szukaj w portalu Rynek i Sztuka MENU

Wyrok w sprawie testamentu Luciana Freuda

04.08.2014

Świat: wydarzenia

O tym, że Lucian Freud był twórcą wyjątkowym, wiedzą wszyscy – zarówno kolekcjonerzy jak i złodzieje dzieł sztuki… O tym, jakie motywacje kierowały nim, gdy spisywał testament, nie wie prawie nikt… Niedawno Sąd Najwyższy wydał ostateczny wyrok w tej sprawie.

Twórczość w cenie

Charakterystyczne dla twórczości Freuda były portrety, co sam często podkreślał, mówiąc: „maluję ludzie nie takimi, jacy są, ale takimi, jacy zdają się być”. I choć właśnie jego portrety cieszą się największym zainteresowaniem, to najdroższym obrazem w historii jest portret jego samego wykonany przez Francisa Bacona pt. Trzy studia portretu Luciana Freuda. Rekordem aukcyjnym Freuda była sprzedaż Benefits Supervisor Sleeping z 1995 roku, olej na płótnie, który przedstawia nagą, otyłą kobietę – Sue Tilley – leżącą na kanapie. Obraz kupił za kwotę 33,6 mln dolarów poprzez Christie’s w 2008 rokurosyjski multimiliarder Roman Abramowicz – znajdujący się w top 5 najbogatszych Rosjan. Nigdy wcześniej nie istniał na rynku sztuki, a kupno obrazu Freuda było dla niego jednym z pierwszych. Wskazuje to na niezwykłą siłę oddziaływania współczesnej sztuki w ogóle oraz na olbrzymią rynkową wartość dzieł Freuda sprzedawanych jeszcze za życia malarza.

Ostatnia wola i kontrowersje

Lucian Freud, wnuk Zygmunta Freuda, zmarł w 2011 roku w wieku 88 lat w Londynie i pozostawił fortunę w wysokości 42 mln funtów (ok. zł) po odliczeniu wszelkich opłat i podatków. Nic więc dziwnego, że czternaścioro dzieci wielkiego malarza upomniało się o majątek, gdy nadeszła taka sposobność. Jednak testament spisany w maju 2006 roku wyraźnie wskazywał na dwie osoby… Pierwszą z nich była córka Rose Pearce, drugą jej radczyni prawna oraz zaufana przyjaciółka Diana Rawstron. Obie panie przyznały, że w ostatniej woli artysty występował zapis o podziale majątku pomiędzy innych członków rodziny, który miały wykonać. Jednakże nazwiska tych osób miały pozostać ścisłą tajemnicą.

O sprawie zrobiło się głośno, gdy niektórzy członkowie rodziny zaczęli wywierać presję na wykonawczynie testamentu. Najbardziej zdesperowany zdał się być jeden z zapomnianych synów artysty Paul McAdam Freud (ze związku malarza z Katherine McAdam z lat 50., studiującą ówcześnie modę), który próbował podważyć zasadność testamentu i założył sprawę sądową, chcąc dochodzić swoich domniemanych praw do majątku. Sędzia Richard Spearman oddalił zarzuty Paula McAdama Freuda i ogłosił wyrok, w którym informuje, że nie figuruje on w ostatniej woli Luciana Freuda, a tym samym nie przysługuje mu nawet część majątku po ojcu. Oprócz córki i jej prawniczki, Freud nie zapomniał o asystencie, który pracował z nim przez 20 lat – Davidzie Dawsonie. Otrzymał on od artysty 2,5 mln funtów darowizny oraz dom w zachodniej części Londynu.

Jedynie McAdam poddał w wątpliwość zapisy testamentu, jednakże dzieci mających do niego prawo może być więcej, ponieważ malarz miał wielką słabość do młodszych od siebie kobiet…

Fot. (góra) Lucian Freud, Woman Smiling, źródło: Wikiart

Karolina Przybylińska

Portal Rynek i Sztuka

portal_rs_adres_www_wb

 

szukaj wpisów które mogą Cię jeszcze zainteresować:

Dodaj komentarz:

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Magazyn

Magazyn

Czytaj najnowszy numer Magazynu RiSZ online.

Kup magazyn Zobacz inne nasze publikacje

Zapisz się do naszego newslettera

Zapisując się na newsletter zgadzasz się z regulaminem portalu rynekisztuka.pl Administratorem danych osobowych jest Media&Work Agencja Komunikacji Medialnej (ul. Buforowa 4e, p. 1, p-2-5, 52-131 Wrocław). Podanie danych jest dobrowolne. Zgoda na otrzymywanie informacji handlowych może zostać wycofana w każdym czasie. Więcej informacji na temat danych osobowych znajduje się w Polityce prywatności.