szukaj w portalu Rynek i Sztuka MENU

„Jestem kroplą w morzu…” – z kijowskiego Majdanu do polskiego muzeum. Sztuka ukraińskiej rewolucji w MOCAK-u

12.08.2014

Polska: wydarzenia

1 sierpnia 2014 r. w krakowskim muzeum sztuki współczesnej MOCAK otwarto ekspozycję „Jestem kroplą w morzu. Sztuka ukraińskiej rewolucji”. Przedstawione na wystawie dzieła odzwierciedlają bieżące reakcje i refleksje artystów na wydarzenia, które miały miejsce zimą 2014 roku w centrum Kijowa.

Tytuł wystawy Jestem kroplą w morzu nawiązuje do słynnej „strategii ciepłego oceanu”, czyli do pozytywnego pokojowego rozwoju protestu. To hasło, bardzo popularne w początkowym etapie ukraińskiej rewolucji, niestety się nie sprawdziło.

„Majdan pokazał bezbronność kultury jako takiej. Jak wszystko się zaczęło? Koncerty, spektakle, wystawy, poezja. Myśleliśmy, że jeśli mówimy o tak prawdziwych, dobrych i szczerych rzeczach, powinno to wpłynąć na sytuację w kraju. Okazało się jednak, że dopóki nie weźmie się w ręce kamienia, nic się nie zmieni. To było fiasko sztuki” – komentuje Serhij Żadan, jeden z najsłynniejszych współczesnych pisarzy na Ukrainie.

Mimo tego że „ukraińska wiosna” nie przebiegła wyłącznie w artystyczno-pokojowym klimacie, sztuka – jako ważny element – towarzyszyła wszystkim jej etapom. Niestety, wystawa w krakowskim MOCAK-u nie odzwierciedla całej różnorodności artystycznych praktyk z Majdanu, co może niektórych widzów rozczarować. Kuratorzy Konstantina Akinsha i Alisa Lozhkina skupili swoją uwagę na wybranych autorach, których prace krytycznie odnoszą się do wydarzeń, nie idealizując ich ani nie fascynując się nimi.

Zamiast Rembrandtowskiego lekarza, foto funkcjonariuszy sił specjalnych…

Przedstawione dzieła pokazują zróżnicowaną, niejednorodną problematykę, związaną z rewolucją. Dotyczą między innymi kwestii władzy, przemocy i ideologii, które na tle niepokojów społecznych nabrały wielkiego znaczenia. Głównymi mediami artystycznymi podczas protestów były fotografie i wideo.  Majdan stał się źródłem tysiąca zdjęć i filmików z najgorętszych miejsc protestów. Największą sławę na całym świecie zyskało zdjęcie z performance’u Wyobraź sobie, pokazujące młodego muzyka ze Lwowa Markijana Maceka, grającego Chopina na pianinie przed siłami bezpieczeństwa.

Maria Pavlenko, Euromajdan - nowe średniowiecze Medycyna,  2014, źródło: MOCAK w Krakowie

Maria Pavlenko, Euromajdan – nowe średniowiecze Medycyna, 2014, źródło: MOCAK w Krakowie

Inną ciekawą pracą fotograficzną na wystawie jest seria Euromajdan – nowe średniowiecze. Medycyna, wykonana  przez Marię Pavlenko. Artystkę zafascynowały średniowieczne elementy rewolucji ukraińskiej – barykady niczym twierdza, protestujący ubrani jak rycerze czy też młodzi sanitariusze pomagający rannym w kościele św. Michała. Nieco średniowieczne brzmienie ma też nazwa cyklu fotografii Aleksandra Chekmeneva –  Wojownicy. Cykl składa się z kilkunastu portretów rewolucjonistów, każdemu z nich towarzyszy krótka notka dotycząca tej osoby.

Trwogę wywołują fotografie Nikity Szalennego z cyklu Gdzie jest twój brat?,  inspirowane słynnym dziełem Lekcją anatomii doktora Tulpa. Zamiast Rembrandtowskiego lekarza, Szalenny pokazuje na foto funkcjonariuszy sił specjalnych, groźnie stojący nad bezbronnym mężczyzną. Fotografia wywołuje refleksje na temat przemocy, porwań i tortur – wiadomości, które przerażały całe ukraińskie społeczeństwo.

Warte uwagi jest pokazane na wystawie wideo Oleksiya Radynskiego, który od dawna ściśle współpracuje z polskimi przedstawicielami „Krytyki Politycznej” i jest redaktorem naczelnym ukraińskiego wydania czasopisma. Radynski nakręcił film, skupiający się wokół relacji między polityką i wiarą, przemocą i rytuałem, religią i powstaniem przeciw władzy.

„Malarstwo – z konieczności medialnej – zachowuje największy dystans”

„Dzisiaj najmocniejsze są prace wideo, ponieważ pozwalają odbiorcy stać się uczestnikiem ukraińskich wydarzeń. Na drugim miejscu jest fotografia, która pomaga wczuć się w poszczególne momenty. Malarstwo – z konieczności medialnej – zachowuje największy dystans. Ale z czasem, kiedy uczestnictwo zmieni się w pamięć, ta hierarchia medialna się odwróci. Ważniejsze od faktów i akcji staną się uogólnienia, nastroje i ekspresje. A te najlepiej wyczuwa malarstwo” – dzieli się opinią dyrektor MOCAK-u Maria Anna Potocka.

Z dzieł malarskich warty uwagi jest dość mroczny Pamiętnik z Kijowa artystki Vlady Ralko, który odzwierciadla traumę, jakiej doświadczyli protestujący, będąc świadkami przemocy i śmierci. Niejednoznaczną reakcję wywołują pokazane na wystawie malarskie dzieła anarchizującego artysty Ivana Semesyuka. Artysta w ironiczny, a nawet sarkastyczny, sposób reinterpretuje symbole oficjalnej kultury narodowej, a także prawicowe hasła, które – jak wiadomo – były jednym z ważnych elementów napędowych ukraińskiej rewolucji.

Nie można też pominąć hiperrealistycznej rzeźby Baletnica Wasilija Cagołowa umieszczonej w centrum przestrzeni wystawienniczej niczym Wolność wiodąca lud na barykady Delacroix.

Być może większość dzieł pokazanych na wystawie Jestem kroplą w morzu… nie wywołuje u odbiorcy zachwytu, czy dreszczy emocji. Jednakże, te wpisujące się w nurt krytyczny prace niewątpliwie zmuszają do refleksji na temat ukraińskiej rewolucji, która wstrząsnęła całym światem.

 

Fot. (góra) Wystawa Jestem kroplą w morzu… © Ganna Melnyk

Ganna Melnyk

Portal Rynek i Sztuka

portal_rs_adres_www_wb

szukaj wpisów które mogą Cię jeszcze zainteresować:

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Magazyn

Magazyn

Nowość - Magazyn portalu RynekiSztuka.pl

Pobierz Magazyn Pobierz Raport 2017