szukaj w portalu Rynek i Sztuka MENU
AM warsztaty Baner Magazyn RiSZ no4

Odkrycie w sztuce: inne kolory na obrazach van Gogha

06.05.2013

Ciekawostki

Wielu uważa, że Vincent van Gogh jest największym kolorystą w światowej historii sztuki. Żółć jego słoneczników, błękit nieba i biel drzewek czereśniowych, nie mają sobie równych. To wszystko sprawia, że nazwisko van Gogh stało się synonimem intensywnych, wyrazistych kolorów. Jednak jak uważają badacze, czas zrobił swoje i zatarł prawdziwe, nasycone barwy widniejące niegdyś na dziełach holenderskiego mistrza.

Zdaniem specjalistów niektóre z kolorów, które obecnie podziwiamy na obrazach van Gogha, to jedynie blade echa prawdziwych, intensywnych odcieni, jakie widniały tam pierwotnie. To zaskakujące odkrycie zostało właśnie ogłoszone przez badaczy pracujących dla Muzeum van Gogha w Amsterdamie.

Instytucja od lat prowadzi projekt, mający na celu odkrycie wszelkich tajemnic związanych z twórczością holenderskiego malarza. Tym razem analizy dowiodły, że wiele kolorów używanych przez van Gogha zatarło się i zdecydowanie zmieniło, przez co obecnie jego prace zdają się być łagodniejsze, bardziej puste i zdecydowanie mniej soczyste. Oczywiście to normalne, że wiele obrazów zmienia swój koloryt na przestrzeni lat, przez co muszę być odpowiednio restaurowane i chronione. Jednak naukowców zaskoczyły niezwykle radykalne zmiany, z jakimi mają do czynienia przy dziełach van Gogha.

Jednym z dokładnie przeanalizowanych obrazów, którego dokładny proces badawczy został zaprezentowany przy okazji ekspozycji, jest słynna „Sypialnia”. Jak dowiedli naukowcy, pierwotnie ściany pomieszczenia namalowanego na obrazie nie były niebieskie, lecz fioletowe. Skąd ta zmiana? Otóż, zdaniem specjalistów, van Gogh przy tworzeniu obrazu, użył syntetycznego pigmentu, czerwonej eozyny. Pigment okazał się nietrwały: malarz zmieszał go z farbą niebieską, by uzyskać fiolet, jednak barwa nie utrzymała się długo. To dlatego współczesna publiczność ogląda niebieską sypialnię, zamiast fioletowej.

Oprócz wyników dokładnych analiz, widzowie mogą podziwiać również dzieła artysty przy wykorzystaniu najnowszych, nieinwazyjnych technik, takich jak mikroskopowe badania struktury obrazów. Dzieła można analizować nawet pod mikroskopem elektronowym, oraz przy pomocy innych nowoczesnych urządzeń, które pozwalają dojrzeć najmniejsze ziarenka brudu gromadzące się w warstwach farby użytej przez malarza.

Jak podkreślają kuratorzy wystawy, niezwykłe odkrycie dotyczące zmieniających się kolorów na płótnach van Gogha, jest kolejnym dowodem na niezwykły geniusz artysty. Bowiem mimo, że niektóre z obrazów wyglądały pierwotnie inaczej i – najprawdopodobniej – jeszcze lepiej niż obecnie, współcześnie nikt nie krytykuje jakichkolwiek doborów kolorystycznych holenderskiego mistrza.

Gdyby nie współczesna technika, nikt nie sądziłby nawet, że na płótnach van Gogha zaszły tak znaczące zmiany. Jak skomentował jednak jeden z gości ekspozycji „Van Gogh przy pracy”, bardzo cieszy się, że ujawniono wyniki przeprowadzonych badań. Dzięki nim, możemy zobaczyć jeszcze prawdziwszego Vincenta van Gogha, a jego prace – nawet jeśli oczami wyobraźni – postrzegać jako jeszcze jaśniejsze, bardziej wyraziste i kunsztowne.

Źródło: Guardian

Oprac. Olga Pisklewicz

Fot. Sypialnia, Vincent van Gogh, Muzeum w Amsterdamie

Portal RynekiSztuka.pl

portal_rynekisztuka_portal

szukaj wpisów które mogą Cię jeszcze zainteresować:

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Magazyn

Magazyn

Czytaj najnowszy numer Magazynu RiSZ online.

Kup magazyn Zobacz inne nasze publikacje

Zapisz się do naszego newslettera

Zapisując się na newsletter zgadzasz się z regulaminem portalu rynekisztuka.pl Administratorem danych osobowych jest Media&Work Agencja Komunikacji Medialnej (ul. Buforowa 4e, p. 1, p-2-5, 52-131 Wrocław). Podanie danych jest dobrowolne. Zgoda na otrzymywanie informacji handlowych może zostać wycofana w każdym czasie. Więcej informacji na temat danych osobowych znajduje się w Polityce prywatności.