szukaj w portalu Rynek i Sztuka MENU

Z cyklu: młoda – mniej znana sztuka w Polsce

09.09.2013

Magazyn

Długo już nie pisaliśmy o sztuce młodych. Przyszedł więc czas na prezentację kilku interesujących postaw, które ukazują stosunkowo dojrzałe, jak i indywidualne podejście do kreowanych realizacji.

Po przerwie wakacyjnej na nowo startujemy z comiesięcznym przeglądem ciekawych artystów, którzy według nas odznaczają się interesującym sposobem myślenia, jak i indywidualnym konceptem artystycznym. Jak pisaliśmy w poprzednich artykułach, zamierzeniem cyklu jest chęć pokazania szerszej grupie odbiorców postaw, które bardzo często nie miały jeszcze szansy zaprezentować się publiczności. Co przygotowaliśmy na dzisiaj? Otóż w tekście tym przybliżmy sylwetki twórców, których twórczość nie jest całkowicie anonimowa.

Dzisiejszy przegląd rozpoczniemy od interesującej artystki Anny Bujak, której twórczość jest w stanie zaintrygować niemalże każdego. Rzeźbiarka urodziła się w 1979 roku w Opatowie. Studia ukończyła w 2011 roku, broniąc dyplom na Wydziale Malarstwa i Rzeźby we wrocławskiej ASP. Anna Bujak zajmuje się rzeźbą animalistyczną, która została zauważona już w ramach ogólnopolskiej wystawy Najlepsze Dyplomy (Gdańsk, 2011),gdzie otrzymała wyróżnienie honorowe. W ramach wystawy tej zaprezentowane zostały obiekty z cyklu Archeologia Form, w którym zarysowały się cechy charakterystyczne wczesnego etapu twórczości młodej rzeźbiarki. A ten nieustannie ewoluuje. W chwili obecnej można uznać, że Anna Bujak prezentuje stosunkowo dojrzały sposób patrzenia na rzeźbę, którą poddaje wielu ciekawym zabiegom formalnym. Prace artystki w zauważalny sposób dążą bowiem do uproszczenia, pogłębionej dekonstrukcji, jak i coraz większej abstrakcji. Warto zauważyć, że wrocławska rzeźbiarka motywem głównym swoich działań uczyniła zwierzę – ale zwierzę nietypowe, bo zazwyczaj pozbawione głowy. Nie jest to jednak metafora bestialskości człowieka, a artystyczny zabieg mający na celu pozbycie się cech indywidualnych, przez co uzyskana zostaje uniwersalna wymowa dzieła. A ta jest również ciekawa. Anna Bujak sięga bowiem do rozbudowanej symboliki, która ma swoje źródło w dawnych wierzeniach, świecie ludzi pierwotnych, w mitologii czy w rytualnych, a wręcz szamańskich praktykach. Sztuka ta dotyczy głównie człowieka, jak i jego ciemnej strony osobowości.

Również tej sfery człowieczeństwa dotykają działania Anny Kowal, absolwentki warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych, która – pomimo, że ukończyła rzeźbę – zajmuje się przede wszystkim instalacją i grafiką. Artystka w 2002 roku obroniła dyplom w pracowni prof. Adama Myjaka i być może dzięki temu w myśleniu jej odznacza się specyficzne dążenie do minimalizacji, jak i eksperymentowania z formą. Artystka ma na koncie kilka wystaw, jednak najbardziej interesującymi wydają się być pokazy pt. Dialog 1:1 oraz 12 Bab. Zaprezentowane w ramach wystaw tych prace obrazują charakterystyczne dla twórczości tej cechy, jak i ukazują estetykę wynikającą z przenikania się technik – fotografii i malarstwa. Dzięki autorskim zabiegom, prace autorstwa Anny Kowal urzekają swą subtelnością i eterycznością. Poprzez zastosowane kompozycje, rekwizyty oraz układy w pracach tych artystka stara się przekazać nam wiedzę o człowieku, a przede wszystkim jego mrocznej stronie. Pod względem technicznym ważnym aspektem jest naniesiona na wielkoformatowe odbitki ledwie zauważalna warstwa papieru, dzięki któremu Kowal uzyskuje specyficzne rozmycie konturów.

