szukaj w portalu Rynek i Sztuka MENU

Współczesny rynek sztuki Azji Wschodniej

21.05.2014

Świat: wydarzenia, Trendy inwestycyjne

Do kolekcjonerów i miłośników sztuki z Ameryki Północnej i Europy systematycznie docierają informacje o kolejnych rekordach, które padają na aukcjach w Pekinie, Hongkongu czy Tajwanie. O potencjale, jaki tkwi w krajach Azji Wschodniej, dwa największe domy aukcyjne na świecie, Christie’s i Sotheby’s zorientowały się już pod koniec lat dziewięćdziesiątych, rozpoczynając politykę rozszerzenia swoich wpływów.

Kolekcjonerstwo w Państwie Środka

Chen Yifei "End of the Canal, Venice", 1990, źródło: Hammer Galleries

Chen Yifei „End of the Canal, Venice”, 1990, źródło: Hammer Galleries

Współczesny rynek sztuki w Chinach zaczął rozwijać się dopiero na początku millennium, jednak już między 2010 i 2012 rokiem Chiny uplasowały się na pierwszym miejscu sprzedaży w światowym rankingu. Szczytowym momentem wzrostu potęgi Państwa Środka był rok 2011, kiedy osiągnięto przychód rzędu 4,9 biliona dolarów. Mimo spadku, jaki odnotowano rok później i rokowań na utrzymanie się takiego stanu, rok 2013 ponownie był korzystny dla Chin. Dochód ze sprzedaży dzieł sztuki, sięgający powyżej 4 bilionów dolarów, ponownie okazał się najwyższy, co dało Chinom pozycję lidera. Natomiast 6 tamtejszych domów aukcyjnych znalazło się w czołowej 10 najlepiej prosperujących instytucji zajmujących się sprzedażą dzieł sztuki.

W celu ujednolicenia systemu kategoryzacji obiektów, którymi posługiwano się na chińskim rynku wprowadzono podział na dwa główne działy. Pierwszy nazwany Chińskimi Sztukami Pięknymi, który obejmuje tradycyjne, nowoczesne, współczesne malarstwo i kaligrafię, oraz drugi opisywany, jako malarstwo olejne i sztuka współczesna, w skład, którego wchodzą rzeźba, grafika, ilustracja oraz inne, importowane z zagranicy formy aktywności artystycznej. Chińskie Sztuki Piękne cieszą się zdecydowanie większym zainteresowaniem wśród kolekcjonerów, co roku obejmując około 60% całego rynku sztuki w Chinach. Kaligrafia i malarstwo tuszem, w których dochodzi do połączenia wewnętrznych znaczeń z estetyką zakorzenioną w tradycyjnej kulturze odpowiada zarówno duchowym potrzebom chińskich kolekcjonerów jak i praktycznemu spojrzeniu na inwestowanie w dzieła sztuki. Lokowanie kapitału w obiekty unikatowe, o wysokiej jakości artystycznej, których wartość jest odporna na zachwiania rynku stanowi bezpieczną przystań w momencie kryzysu.Na zapotrzebowanie poza China Guardian i Poly international zaczęły odpowiadać powstające w ostatnich latach domy aukcyjne takie, jak Beijing JiuGe Auctions, ChengXuan Auctions czy Xiling YinShe Auction.

Wang Yidong "Sister Spring", 1992, źródło: Christie's

Wang Yidong „Sister Spring”, 1992, źródło: Christie’s

Poza tradycyjnymi technikami obrazowania relatywnie dobrą sytuacją cieszy się malarstwo realistyczne, poruszające rodzimą tematykę. Wśród współczesnych twórców na rynku chińskim największym zainteresowaniem cieszą się artyści tacy, jak Chen Yifei, Yang Feiyun, Ai Xuan czy Wang Yidong. Mimo dużych kwot, dochodzących do ponad 3 bilionów euro za dzieło, inwestowanych przez kolekcjonerów w miejscowych malarzy niewielu z nich rozpoznawanych jest wśród zachodnich miłośników sztuki. W zasadzie można mówić o dwóch nazwiskach, które cieszą się uznaniem w kraju, a także dobrze sobie radzą na międzynarodowym rynku. Mowa o urodzonym w 1955 roku Zhou Chunya oraz Liu Wei (ur.1965). Najbardziej kontrowersyjny z chińskich artystów, znany szerokiemu gronu odbiorców na zachodzie, Ai Weiwei w 2011 roku plasował się dopiero na 40 miejscu rankingu najdrożej sprzedanych dzieł sztuki.

