szukaj w portalu Rynek i Sztuka MENU

Przysłowia polskie Dudy-Gracza

24.05.2013

Magazyn

Śpiewak operowy i bliski przyjaciel malarza w jednej osobie, Wiesław Ochman, bardzo sprawiedliwie ocenił twórczość Jerzego Dudy-Gracza, mówiąc o niej, że jest twórczością nietuzinkową i trudną, którą sam autor paradoksalnie oceniał, jako prostą, wypływającą z prostej obserwacji. Sumą tego równania jest ogromne uznanie odbiorców obrazów częstochowskiego malarza. Obrazów, które wyróżniają się oślepiającym błyskiem ludzkich przywar, ich zdeformowanych ciał i poturbowanych dusz. Jerzy Duda- Gracz mógł osiągnąć tę siłę wyrazu i moc symbolu, operując niespodziewanym chlustem farby na płótno. Mógł posilić się zdobyczami sztuki abstrakcyjnej, by ludzkie lenistwo, chamstwo czy głupotę nowocześnie pokomplikować i uatrakcyjnić. Jerzy Duda-Gracz wybiera jednak drogę malarstwa postaciowego rodem z XVI-wiecznej Północy…

Jerzy Duda-Gracz, Ora et colabora, źródło: polscy-malarze.pl

Jerzy Duda-Gracz, Ora et colabora,
źródło: polscy-malarze.pl

Rymy częstochowskie

Przez całe życie Jerzy Duda-Gracz był kolaborantem. Kolaborował z samym sobą, aby powalczyć o wolność i normalność w czasach dziwnych i niespokojnych. Wychodząc pod koniec lat. 60 jako absolwent z Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie na Wydziale Grafiki z filią w Katowicach musiał zawalczyć o siebie, co było z uwagi na panującą sytuację polityczną nie lada wyzwaniem. Ta walka z systemem i jej subiektywny komentarz znalazł swoje odzwierciedlenie we wczesnej twórczości artysty. Pierwszym szańcem było rodzinne miasto z monumentalnym i onieśmielającym klasztorem na Jasnej Górze. Częstochowę Duda-Gracz w równej mierze kochał, co nienawidził. To ona dostarczała mu od samych początków sposobności obserwacji skrajnie przedziwnych zachowań ludzkich, które malarz sprawnie opowiadał w swoich obrazach w sposób na poły życzliwy, na poły szorstko groteskowy. Z tymi „powidokami” artysta będzie mierzył się malując bardzo liczne pejzaże, które ukazują nie tylko krajobrazy stron rodzinnych, ale także miejsc, które kochał i do których chętnie wracał, jak Brzegi czy Nadrzecze. Takimi „powidokami” są między innymi obrazy z 1980 roku „Pejzaż z domkiem”, który w 2011 roku w warszawskim Domu Aukcyjnym DESA Unicum osiągnął cenę warunkową 31 tysięcy złotych po cenie wywoławczej 35 tysięcy złotych, oraz „Nadrzecze-Plotkarki” sprzedany w 2008 roku za rekordową jak dla Dudy-Gracza cenę 100 tysięcy złotych. Niewinne pejzaże zdradzają jednak, iż w tym sielskim krajobrazie czają się ludzie wyposażeni w niechlubne przywary, które w malarstwie twórca będzie bardzo celnie punktował.

 Ufać i kontrolować

Uwikłanie w politykę towarzyszyło malarzowi aż do lat 90., gdy to chóralnie ogłoszono zmianę systemu politycznego w Polsce. Okres Polski Ludowej był do końca życia dla twórcy swego rodzaju traumą, którą próbował poprzez sztukę przepracować. Jednakże sposób radzenia sobie artysty z doświadczeniem komunizmu był dla otoczenia nie do zaakceptowania. Z odsieczą Polsce Ludowej „atakowanej” przez Dudę-Gracza ruszyła Cenzura, która była bardzo drobnym sitem, która zatrzymywała wszystko, co godziło w ideologiczny koncept państwa. Prace plastyczne malarza po prostu zatrzymywano, ukrywano, wrzucano niejako do więzienia. Dlaczego? Krzywe zwierciadło jest zabawne do tego momentu, w którym nie ujrzymy własnego odbicia. A Polska Ludowa to odbicie napotkała.

