szukaj w portalu Rynek i Sztuka MENU

StudentArtworks.com: Tomasz Preficz

08.01.2013

Wywiady

Tomasz Preficz – student Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Zajmuje się malarstwem oraz projektowaniem mebli. W malarstwie tak bardzo kocha kolory, że „nie lubi ich nadużywać“. Tworzenie mebli, to dla niego wypuszczanie z rąk swojego kolejnego „dziecka”. Inspiracją jest dla niego surowa estetyka w malarstwie i architekturze modernizmu.

StudentArtworks: Twoja twórczość to malarstwo, ale od niedawna realizujesz także projekty we wzornictwie przemysłowym, tworząc meble. Jakbyś nazwał swój styl?

Myślę, że rozmowa o stylu w dzisiejszych czasach, to jak walka z wiatrakami. Nie wiem, czy mam jakiś styl, myślę, że wszystko, co robię jest poniekąd ucieczką od przerostu formy przedstawianej przez ogólną masę twórczą. Nie chcę się klasyfikować, choć znajdą się tacy, którzy mnie sklasyfikują. Zawsze inspirowała mnie surowa estetyka w malarstwie kubistycznym i architekturze modernizmu. Mój styl to „czyste pudełko“, skupienie… Projektowanie i wykończenie mebli jest dla mnie odskocznią, sposobem na życie, niesamowitą frajdą. Kiedy wypuszczam z rąk moje kolejne „dzieci”, myślę o tym, że każdy, kto je nabył, korzysta z nich w jakiś sposób użytecznie.

S: Dlaczego zdecydowałeś się studiować na ASP w Krakowie? Co wpłynęło na Twoją decyzję studiowania malarstwa?

Jeśli mam być szczery, to poniekąd przypadek sprawił, że wylądowałem na malarstwie. Nie dostałem się na wnętrza, bo zapomniałem odpowiedzi przy egzaminach wstępnych na jakieś banalne pytanie,  a może mnie nie chcieli (śmiech). Malarstwo zawsze było mi bliskie, lecz chciałem skoncentrować się na kierunku projektowym.

S: Twoje prace to przemyślany przekaz do odbiorcy czy efekt Twoich własnych inspiracji?

Zdecydowanie przekaz. Jestem zwolennikiem analizy tego, co robię, więc moim pracom zawsze towarzyszy wątek krytyczno–literacki. Natomiast, inspiracja wynika z otoczenia, świata. Ludzie mnie inspirują. Sytuacja polityczno–kulturowa ma duże odbicie w moich działaniach.

S: Jak powstają Twoje prace?

Hmm..najlepiej mi się pracuje, jak mnie coś wyprowadzi z równowagi – wtedy muszę ochłonąć. Po jakimś czasie wpadają  mi do głowy pomysły, jak komentarze do sytuacji. Muszę przyznać, że próbowałem coś stworzyć w chwili uniesienia, ale zawsze kończyło się to klęską efektu i tragedią estetyczną…gest neurotyczny przestał dla mnie istnieć. Największe bzdury mogą mieć sens, bo prowadzą do kolejnej analizy tematu lub przeskalowanej utopi.  Jak już się tak dzieje, to staram się je skrupulatnie poukładać.

S: W obrazach Twojego autorstwa rozpoznawalne jest białe tło. Dlaczego właśnie biel? Biel ma dla Ciebie szczególne znaczenie?

Tak strasznie kocham kolory, że nie lubię ich nadużywać. Lubię, jak występują w konkretnych sytuacjach, gdy stanowią element symboliczny z jakimś racjonalnym przesłaniem.

S: Którzy z mistrzów malarstwa są dla Ciebie inspiracją? Jakich innych wielkich twórców sztuki, poza malarstwem, wymieniłbyś i dlaczego?

Caravaggio zawsze był dla mnie ikoną, jego prace są mocno przemyślane. Georges Braque i Egon Schiele to postacie z dwóch światów, a łączy ich bohaterska odwaga przełamywania stereotypów. Ze świata muzyki „dziwnej“,  to do dzisiaj jestem pełen uznania dla Mike Patton’a – nietuzinkowa postać o fenomenalnych zdolnościach muzyczno-wokalnych, na przekroju – chyba każdego – gatunku muzyki. Przypomina mi się mój pewien profesor, który miał takie marzenie, aby stworzyć studenta uniwersalnego…

S: Twoje największe sukcesy?

Podobno artyści po śmierci odnoszą sukcesy…Nie wiem, czy wytrzymam tak długo (śmiech). Tak na poważnie, to każdy dzień jest dla mnie sukcesem. Nie rozliczam tego w kategoriach organizowanych wystaw, czy sukcesu finansowego ze sprzedaży prac… Robię swoje na co dzień, a sukces to w pewnym sensie kwestia przypadku.

 S: Jakie masz plany na przyszłość po skończeniu studiów?

Na razie próbuję je skończyć, nie wiem ile jeszcze to potrwa… Przyznam, że momentami mam dosyć. A po studiach, chyba będę robił to co dzisiaj, czyli starał się postawić firmę na nogi: projektowanie mebli i form użytkowych. Planów mógłbym mieć wiele, ale czasu mi braknie, więc selekcjonuję te, w których dzisiaj idzie mi najlepiej.

Rozmawiała Monika Bijas

www.studentartworks.com

 Artykuł sponsorowany


StudentArtworks.com 

 

 

szukaj wpisów które mogą Cię jeszcze zainteresować:

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Magazyn

Magazyn

Nowość - Magazyn portalu RynekiSztuka.pl

Pobierz Magazyn Pobierz Raport 2017