Hongkong nową stolicą sztuki

Wraz z osiągnieciem przez Chiny pozycji lidera na światowym rynku handlu dziełami sztuki na znaczeniu zaczął tracić Nowy Jork. Status wolnego portu, zwolnienie z podatku przy imporcie i eksporcie dzieł sztuki, poszanowanie poufności bankowej, liberalne prawo w porównaniu z Pekinem oraz Szanghajem, powszechna znajomość języka angielskiego, a także dobre położenie geograficzne wpłynęły na stopniowe przenoszenie światowego centrum sztuki do Hongkongu. Niebagatelne znaczenie w tym procesie mają również zorganizowane po raz pierwszy w 2008 roku targi sztuki Hong Kong International Art Fair, koncentrujące się na promocji współczesnych artystów. W przeciągu 4 lat targi przyciągnęły 260 galerii z 38 krajów i 63,000 odwiedzających. Popularność Hong Kong International Art Fair sprawiła, iż szwajcarska grupa MCH, organizator Art Basel i Art Basel Miami, kupiła większościowe udziały Asia Art Fairs Ltd., właściciela targów. Inaugurująca edycja Art Basel w Hongkongu odbyła się w 2013 roku, przyjmując 60,000 gości oraz 245 galerii z 35 krajów, które zaprezentowały twórczość przeszło 3,000 artystów.

Zhou Chunya "Green Dog", 2006, źródło: Fang Gallery

Zhou Chunya „Green Dog”, 2006, źródło: Fang Gallery

Nie bez znaczenia w tworzeniu klimatu sprzyjającego ciągłemu rozwojowi rynku sztuki ma także utworzenie przez zagranicznych marszandów galerii takich, jak Galerie Perrotin, Gagosian Gallery, White Cube, Ben Brown Fine Arts czy Edouard Malingue Gallery. Dzięki liberalnej polityce Hongkongu chińscy kolekcjonerzy mają więcej okazji do odkrywania i kupowania prac zagranicznych artystów, co jest ograniczone na kontynencie ze względu na protekcjonizm państwowy regulujący działania zachodnich domów aukcyjnych. Z przyjaznych warunków stworzonych w Hongkongu poza Sotheby’s, Christie’s i Bonhams zaczęły korzystać również China Guardian i Poly international zwracając się ku międzynarodowemu odbiorcy i od 2012 roku organizując tam swoje aukcje.

Uśpienie na aukcjach w Japonii

Gwałtowny wzrost gospodarczy w Japonii w latach osiemdziesiątych zaowocował ożywieniem na rynku dzieł sztuki, który częściowo napędzali zamożni Japończycy z nienasyconym apetytem na prace impresjonistów. W tamtym okresie posiadanie dział słynnych malarzy nie tylko wiązało się z prestiżem, ale także było dobrą inwestycją przy niezwykle wysokich cenach nieruchomości. Kiedy w latach 90-tych japońska gospodarka zaczęła podupadać kolekcjonerzy przestali dokonywać nowych inwestycji. Dodatkowo, kryzys na rynkach światowych spowodował, iż dzieła, za które Japończycy płacili wygórowane sumy szybko traciły na wartości. Zrażeni inwestorzy zaczęli unikać lokowania swojego kapitału w dzieła sztuki z obawy przed kolejnymi stratami, co wywiera piętno na rynku dzieł sztuki w Japonii do tej pory.