Do innych kategorii odnosi się Miłosz Flis – artysta młody, związany z wrocławskim środowiskiem artystycznym. Urodził się w 1986 roku w Lublinie, gdzie ukończył Liceum Plastyczne, przenosząc się następnie do Wrocławia. W 2012 roku obronił dyplom w pracowni prof. Janusza Kucharskiego. Na co dzień zajmuje się rzeźbą, malarstwem i grafiką, które charakteryzują się eksperymentalnym podejściem do strony formalnej. Szczególnie interesujące są obiekty, które artysta wykonuje przy użyciu kleju na ciepło – a więc techniki nietypowej i można powiedzieć, że w pewien sposób autorskiej. Miłosz Flis wykonuje obiekty zarówno abstrakcyjne, jak i figuratywne, które jednak przetworzone są na własny, charakterystyczny dla twórcy język wypowiedzi artystycznej. A jest to ogromna wartość. Twórca ten – pomimo młodego wieku – zdążył wykształcić już oryginalny i rozpoznawalny styl. Dzięki nietypowości działań i specyficznej estetyce w naszym odczuciu twórczość ta jest warta uwagi.

I na zakończenie jeszcze Halina Trela, której twórczość jest już dość dobrze rozpoznawalna w poszczególnych środowiskach. Podobnie jak Anna Bujak i Miłosz Flis, Trela jest absolwentką wrocławskiej Akademii. W  2008 roku obroniła dyplom w pracowni prof. Piotra Błażejewskiego oraz prof. Przemysława Pintala. Na co dzień artystka zajmuje się rysunkiem i werystycznym wręcz portretem,  który jednak nie jest portretem typowym. Opierając się bowiem na odnalezionym w sieci materiale fotograficznym  Halina Trela wykonuje wnikliwie pod względem psychologicznym portrety ludzi starszych. Monochromatyczna barwa sprawia, iż podejmowana w pracach tych tematyka ( bezdomności, anonimowości, przemijaniu) staje się bardziej dosadna i uderzająca. Tworzone przez Trelę portrety zawsze są wielkoformatowe i utrzymane w wąskim kadrze, czasem również przybierając formę modułów.  Na stronie artystki możemy przeczytać: Trela nazywa swoje peregrynacje poszukiwaniami ludzi bez masek. Ludzi, którzy nie widzą już możliwości ani potrzeby ukrywania za żadną fasadą lub pozą. Są to nie przez przypadek ludzie starzy, stojący gdzieś w pobliżu granicy życia i śmierci. Zastygli w grymasach mówiących o swojej nieobecności, albo raczej obecności sięgającej poza świat widziany zza przymkniętych powiek[1].

Kama Wróbel

Portal RynekiSztuka.pl

portal_rs_adres_www_wb

 

 

 

[1] Patrz: halinatrela.com

szukaj wpisów które mogą Cię jeszcze zainteresować:

Jeden komentarz do “Z cyklu: młoda – mniej znana sztuka w Polsce”

  1. Tomasz

    Takich artykułów jak ten – zwracających uwagę na młodych, na ogół nieznanych artystów, powinno być tutaj więcej. Robicie dobrą robotę. Młodym trudno się przebić a tworzą świetną, dojrzałą sztukę. Jestem pod wrażeniem prac Miłosza Flisa – rewelacyjne podejście do formy i techniki. Poziom tych prac nie odbiega od tych, które można oglądać w dobrych galeriach! Gratulacje! Sukces w przyszłości murowany.

Dodaj komentarz:

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Magazyn

Magazyn

Czytaj najnowszy numer Magazynu RiSZ online.

Kup magazyn Zobacz inne nasze publikacje

Zapisz się do naszego newslettera

Zapisując się na newsletter zgadzasz się z regulaminem portalu rynekisztuka.pl Administratorem danych osobowych jest Media&Work Agencja Komunikacji Medialnej (ul. Buforowa 4e, p. 1, p-2-5, 52-131 Wrocław). Podanie danych jest dobrowolne. Zgoda na otrzymywanie informacji handlowych może zostać wycofana w każdym czasie. Więcej informacji na temat danych osobowych znajduje się w Polityce prywatności.