szukaj w portalu Rynek i Sztuka MENU

Artyści w reklamie

30.10.2015

Aktualności, Magazyn

Przyciągający uwagę i wyróżniający się komunikat reklamowy – to wyzwanie przed jakim w każdej kampanii reklamowej stoją współczesne agencje marketingowe. By zadaniu temu sprostać twórcy reklam nierzadko wykorzystują wizerunki znanych ludzi, w tym światowej sławy artystów jak Pablo Picasso czy Vincent van Gogh.

Najczęściej eksploatowaną postacią artystyczną we współczesnej reklamie jest holenderski malarz Vincent van Gogh. Nie tylko jego dzieła, ale też sylwetka samego artysty często pojawiają się w kampaniach reklamowych najróżniejszych producentów. Belgijska agencja Ogilvy Brussels w reklamie przygotowanej dla „MasterCard”, której hasło przewodnie brzmiało „Gdziekolwiek płacisz, kultura zawsze jest blisko”, pokazała van Gogha jako sprzedawcę słoneczników. Natomiast fińska agencja „TBWA” w reklamie tabletek przeznaczonych do leczenia schizofrenii „Zeldox” niosła przekaz, iż ten lek hipotetycznie mógłby ocalić ucho słynnego Holendra.
W podobnie bezpośredni sposób wykorzystywały wizerunek artysty także inne firmy. Jedną z nich jest producent klejów i uszczelniaczy firma „Bostik”, która w swojej reklamie „przykleiła” znanemu artyście nowe ucho, a plakatowi towarzyszyło hasło „Kiedy w życiu wszystko się klei”.

Niektóre agencje prasowe poszły jeszcze dalej. Dla przykładu, argentyńska agencja prasowa „Del Campo Nazca Saatchi & Saatchi” w ogóle zmodyfikowała autoportret van Gogha, pokazując na plakacie tylko…pochyloną głowę artysty. Te plakaty i banery pokazywane głównie na przystankach autobusowych miały na celu zachęcanie do nabycia nowego szamponu przeciwłupieżowego.

Reklama kolcków Lego z wykorzystaniem wizerunku van gogha, źródło:theinspiration com

Reklama kolcków Lego z wykorzystaniem wizerunku van gogha, źródło:theinspiration com

Są jednak bardziej wyrafinowane i przemyślane koncepcje. Na przykład, włoski projektant Marco Sodano otrzymał międzynarodowe uznanie za swoje „spikselowane” interpretacje słynnego autoportretu Van Goga i innych słynnych dzieł, wykonane z klocków lego. Na podstawie pomysłu Sodano, hongkońska agencja „Geometry Global” przeprowadziła międzynarodową kampanię reklamową dla firmy „Lego”, której motyw przewodni głosił, iż każde dziecko może stworzyć z klocków dzieło sztuki.

W innym kierunku poszła francuska agencja „Y&R Paris”, która w kampanii reklamowej dla firmy optycznej „KelOptic” też użyła postaci Van Gogha. Na plakatach z hasłem „Zmienić impresjonizm w hiperrealizm” w kreatywny sposób podkreśla się, jakie cuda może zdziałać para dobrych okularów. Autoportret van Gogha zyskuje nagle na ostrości, a z uwidocznionymi najdrobniejszymi szczegółami dzieło przypomina bardziej jak zdjęcie, niż obraz.

Reklama okularów Kleoptic, zmienić impresjonizm w hiperrealizm, źródło: keloptic com

Reklama okularów Kleoptic, zmienić impresjonizm w hiperrealizm, źródło: keloptic com

Ciekawym przykładem jest też kampania reklamowa, zrealizowana na zlecenie firmy Samsung przez słynną agencje „Leo Burnett”. Przedstawiciele agencji postanowili zwrócić się ku popularnemu dziś tematowi zdjęć-selfie, aby w kreatywny sposób zaprezentować cechy nowego aparatu fotograficznego. Autorzy projektu pod hasłem „„Dla autoportetów. Nie dla selfie” stworzyli kilka pięknych kolaży, pokazując jak mogliby sfotografować siebie wybitni artyści –Vincent van Gogh, Albrecht Durer i Frida Kahlo. Ta ostatnia – czyli meksykańska malarka Frida Kahlo – też jest bardzo lubianą postacią w świecie reklamy. Niepowtarzalny styl artystki zachęca do częstego używania jej wizerunku m.in. w projektach modowych. Jednym z najlepszych przykładów takiego rodzaju reklam jest projekt fotograficzny „Viva La Vida” , zrealizowany dla włoskiego magazynu Amica.