Przy uśpieniu głównego rynku dzieł sztuki, wśród japońskich kolekcjonerów zaobserwować można zjawisko unikatowe. Polega ono na organizacji kameralnych spotkań, jedynie dla zaproszonych gości, gdzie zakupić można zarówno tradycyjne malarstwo japońskie, akcesoria do c

Saskia Olde Wolbers Pareidolia 2011 HD video ©Maureen Paley, London and Ota Fine Arts, Tokyo

Saskia Olde Wolbers Pareidolia ©Maureen Paley, London and Ota Fine Arts, Tokyo

ceremonii herbacianej, a także sztukę współczesną. Nieprzychylne prawo podatkowe sprawia również, że kolekcjonerzy obracają dziełami sztuki jedynie na terenie Japonii, ograniczając się często do sztuki nihonga bądź yōga. Ten rodzaj zamknięcia na światowy rynek sztuki powoduje obniżenie wartości dzieł japońskich artystów w porównaniu ze sztuką zachodu.

Niebywały wpływ na popularyzację sztuki współczesnej wśród japońskich kolekcjonerów ma ufundowany w 1992 roku Nihon International Contemporary Art Festival, który w 2005 roku został wznowiony, jako Art Fair Tokyo. Podczas swojej pierwszej odsłony w latach 90-tych targi spotkały się z dużym zainteresowaniem ze strony odbiorców, jednakże tylko jak forma pokazu, a nie miejsce zakupu sztuki. Art Fair Tokyo skoncentrowało się na połączeniu, podczas jednego wydarzenia, sztuki tradycyjnej z najnowszą, co zaowocowało ogólnym dochodem ze sprzedaży w wysokości 300 milionów jenów. W 2013 roku na targach zaprezentowało się ponad 140 galerii, a wystawy zwiedziło około 44,000 odwiedzających. Wśród wystawiających się uznanie zyskali między innymi: Saskia Olde Wolbers z filmem Pareidolia, fotografka Annette Kelm z wystawą Strohblumen oraz grupa Sidecore: Shintai/Baitai/Graffiti.

Annette Kelm, instalacja w Taka Ishii Gallery, Tokyo, 2013, fot. Kenji Takahashi

Annette Kelm, instalacja w Taka Ishii Gallery, Tokyo, 2013, fot. Kenji Takahashi

Nie bez znaczenia dla ożywienia rynku sztuki mają także, odbywające się dwa razy w roku, targi GEISAI. Inicjatorem przedsięwzięcia jest święcący triumfy na arenie międzynarodowej Takashi Murakami, którego plastyczny język artystyczny szybko zyskał uznanie amerykańskich kolekcjonerów, a już w roku 2004 pracę In the Deep DOB, Yellow Green Pink Aqua Blue zlicytowano za 450,000 dolarów. Cechą charakterystyką targów jest konieczność przygotowania przez prezentujących swój dorobek artystów własnej przestrzeni wystawienniczej, co daje im możliwość bezpośredniej interakcji z potencjalnymi nabywcami. Mapa Tokio także zapełnia się nowopowstającymi galeriami sztuki współczesnej usytuowanymi często w różnorodnych miejscach, jak łaźnie (SCAI The Bathhouse), zaułki ulic (Misako & Rosen,Taka Ishii Gallery), czy wieżowce (Mori Art Museum).

