Wyśpiewany przez Krystynę Prońko „Psalm stojących w kolejce” przywołuje obrazy znane z przeszłości. Malarstwo Joanny Styrylskiej-Gałażyn przypomina podobne sceny, ale jakby w innym świetle. Dosłownie!
W Krakowie aktualnie trwa wystawa zatytułowana „Inwazja – Dzienniki nowohuckie”. Malarstwo, grafikę oraz obiekty artystyczne inspirowane historią Nowej Huty prezentuje Joanna Styrylska-Gałażyn. O najnowszej wystawie z artystką rozmawia Alicja Karłowska.
Co Panią skłoniło, by namalować coś, co zwykle kojarzy się z szarością i okresem dość ponurym w naszej historii?
Joanna Styrylska-Gałażyn: „Inwazja – Dzienniki nowohuckie” to wystawa poświęcona Nowej Hucie, „miastu naznaczonemu” politycznie i ideowo. Historię Nowej Huty można rozpatrywać na wiele sposobów, na pewno jej dzieje nie są czarno-białe ani nawet szare. Ma w sobie całą paletę barw, wątków, kontrastów i sprzeczności. Nie można stworzyć sposobu na czytanie tych historii. Jedni preferują „barejowską” estetyką, inni skupiają się na burzliwym okresie „Solidarnościowym”. Każdy sposób ma w sobie prawdę i zafałszowane wspomnienia.Moja „Nowa Huta” to współczesny dziennik skojarzeń, artystycznych badań i poszukiwań, próba odkrycia tajemnic i oswojenia jej.
Zwyczajność danego czasu – tego sprzed lat i tego teraz – jest wystarczająco inspirująca, by czerpać z niej pomysły na kolejne cykle prac? Innymi słowy: czy codzienność trzeba pokolorować, czy wystarczy po prostu ją pokazać?
Będąc wysłanniczką teraźniejszości, nie wiem nic o zwyczajności dawnego czasu. Wszystko co dawne, jest dla mnie niezwykłe, inspirujące i ciekawe. Nie interesuje mnie ból egzystencjalny dnia dzisiejszego, podkolorowywanie rzeczywistości. Moje obrazy są surrealistyczne, zawsze pokazują coś co mogło się zdarzyć lub wręcz przeciwnie – coś, co nigdy się nie wydarzyło.
W czym może tkwić urok codzienności?
Jak mówi mądre przysłowie- „Diabeł tkwi w szczegółach”…
Jednym z prezentowanych na ekspozycji obiektów jest złota waliza. Zastanawiam się, czy to aluzja do swoistego przepychu kreowanej wówczas rzeczywistości?
Złota walizka, kryła w sobie medale i odznaczenia dla gości wernisażu. Aby oddać surrealistyczną atmosferę okresu PRLu, postanowiłam uhonorować wszystkich przybyłych na wystawę medalem. Za włożoną prace w dotarcie na wernisaż oraz trud intelektualny towarzyszący oglądaniu prac. Złota waliza towarzyszy mi przy większości dotychczasowych wystaw. Zawsze skrywa coś ciekawego.
- Joanna Styrylska-Gałażyn, „Trzepaczki”, olej na płótnie, 90×90 cm, artpower.pl
- Joanna Styrylska-Gałażyn
- Joanna Styrylska-Gałażyn, „Ruch”, olej na płótnie, 100×40 cm, artpower.pl
- Joanna Styrylska-Gałażyn, „Mały sen”, olej na płótnie, 70×70 cm, artpower.pl
- Joanna Styrylska-Gałażyn, „Kolumbryna”, olej na płótnie, 100×120 cm, artpower.pl
Jakie przesłanie niesie Pani wystawa? To bardziej opowieść o czasie, czy o ludziach?
To moja artystyczna dokumentacja ostatnich dwóch lat spędzonych w Nowej Hucie. Dzienniki nowohuckie Nowa Huta – Nowe Życie na fundamentach starego. Ilustruję dzieje tego miejsca w pryzmacie przeczytanych historii, usłyszanych opowieści, znalezionych bibelotów z poprzednich dekad oraz niezwykłego nastroju który mnie otacza. Obrazy ukazują ustrój socrealistyczny, komunistyczny jako pewnego rodzaju absurdalną inwazję. Zobaczymy wiece, przemarsze, przemówienia, skamieniałych pozbawionych indywidualnych cech, uśpionych w letargu ludzi. Pozorny komfort i dostatek, utopijna wizja ogromu, wielka kolumbryna jako alegoria Nowej Huty.
Wystawę prac Joanny Styrylskiej-Gałażyn można oglądać do 18 października w krakowskiej Galerii Ośrodka Kultury im. C. K. Norwida.
Joanna Styrylska-Gałażyn – urodzona w 1980 r. w Katowicach. Studiowała na ASP w Krakowie. W kręgu działań twórczych artystki są tradycyjne malarstwo sztalugowe, wszelkie kompilacje technik plastycznych oraz obiekty przestrzene. Fascynuje ją technika collage’u, zjawisko iluzji w obrazie, zaskakujące efekty uzyskiwane z połączenia pozornie niepasujących do siebie elementów i wzorów. Nieustannie szuka ciekawych skojarzeń i inspiracji do przetworzenia w swoją prywatną przestrzeń artystyczną.
Prace Joanny Styrylskiej-Gałażyn są do nabycia w galerii artpower.pl
Artykuł sponsorowany