Jerzy Duda-Gracz, Pejzaż z domkiem, 1980 rok,  źródło: desa.pl

Jerzy Duda-Gracz, Pejzaż z domkiem, 1980 rok,
źródło: desa.pl

Jerzy Duda-Gracz, Nadrzecze-Plotkarki, 1997 rok,  cena uzyskana na aukcji w 2008 roku: 100 tysięcy złotych, źródło: rempex.com.pl

Jerzy Duda-Gracz, Nadrzecze-Plotkarki, 1997 rok,
cena uzyskana na aukcji w 2008 roku: 100 tysięcy złotych,
źródło: rempex.com.pl

Ono było dosłownie krzywe. Duda-Gracz w swoim malarstwie, również tym zaangażowanym politycznie, podąża konsekwentnie drogą deformacji i wypaczenia. Umiłował sobie nurt groteski karykaturalnie deformując postacie ludzkie. Malarz zdaje się pouczać odbiorcę, iż nieistotne jest nasze zaangażowanie w sprawę czy też ignorancja- wszyscy nosimy w sobie pierwiastek diabelski jak i cechy dobroci, czułości. Artysta patrzy na Polaka lat 80. zarówno ciętym okiem krytyka, jak i łagodnym, czułym spojrzeniem rodaka. Dzieła artysty z okresu lat 80., z okresu stanu wojennego, to satyry na panujący ustrój polityczny, ale także smutna refleksja nad postawą Polaka wobec własnego patriotyzmu. Ten etap w twórczości Jerzego Dudy- Gracz, etap „malowanych moralitetów” jest niezwykle szeroko i bogato reprezentowany przez malarstwo. Wiele z tych dzieł trafiło na aukcję, część edukuje widzów wisząc w muzealnych galeriach. Tymi, które szczególnie zapadły w pamięć licytantom, nie tylko ze względu na ceny, to „Motyw polski- Kobietom Wybrzeża” z 1980 roku oraz „Polska szkoła jazdy” z 1981 roku. Obrazy zostały kolejno wylicytowane za 51 tysięcy złotych (po cenie wywoławczej 32 tysięcy złotych) i za 20 tysięcy złotych. Warto zadać pytanie, czy obrazy te przemówiły do kolekcjonerów swoją wizją beznadziejnością świata i brakiem ludzkiej godności czy zaciekawiły zbieraczy jedynie większym formatem i ciekawą plamą barwną? Nieznane są zakamarki dusz polskich kolekcjonerów. Lustro Dudy-Gracz jest więc niezniszczalne. W jego obrazach przejrzała się nie tylko Polska Ludowa, ale wciąż widzi w nich swoją twarz polski kolekcjoner, który obrazy traktuje nie tylko jako reprezentacje swoich zbiorów i gustu, ale także związków z ojczyzną i poglądów.

 

Jerzy Duda- Gracz, Motyw Polski- Kobietom Wybrzeża, 1980 rok, źródło: agraart.pl

Jerzy Duda- Gracz, Motyw Polski- Kobietom Wybrzeża, 1980 rok,
źródło: agraart.pl

Jerzy Duda-Gracz, Polska szkoła jazdy, 1981 rok,  źródło: desa.pl

Jerzy Duda-Gracz, Polska szkoła jazdy, 1981 rok,
źródło: desa.pl

 Żyd ludowy

„W 1968 roku to już miałem prawdziwe kłopoty, ponieważ w tym czasie zajmowałem się tematyką żydowską. A jak wszyscy doskonale pamiętamy, nie był to odpowiedni czas do pokazywania tego typu prac. Za Gierka było bardzo śmiesznie, najczęściej cenzorzy odzywali się wtedy, kiedy coś przegapili, po sugestiach niektórych moich tak zwanych kolegów, którzy biegali wtedy do sekretarza propagandy z donosem, że ja w swoich obrazach przemycam jakieś niedobre treści.” Jerzy Duda-Gracz, wywiad z 1990 roku, źródło: www.cialo-umysl-dusza.pl

