w końcu twórczość.

EVA & ADELE, CUM-Polaroid, P130, 1992; Źródło: Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie

EVA & ADELE, CUM-Polaroid, P130, 1992; Źródło: Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie

Płeć
Płeć jest najbardziej rzucającym się w oczy i równocześnie najbardziej zagmatwanym wyróżnikiem tej pary. Widzimy dwie łyse kobiety, rozkosznie i identycznie ubrane, schowane za grubym i dopracowanym makijażem, szczerze uśmiechnięte, czułe wobec siebie i innych. Za tym obrazem kryje się ciało małej kobiety i dużego mężczyzny, który został kobietą. Jego duchowa kobiecość przezwyciężyła fizyczną męskość i Eva została prawnie uznana za kobietę. Zmiana płci przez Evę pozwoliła im wziąć ślub jako parze homoseksualnej. Mieszanina kobiecości i męskości – obecna u każdego – w wypadku EVA & ADELE jest dodatkowo zagmatwana, ponieważ męskopochodna Eva jest dużo bardziej poetycka, delikatna i kobieca od żeńskopochodnej Adele, która jest zdecydowana, praktyczna i przy całym swoim wdzięku ocenia sprawy „po męsku”.

Tożsamość
Upodobnienie się do drugiej osoby, identyczność ubrań, cocktail genderowy, obowiązkowy uśmiech i przyjacielskie nastawienie, publiczne występowanie w maskach to podstawowe gwałty na tożsamości, których dopuszczają się EVA & ADELE. Czy za tak rozległą manipulacją nadal może kryć się indywidualna tożsamość? Wygląda na to, że nie tylko może, ale wręcz ma się lepiej. Nigdy nie jest łatwo – nawet w przyjaźni – ocenić poziom satysfakcji tożsamościowej drugiej osoby. Na dodatek wielu ludzi w sposób bezbolesny stłumiło potrzebę odczuwania własnej tożsamości lub przerzuciło ją na odczuwanie tożsamości religijnej czy partyjnej. Satysfakcję tożsamościową może wyczuć jedynie pośrednio, poprzez sposób konsumowania życia. Im więcej tu zadowolenia, różnorodności, pasji, własnej interpretacji, „poczucia sensu w bezsensie”, tym uchwytniejsza tożsamość za tym stoi. *

* Artlife, Maria Anna Potocka, fragment tekstu z katalogu wystawy.

Artysta = dzieło sztuki
Wernisaż: 16.2.2012
Wystawa otwarta w dniach: 17.2–29.4.2012

Źródło: Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie


szukaj wpisów które mogą Cię jeszcze zainteresować:

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Magazyn

Magazyn

Czytaj najnowszy numer Magazynu RiSZ online.

Kup magazyn Zobacz inne nasze publikacje

Zapisz się do naszego newslettera

Zapisując się na newsletter zgadzasz się z regulaminem portalu rynekisztuka.pl Administratorem danych osobowych jest Media&Work Agencja Komunikacji Medialnej (ul. Buforowa 4e, p. 1, p-2-5, 52-131 Wrocław). Podanie danych jest dobrowolne. Zgoda na otrzymywanie informacji handlowych może zostać wycofana w każdym czasie. Więcej informacji na temat danych osobowych znajduje się w Polityce prywatności.