szukaj w portalu Rynek i Sztuka MENU
AM warsztaty Baner Magazyn RiSZ no4

Abstrakcja jest w cenie

27.07.2012

Magazyn

Malarstwo abstrakcyjne nie cieszy się dobrą opinią pośród „zwykłych zjadaczy chleba”. Często zarzuca się mu brak logiki, sensu i treści. Często słyszy się również słowa: „Ja też bym tak potrafił.”. Jak jednak do spekulatywnych form wyrazu podchodzą miłośnicy sztuki w ogóle? Czy jest popularna wśród kolekcjonerów na świecie? Na te pytania postaramy się wam dzisiaj odpowiedzieć.

Wszystko zaczęło się od Rosjanina, Wassila Kandinsky’ego. Ten, tworząc „Pierwszą akwarelę abstrakcyjną” zapoczątkował zupełnie nowy prąd w sztuce. Zaczęto podejmować wówczas próby wymyślenia uniwersalnego języka sztuki, zrozumiałego dla wszystkich ludzi, we wszystkich kulturach. Mimo tego, jeśli chodzi o ojca sztuki nieprzedstawieniowej, lepiej sprzedają się jego dzieła z okresu, w którym jeszcze hołdował starym zasadom.

Jednak już za prace Mondriana, kolekcjonerzy są w stanie zapłacić blisko 20. milionów dolarów. Mowa tu oczywiście o jego słynnych kompozycjach utrzymanych w błękicie, czerwieni, żółci i czerni, z których zrodził się inny nurt, zwany neoplastycyzmem. Trudno znaleźć na jakiekolwiek aukcji innego klasyka abstrakcji – Kazimierza Malewicza. Jego prace są praktycznie niedostępne na rynku sztuki. Co nie zmienia faktu, że gdy pojawią się na nim, potrafią osiągać ceny w granicach nawet 60 milionów dolarów.

Wiele dzieł z tamtego czasu nie trafia „pod młotek”, ponieważ stanowi w większości własność muzeów czy innych jednostek kulturalnych. Obserwuje się jednak inny trend – prawdziwy boom na współczesną sztukę abstrakcyjną. Prym wiedzie tu „Picasso naszych czasów”, czyli Gerhard Richter. Do obszaru jego zainteresowań twórczych należy właśnie malarstwo nieprzedstawieniowe. W tym miejscu można mnożyć przykłady imponujących sum, jakie chętni są w stanie zapłacić za jego dzieła. Nierzadko są to kwoty posiadające więcej niż sześć cyfr. Jeden z miłośników jego twórczości zapłacił w Sotheby’s w listopadzie ubiegłego roku prawie 21. milionów dolarów dolarów za „Abstraktet Bild”. Nie można oczywiście zapominać również o najbardziej lukratywnej sprzedaży dzieła sztuki abstrakcyjnej. Mowa oczywiście o „No. 5” Jacksona Pollocka, za którą, na prywatnej aukcji w Sotheby’s zapłacono 159,4 miliona dolarów. W Azji powodzeniem natomiast cieszą się tacy artyści jak Zao Wou Ki, którego 15. prac sprzedano parę dni temu w hongkońskim oddziale Bonham’sa za łączną sumę 8,1 miliona dolarów.

Jak sprawa wygląda na naszym rodzimym polu? Otóż, co wydaje się oczywiste, rozchwytywane są prace sygnowane nazwiskiemKantor. Jego ambalaże i informele są sprzedawane za dziesiątki tysięcy złotych.. Poza tym, stałym zainteresowaniem cieszą się „klasycy” polskiej abstrakcji tacy jak Maria Jarema, Władysław Strzemiński oraz Henryk Stażewski.

Oprac. Sylwia Zabłocka

Portal RynekiSztuka.pl

szukaj wpisów które mogą Cię jeszcze zainteresować:

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Magazyn

Magazyn

Czytaj najnowszy numer Magazynu RiSZ online.

Kup magazyn Zobacz inne nasze publikacje

Zapisz się do naszego newslettera

Zapisując się na newsletter zgadzasz się z regulaminem portalu rynekisztuka.pl Administratorem danych osobowych jest Media&Work Agencja Komunikacji Medialnej (ul. Buforowa 4e, p. 1, p-2-5, 52-131 Wrocław). Podanie danych jest dobrowolne. Zgoda na otrzymywanie informacji handlowych może zostać wycofana w każdym czasie. Więcej informacji na temat danych osobowych znajduje się w Polityce prywatności.