Judaika w spuściźnie Jerzego Dudy-Gracz do dziś stanowi pewien element niepewności. Niepewności kolekcjonerów. Gdy obrazy olejne o tematyce polskiej walki z komunizmem cieszą się bardzo wysokimi wynikami na polskich aukcjach, tymczasem wczesne linoryty z przedstawieniami Żydów uprawiających rzemiosło, żydowskich kapel czy żydowskich narzeczonych to dzieła o najniższych cenach na rynku sztuki, wynoszących około 1 tysiąca złotych. Wyjaśnień tego zjawiska może być kilka- niezbyt ceniona technika linorytu czy drzeworytu wśród kolekcjonerów, niewielki rozmiar tychże prac (kartki papieru ok.20 cm x 30 cm), a także temat, który niesprawiedliwie kojarzy się z tandetnymi obrazkami Żydów, liczących pieniądze, a wieszanych „na szczęście” nad drzwiami mieszkań. Zgromadzenie natomiast w swoich zbiorach judaiki rytu Dudy-Gracza może z czasem okazać się bardzo ciekawą kolekcją, która stanowi nie tylko dzieło sztuki graficznej, ale także swoistą dokumentację sposobu widzenia tej grupy etnicznej i społecznej na przestrzeni wieku. Dziełami, które wyróżniły się na polskim rynku sztuki były bez wątpienia obrazy „Sukkoth” z 1992 roku, przedstawiający starego Żyda w stroju modlitewnym oraz „Idiesz Lider” z 1993 roku. Dzieła w 2010 roku zostało sprzedane każde za 40 tysiące złotych w Polswiss Art w Warszawie.

Jerzy Duda-Gracz, Cykl Judaica: Krawiec, 1964 rok, źródło:agraart.pl

Jerzy Duda-Gracz, Cykl Judaica: Krawiec, 1964 rok,
źródło:agraart.p

Polskie uzależnienie

Duda-Gracz mówił otwarcie, że jest chory na Polskę. Polskę i Polaków chciał malować dobrowolnie i opowiadać o swoich rodakach w tonie lekko szyderczym i kpiarskim. Duda-Gracz szydzi i kpi w dobrej intencji, aby obnażyć Polaka z jego przywar i niedoskonałości. Tym nie mniej za fasadą wykrzywionych twarzy, pomarszczonych gęb i grubych pośladków kryje się nostalgia i tęsknota za normalnością. Tęsknotę tę odczuwa w równej mierze malarz, co osoby odmalowane na obrazach. Co ciekawe, artysta powiadał, że we wszystkich obrazach ukrywa swoje autoportrety, więc Duda-Gracz sprawiedliwie rozlicza nie tylko współbraci, ale także samego siebie. Jak wygląda i co czuje Polak Dudy-Gracza? W większości przypadków to nieudacznik, zapijaczony biedak, którego w życiu już nic nie czeka. Polak to „Hamlet polny” (sprzedany w 2013 roku za 32 tysiące złotych), który jak swój imiennik z szekspirowskiego dramatu znajduje się w momencie życiowego dylematu. Tylko o co pyta siebie Polak? Czy w ogóle pyta? Czy chce być Polakiem? Postacie Dudy- Gracza wyposażone są w całe spektrum symboli, które demaskują jego narodowość, tu w czapkę krakowską z piórem, będąca nawiązaniem do dramatu „Wesele” Stanisława Wyspiańskiego. Wykorzystując te czytelne znaki Duda-Gracz buduje postać, która pomimo swej brzydoty wcale nie odrzuca, a wręcz przeciwnie- przyciąga wzrok i uwagę, intryguje. W twórczości tego artysty można jednakże poszukiwać zarówno doznań estetycznych, jak i głębokich przemyśleń.

