szukaj w portalu Rynek i Sztuka MENU
AM warsztaty Baner Magazyn RiSZ no4

Dzieło pędzla Leonarda da Vinci mogło trafić na śmietnik?

13.08.2012

Magazyn

Źródło: Sotheby's

Źródło: Sotheby’s

Takie rzeczy zdarzają się co raz częściej. Tym razem sprawczynią zamieszania okazuje się być Szkotka, Fiona McLaren, która chciała wyrzucić na śmietnik obraz, jakiego autorem może okazać się sam Leonardo da Vinci.

Dzieło przedstawiające Matkę Boską, Jezusa i Jana Chrzciciela, zdobi wnętrze domu kobiety od dwóch pokoleń. Jej ojciec, lekarz, dostał pracę w prezencie od jednego ze swoich pacjentów. Nigdy jednak nie sprawdzono ile płótno może być warte.

W końcu dziura w domowym budżecie Fiony Mc Laren zmusiła ją do oddania obrazu do wyceny. Wcześniej jego właścicielka nigdy nie zastanawiała się kto może być autorem dzieła i jaką ma wartość rynkową. W czasie remontu, jaki przeprowadzała, nie zabezpieczyła go nawet przed zabrudzeniami, a wcześniej chciała kilkakrotnie wyrzucić na śmietnik.

Jakie więc było jej zdziwienie, kiedy specjalista z domu aukcyjnego Sotheby’s, rozpoznał w obrazie styl renesansowego mistrza. Kompozycja obrazu przypomina bowiem dzieło „Madonna w grocie”, ponadto ułożenie włosów namalowanej na płótnie niewiasty jest niemal identyczne, jak to z „Ostatniej Wieczerzy”. Kolejną wskazówką mogą być proporcje dużych placów u stóp Dzieciątka. Jeden jest nieco mniejszy od drugiego, co także pozostaje charakterystyczne dla obrazów Leonarda da Vinci.

Jeżeli przeczucia eksperta z Sotheby’s okażą się prawdziwe, Fiona McLaren może wzbogacić się na sprzedaży obrazu nawet o 100 milionów funtów! Obecnie dzieło badane jest przez specjalistów z Uniwersytetu Cambridge. Podczas wstępnych oględzin na tyle malowidła odnaleziono fragmenty bulli papieża  Pawła V, jakie pochodzą z początków XVII wieku.

Autentyczność dzieła jest możliwa, jednak sceptycy nie wykluczają, że jego autorem może być równie dobrze któryś z uczniów Leonarda. Wątpliwości budzi również tożsamość kobiety przedstawionej na obrazie. Wysoce prawdopodobne jest, że to nie Matka Boska, a Maria Magdalena. Za tym argumentem stoi fakt, że niewiasta ubrana jest w czerwoną szatę, zaś dawniej prawa kościelne stanowiły o tym, że Matka Boska można być przedstawiona jedynie w niebieskich sukniach. To mogłoby tłumaczyć dlaczego dzieło tak długo pozostawało w ukryciu.

Zarówno prace konserwatorskie, jak i badania nad potwierdzeniem autentyczności malowidła trwają. Wkrótce powinno okazać się kto jest jego autorem i czy światowy rynek sztuki zostanie powiększony o kolejne wybitne arcydzieło ze świata renesansu. 

Oprac. Olga Pisklewicz

Portal RynekiSztuka.pl

szukaj wpisów które mogą Cię jeszcze zainteresować:

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Magazyn

Magazyn

Czytaj najnowszy numer Magazynu RiSZ online.

Kup magazyn Zobacz inne nasze publikacje

Zapisz się do naszego newslettera

Zapisując się na newsletter zgadzasz się z regulaminem portalu rynekisztuka.pl Administratorem danych osobowych jest Media&Work Agencja Komunikacji Medialnej (ul. Buforowa 4e, p. 1, p-2-5, 52-131 Wrocław). Podanie danych jest dobrowolne. Zgoda na otrzymywanie informacji handlowych może zostać wycofana w każdym czasie. Więcej informacji na temat danych osobowych znajduje się w Polityce prywatności.