szukaj w portalu Rynek i Sztuka MENU

Prognoza: Światowy Rynek Sztuki 2012

13.03.2012

Magazyn

Po niekwestionowanym sukcesie, jaki przyniósł rynkowi dzieł sztuki rok 2011, wszyscy zadają sobie pytanie, jak obejdzie się z nim rok 2012. Czy rynek sztuki, dotąd dzielnie radzący sobie z obezwładniającym światową gospodarkę kryzysem, pozostanie stabilny i nie ulegnie postępującemu załamaniu się rynków? Odpowiedzi na to pytanie warto szukać w przesłankach z ubiegłego roku oraz wnikliwej analizie pewnych trendów wynikających z sytuacji na światowych rynkach.

CO PRZYNIESIE ROK 2012?

Największe obawy dotyczą kondycji rynku sztuki. To bowiem, czy zdoła on utrzymać swoje wyniki z poprzedniego roku, zależy tylko i wyłącznie od zawirowań mających miejsce w pozostałych sektorach finansowych. Jeżeli portfele inwestorów będą obciążone ich mocno nadwyrężoną sytuacją finansową wynikającą z kryzysu, nie należy spodziewać się tu cudów, a jedynie liczyć na utrzymanie się pewnych trendów oraz kierunku działań inwestorskich. Z badań przeprowadzonych przez ArtTactic’s dotyczących kondycji rynku sztuki w 2012 roku, wynika, że niestety, to sytuacja na światowych rynkach będzie dyktować warunki na rynku dzieł sztuki. Zależności jest tu wiele, jednak zasada jest prosta. Jeżeli rynki finansowe wykażą się stabilnością, to przełoży się ona również na wyniki sprzedażowe na rynku sztuki. Eksperci dość ostrożnie wypowiadają się na temat tego, co przyniesie dla rynku dzieł sztuki rok 2012, jednak ton ich wypowiedzi wydaje się być neutralny z odrobiną pozytywnego nastawienia, które  powinno napawać optymizmem.

Ponadto, argumentem, który przemawia dziś za inwestowaniem w sztukę jest niepewność obligacji, wahania na rynku akcji oraz pogłębiający się brak zaufania do coraz mniej wiarygodnych instytucji bankowych – wszystko to sprawia, że inwestorzy z roku na rok coraz częściej uciekają się do inwestycji alternatywnych – jedną z nich jest sztuka.

W JAKIE DZIEŁA WARTO INWESTOWAĆ?

Spoglądając wstecz na rok 2011, ciężko uwierzyć w to, że według prognoz, to głównie artyści z etykietą blue-chip oraz Starzy Mistrzowie stanowić mają cel inwestycyjny kolekcjonerów w 2012 roku. Według prognoz, domy aukcyjne skłaniać się będą ku dziełom gwarantującym pewny zysk w celu utrzymania swoich dotychczasowych wyników sprzedażowych. Taka polityka sprawdzała się w latach poprzednich, kiedy światowe rynki ulegały gwałtownym zmianom. Obserwując popyt na dzieła artystów współczesnych, którego aktywność dało się odczuć w 2011 roku, można mieć co do poczynionych prognoz pewne wątpliwości.

Sercem światowego rynku sztuki okazała się w 2011 roku sztuka nowoczesna. Segment ten aż dziesięciokrotnie prześcignął Starych Mistrzów kończąc rok z wynikiem 164,000 sprzedanych dzieł sztuki oraz dochodem ze sprzedanych dzieł w postaci 6,067 miliardów dolarów. Czy Młoda Sztuka cieszyłaby się jednak tak wysokim zainteresowaniem gdyby nie siła napędowa w postaci inwestorów z Chin gotowych wyłożyć miliony, aby wejść w posiadanie dzieła? Są zwolennicy oraz przeciwnicy tej teorii, aczkolwiek fakty mówią same za siebie. Chiny stanowią na dzień dzisiejszy ponad połowę światowego rynku sztuki współczesnej pod względem dochodu ze sprzedaży dzieł sztuki.