Nietypową urodę artystki wykorzystali też twórcy kampanii „Prawdziwe piękno” dla marki Dove, w której zachęcano kobiety do zmiany sposobu postrzegania kobiecej urody i akceptacji siebie. Autorzy tej kampanii chcieli pokazać odbiorcom zwyczajne i autentyczne kobiety: różnych gabarytów, w różnym wieku, o odmiennych karnacjach. Wszystkie łączyło jednak jedno – duma z siebie i swojego ciała, bijąca energia i niepowtarzalność.

Oprócz van Gogha i Fridy, w historię reklamy wpisał się też hiszpański malarz surrealistyczny Salvador Dali. Agencje na całym świecie bardzo często wykorzystują w reklamach dzieła Dalego, ale nieraz sięgają też po zdjęcia, ukazujące samego artystę. Na przykład, niedawno fotografię malarza wykorzystała z jednym z projektów reklamowych Montegrappa – firma produkująca najbardziej ekskluzywne długopisy.

Cechą charakterystyczną wizerunku Salvadora Dalego niewątpliwie były jego wąsy, o których sam artysta mawiał, że „mają one niezwykły potencjał reklamowy”. Nic więc dziwnego, że tylko ten jeden detal wystarczył twórcom akcji promocyjnej australijskiego zoo Perth Zoo, aby przekształcić słynnego malarza….w słonia. Tak śmiała i niezwykła kampania reklamowa miała poinformować ludzi, że w zoo żyją artystycznie utalentowane słonie, których obrazy nawet można nabywać.

W tej samej kampanii dla australijskiego zoo skorzystano z wizerunku jeszcze jednej ikony sztuki – Andy’ego Warhola. Podobnie jak wąsy u Dalego, natychmiast rozpoznawalnym elementem Warhola była jego fryzura. W związku z tym, różne agencja reklamowe w ten czy inny sposób nawiązują do tego „znaku firmowego” – jak, np. zrobiła to londyńska instytucja BBH w reklamie piwa marki Sol w kampanii pod hasłem „Wolny duch od 1899 roku” („Free spirit from 1899 „).

Warto zaznaczyć, iż bardzo często do wizerunków sławnych malarzy w celach reklamowych zwracają się instytucje bezpośrednio związane ze sztuką: galerie, muzea, szkoły malarskie itp. I tak na przykład, szkoła artystyczna MASP w Sao Paulo zademonstrowała na swoich plakatach „odkryte” ciała Picassa, Van Gogha i Dalego – przedstawione w stylu typowym dla każdego artysty.

Inna szkoła artystyczna – włoska Civita – wykorzystała w swojej kampanii portrety wyżej wspomnianych Salvadora Dalego i Andy’ego Warhola, lecz w nieco innej, „odmłodzonej” formie. Pokazując artystów-dzieci, twórcy tej reklamy chcieli przekazać ideę, iż każda młoda osoba jest na swój sposób utalentowana i ma szansę stać się w przyszłości geniuszem.

Wyżej wymienione przykłady pokazują, jak różnorodne bywają kampanie reklamowe wykorzystujące wizerunek słynnych malarzy. Nie ulega wątpliwości, że takie reklamy są dość ciekawe i mają dużą szansę, aby przyciągnąć uwagę konsumentów. Niemniej jednak, niejednokrotnie pokazują wybitnych artystów w sposób niezbyt przemyślany, dziwny, kontrowersyjny. Pozostaje więc pytanie o jakość i wartość takich kampanii – czy są one naprawdę potrzebne? I jak wpływają one na popularyzację kultury i sztuki?

Ganna Melnyk

Ilustracja (góra): Reklama MasterCard „Gdziekolwiek płacisz, kultura jest zawsze blisko, źródło: adforum com

Portal Rynekisztuka.pl

LOGO RiSi

szukaj wpisów które mogą Cię jeszcze zainteresować:

Dodaj komentarz:

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Magazyn

Magazyn

Czytaj najnowszy numer Magazynu RiSZ online.

Kup magazyn Zobacz inne nasze publikacje

Zapisz się do naszego newslettera

Zapisując się na newsletter zgadzasz się z regulaminem portalu rynekisztuka.pl Administratorem danych osobowych jest Media&Work Agencja Komunikacji Medialnej (ul. Buforowa 4e, p. 1, p-2-5, 52-131 Wrocław). Podanie danych jest dobrowolne. Zgoda na otrzymywanie informacji handlowych może zostać wycofana w każdym czasie. Więcej informacji na temat danych osobowych znajduje się w Polityce prywatności.