 

Jerzy Duda-Gracz, Hamlet polny,, źródło: agraart.pl

Jerzy Duda-Gracz, Hamlet polny,, źródło: agraart.pl

Jerzy Duda- Gracz, Ułan i kobiety, 1989 rok, cena uzyskana na aukcji w 2012roku: 60 tysięcy złotych, źródło: desa.pl

Jerzy Duda- Gracz, Ułan i kobiety, 1989 rok,
cena uzyskana na aukcji w 2012roku: 60 tysięcy złotych,
źródło: desa.pl

 

Pieter Bruegel naszych czasów

Jest taki obraz Pietera Bruegela „Niderlandzkie przysłowia”, który na jednej płaszczyźnie pod postacią przeróżnych epizodów zbiera ponad sto przysłów i porzekadeł, opisujących ludzkie zachowania w świecie dalekim od normalności. Gdybyśmy mogli twórczość Jerzego Dudy-Gracza skompilować w jedno dzieło efekt byłby bardzo podobny. Choć artystów dzielą cztery wieki mają ze sobą więcej wspólnego niż mogłoby się wydawać. Duda-Gracz bardzo świadomie czerpie ze zdobyczy malarstwa europejskiego i włącza te rozwiązania w swoją twórczość. Najbliżej mu jednak jest do malarstwa północnego XVI i XVII wieku. Bo do jakiej innej tradycji może nawiązywać obraz „Panny kwiecistej” jak nie do portretów roześmianej Saski, żony Rembrandta? Czyż podobieństwo „Łabędzi” z 2000 roku nie jest uderzające do przyrodniczych szkiców wykonywanych przez Albrechta Durera? A w „Obrazie 964” z 1985 roku artysta sam przyznaje się do owych natchnień nazywając swe dzieło „Holenderskim”! I to się podoba! Bo takie odczytywanie twórczości malarza współczesnego może zadowolić zarówno miłośników nowatorstwa, jak i nowożytników. Wszak kunsztem artysty jest nie tyle wprowadzanie swoich prac na nowe, indywidualne tory, co czerpanie z rozwiązań niejako kanonicznych. Wątek „niderlandyzmu” w spuściźnie Dudy-Gracza jest szalenie intrygującym, zważywszy, że artysta porusza się nie tylko w sferze obrazu-moralitetu, ale również pragnie realistycznie, wręcz werystycznie oddać postać modela-Polaka. Tak jak Bruegel nie obawiał się pokazywać swoich sąsiadów w sytuacjach zwykłych, intymnych niekiedy, tak Duda-Gracz nie cofa się przez włożeniem w dłoń postaci na obrazie butelki alkoholu lub papierosa. Tak jak breuglowski „Mizantrop” czyni ludziom złośliwości, tak modele Dudy-Gracza nie są szlachetnymi i wymuskanymi personifikacjami cnót i dobrych uczynków.

 Dziełem absolutnie wyjątkowym w twórczości Jerzego Dudy-Gracza jest „Autoportret z rodziną” stworzony w 1978 roku, a sprzedany w 2010 roku za kwotę 80 tysięcy złotych. Co czyni go wyjątkowym? Jest wspaniałym i bardzo wzruszającym nawiązaniem do własnych doświadczeń rodzinnych, ale także do nieco już dziś archaicznej i zapomnianej tradycji malowania autoportretów malarzy wraz z ich rodzinami, co konsekwentnie uczynił Rembrandt, Rubens czy Jacob Jordaens. Kolejną niezwykłością, która wiąże się z tym dziełem jest fakt, iż z woli twórcy pozostawał on aż do śmierci artysty w 2004 roku w zbiorach rodzinnych i nie był absolutnie przeznaczony na sprzedaż rynkową. Ciekawostką, która również podnosi i rangę i wartość materialną dzieła, jest informacja, iż „Autoportret z rodziną” został oprawiony w autorską ramę, co jest zjawiskiem rzadkim! I choć w obrazie miesza się nostalgia z pastiszem to jest ono wykonaniem niemalże mistrzowskim pod względem rozłożenia farb, jak i zakomponowania formalnego i ideowego! „Autoportret z rodziną” jest swoistym symbolem twórczości częstochowskiego malarza. To piktogram, tego, co zdołało mu się osiągnąć, rozliczając się z malarstwem europejskim, sztuką współczesną i poczuciem polskości. Po raz ostatni kolekcjonerzy mają szansę zachwycić się nad brzydotą polskiej sztuki po 1945 roku…