POPYT AZJI NA SZTUKĘ

Dziś mamy już pewność, że Chiny na dobre wpisały się w elitę światowego rynku sztuki. Stało się tak głównie dzięki znacznemu wzrostowi zainteresowania sztuką, ale także dzięki hojności widocznej u chińskich inwestorów podczas licytacji. Przewiduje się, że rok 2012 będzie czasem zachłyśnięcia się sztuką inwestorów z Rosji, Indii oraz Bliskiego Wschodu – już w 2011 roku zauważyć można było ku temu pewne przesłanki.  Mimo sporych funduszy przeznaczonych na sztukę przez Chińskich kolekcjonerów, wydaje się, że ich apetyt na sztukę najwyższych lotów nie został jeszcze w pełni zaspokojony. Wszystko wskazuje na to, że chęć posiadania przez chińskich inwestorów sztuki przez duże ‘S’ nieco przygaśnie, jednak trend ten nadal się utrzyma, w wyniku czego, nadal powodzeniem cieszyć się będą główni reprezentanci sztuki chińskiej okupujący czołowe miejsca w rankingach sprzedaży. Jako, że Chińczycy dostrzegają  spory potencjał inwestycyjny w dziełach Starych Mistrzów oraz cenionych od lat artystów nowoczesnych, najbardziej znani twórcy z Chin wspięli się na sam szczyt w 2011 roku i wygląda na to, że szybko nie ustąpią. Nie łatwo będzie przebić stawkę 57,2 mln dolarów uzyskaną prze obraz Qi Baishi w minionym roku. Dobra passa przypisywana jest również dwóm pozostałym artystom chińskim okupującym miejsce w światowym rankingu sprzedaży, a mianowicie: Zhang Daqian oraz Xu Beihong – ich prace z łatwością przekroczyły próg 10 mln dolarów.

Warto zwrócić uwagę na fakt, iż wśród dziesiątki najwyżej cenionych artystów nowoczesnych ubiegłego roku znaleźli się również: Pablo Picasso, Gustav Klimt, Egon Schiele, Claude Monet, Maurice de Vlaminck oraz Salvador Dali – twórcy, których dokonania artystyczne od lat postrzega się za trafną inwestycję.

Dochód ze sprzedaży dzieł sztuki z poszczególnych okresów – Azja oraz reszta świata

Źródło: artprice.com

SZTUKA WKRACZA W 2012 ROK

Pierwsze miesiące 2012 roku były pod znakiem takich twórców, jak: Francis Bacon –  „Portrait of Henrietta Moraes” sprzedano na aukcji w Londynie za 20 mln funtów, czy też Joan Miro – obraz „Painting-Poem” osiągnął kwotę w postaci 16,6 mln funtów. Zainteresowaniem cieszyli się również Gerhard Richter oraz Jean-Michel Basquiat. Ponadto, świat wypełniły kropki Damiena Hirsta, które w styczniu można było oglądać aż w 11 galeriach – od Londynu po Hond Kong, a dorobek artystyczny niedawno zmarłego Luciana Freuda zyskuje coraz większe uznanie w oczach kolekcjonerów, którzy chętnie odwiedzają wystawy prac artysty oraz dość hojnie wyceniają obrazy autorstwa Freuda. Uwadze nie może umknąć także wzrost zainteresowania od lat cenionego brytyjskiego artysty – Davida Hockneya, który dość hucznie wkroczył w nowy rok zapewniając pasjonatom sztuki solidną dawkę dobrej sztuki poprzez retrospektywne spojrzenie na swoją twórczość.

Analizując  dzisiejszy popyt rynku na sztukę, można by się pokusić o stwierdzenie, że sztuka współczesna zdecydowanie nabrała wiatru w żagle. Dowodem na to jest liczba sprzedawanych dzieł twórców współczesnych, która wzrosła trzykrotnie na przestrzeni ostatnich 10 lat. To wspaniałe osiągnięcie, jednak należy mieć na uwadze fakt, że aż 62% sprzedanych dzieł współczesnych nie przekroczyło progu 5,000 dolarów. Mimo zauważalnego wzrostu cen sztuki współczesnej trend ten wydaje się nie przekonywać większości nieufnych inwestorów szukających pewnej stopy zwrotu oraz będących gotowych ulokować miliony w prace uznanych od lat twórców.

Oprac. Paulina Pajączkowska

Portal Rynek-Sztuki.pl

szukaj wpisów które mogą Cię jeszcze zainteresować:

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Magazyn

Magazyn

Czytaj najnowszy numer Magazynu RiSZ online.

Kup magazyn Zobacz inne nasze publikacje

Zapisz się do naszego newslettera

Zapisując się na newsletter zgadzasz się z regulaminem portalu rynekisztuka.pl Administratorem danych osobowych jest Media&Work Agencja Komunikacji Medialnej (ul. Buforowa 4e, p. 1, p-2-5, 52-131 Wrocław). Podanie danych jest dobrowolne. Zgoda na otrzymywanie informacji handlowych może zostać wycofana w każdym czasie. Więcej informacji na temat danych osobowych znajduje się w Polityce prywatności.