Młody rynek koreański

Pierwszym pojawieniem się Korei Południowej na światowym rynku sztuki była obecność koreańskich galerii na Foire Internationale d’Art Contemporain (FIAC) w 1984 roku oraz wizyta koreańskich artystów na Biennale w Wenecji w 1986 roku. Dziesięć lat później Korea miała już swój pawilon na weneckim biennale oraz została zaproszona, jako gość honorowy na FIAC w 1996 roku. Wraz z rozwijającym się w ostatnich latach rynkiem sztuki w Azji wśród zachodnich kolekcjonerów wzrosło zainteresowanie koreańskimi artystami. W 2008 roku Espace Culturel Louis Vuitton w Paryżu zorganizowało wystawę zatytułowaną Métamorphoses, Trajectoires coréennes, w której udział wzięło szereg artystów takich, jak Do Ho Suh, Beom Kim, Hyungkoo Lee, Ham Jin, Sookyung Yee, Yong-seok Oh, Heryun Kim, Jeon Joonho, Suejin Chung i the Flying City Collective. W kolejnym roku koreańska sztuka współczesna została zaprezentowana podczas wystawy Korean Eye: Moon Generation w Londynie, jako wynik współpracy Korean Eye, Standard Chartered i Saatchi Gallery. Przedsięwzięcie spotkało się z bardzo pozytywnym odbiorem, w ciągu zaledwie dwóch tygodni wystawę odwiedziło 40,000 gości. Skłoniło to organizatorów do powtórzenia wydarzenia w 2010 roku pod nazwą Korean Eye: Fantastic Ordinary, podczas którego zaprezentowano 30 prac 12 artystów koreańskich. Poza Londynem wystawa zagościła jeszcze w Singapurze i Seulu.

DO HO SUH, 2008, źródło:  Lehmann Maupin Gallery

Do Ho Suh „Cause & Effect”, 2008, źródło: Lehmann Maupin Gallery

Mimo coraz większej rozpoznawalności koreańskich artystów na międzynarodowej scenie artystycznej od 2008 roku na rynku krajowym odnotowuje się kryzys w sprzedaży dzieł sztuki. W 2013 roku Seoul Auction za sprzedaż 1888 dzieł uzyskał około 39 miliardów wonów, co stanowi spadek w stosunku do roku 2012 o 2,6 %. Natomiast K Auction zlicytowało 1258 prac za 18,8 miliardów wonów, odnotowując 28 % stratę w porównaniu z rokiem poprzednim. Utrzymujący się kryzys na rynku spowodował, że Seoul Auction w poszukiwaniu nowych klientów zdecydował się na otwarcie swojej filii w Hongkongu, gdzie aukcje obejmują dzieła artystów zachodnich i azjatyckich. Na recesję rynku sztuki w Korei ma także wypływ nowe prawo, nakładające 20% podatek od dzieł sztuki wycenionych na ponad 60 milionów wonów oraz wymóg dostarczania rządowi list przedsiębiorców, którzy brali udział w aukcjach.

Umacnianie się statusu sztuki współczesnej w Korei i pozycji twórców pokroju Soo-Gun Park, Whan Ki Kim, Jung Sup Yi i Ufan Lee jest niewątpliwie związane z dobrze rozwiniętą siatką niezależnych galerii. Miejsca takie, jak Gallery Hyundai, Leeum – Samsung Museum of Art, Gallery Yeh promują nie tylko rodzimych, ale także światowej sławy artystów, a przestrzenie typu Project Space SARUBIA dają możliwość zetknięcia się z alternatywnymi projektami na pograniczu sztuki, architektury, muzyki, tańca i filmu. Dodatkowe wsparcie dla sztuki najnowszej stanowią targi G-SEOUL po raz pierwszy zorganizowane w 2011 roku, których ogólnym załażeniem jest wspieranie kultury, jako elementu tożsamości narodowej.

Natalia Zielińska

fot. (góra) China Guardian, aukcja, 2012, źródło: China Guardian

Portal Rynek i Sztuka
LOGO RiSi

 

szukaj wpisów które mogą Cię jeszcze zainteresować:

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Magazyn

Magazyn

Czytaj najnowszy numer Magazynu RiSZ online.

Kup magazyn Zobacz inne nasze publikacje

Zapisz się do naszego newslettera

Zapisując się na newsletter zgadzasz się z regulaminem portalu rynekisztuka.pl Administratorem danych osobowych jest Media&Work Agencja Komunikacji Medialnej (ul. Buforowa 4e, p. 1, p-2-5, 52-131 Wrocław). Podanie danych jest dobrowolne. Zgoda na otrzymywanie informacji handlowych może zostać wycofana w każdym czasie. Więcej informacji na temat danych osobowych znajduje się w Polityce prywatności.