Jerzy Duda-Gracz, Obraz 964 (Holenderski), 1985 rok, cena uzyskana na kucji w 2009 roku: 8,5 tysiąca złotych, źródło: agraart.pl

Jerzy Duda-Gracz, Obraz 964 (Holenderski), 1985 rok,
cena uzyskana na kucji w 2009 roku: 8,5 tysiąca złotych,
źródło: agraart.pl

Jerzy Duda- Gracz, Panna kwiecista, 1997 rok, cena uzyskana na aukcji w 2007 roku: 72 tysiące złotych, źródło: agraart.pl

Jerzy Duda- Gracz, Panna kwiecista, 1997 rok,
cena uzyskana na aukcji w 2007 roku: 72 tysiące złotych,
źródło: agraart.pl

 

Jerzy Duda- Gracz, Łabędzie, 2000 rok, cena uzyskana na aukcji w 2011 roku: 39 tysięcy złotych, źródło: rempex.com.pl

Jerzy Duda- Gracz, Łabędzie, 2000 rok,
cena uzyskana na aukcji w 2011 roku: 39 tysięcy złotych,
źródło: rempex.com.pl

Jerzy Duda-Gracz, Autoportret z rodziną, 1978 rok, źródło: agraart.pl

Jerzy Duda-Gracz, Autoportret z rodziną, 1978 rok, źródło: agraart.pl

Materiał chroniony prawem autorskim – wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora i Wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Regulaminie Korzystania z Serwisu. Zapoznaj się z regulaminem.

Paulina Barysz

Portal RynekiSztuka.pl

LOGO RiSi

szukaj wpisów które mogą Cię jeszcze zainteresować:

Jeden komentarz do “Przysłowia polskie Dudy-Gracza”

  1. Krystyna Kleser

    Mam Książkę-album J. Dudy Gracza wydaną nakładem Wydawnictwa Arkady w serii ” Sztuka naszych Czasów” w 1985 r.wraz z biografią artystyczną oraz z wpisami ksiąg uwag. Na uwagę przede wszystkim zasługuje autograf artysty z roku 1992 podczas pobytu w Klinice Kardiologi w Ochojcu,gdzie również przebywałam i poprosiłam artystę o autograf który brzmi: „Pani Krystynie z życzeniami wyzdrowienia i uszanowania Jerzy Duda Gracz ” Muszę niestety sprzedać /o ile znajdzie się kolekcjoner lub kupiec / ponieważ mam niską emeryturę a potrzebuję na operację /na którą musiałabym czekać około roku / zainteresowanych proszę o kontakt na e-mail ; kkleser@wp.pl
    Dziękuję Krystyna :)

Dodaj komentarz:

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Magazyn

Kursy online

Odwiedź sklep Rynku i Sztuki

Zobacz nasze kursy Zobacz warsztaty o sztuce

Zapisz się do naszego newslettera

Zapisując się na newsletter zgadzasz się z regulaminem portalu rynekisztuka.pl Administratorem danych osobowych jest Media&Work Agencja Komunikacji Medialnej (ul. Buforowa 4e, p. 1, p-2-5, 52-131 Wrocław). Podanie danych jest dobrowolne. Zgoda na otrzymywanie informacji handlowych może zostać wycofana w każdym czasie. Więcej informacji na temat danych osobowych znajduje się w Polityce prywatności.