Zamknięcie wystawy Modiglianiego w Ganui po podważeniu autentyczności dzieł
19.07.2017
Aktualności, Świat: wydarzenia
Po potwierdzeniu informacji o tym, że kilka z obrazów prezentowanych najpierw podczas wystawy Amadeo Modiglianiego w Pałacu Dożów w Wenecji, a obecnie na poświęconej artyście ekspozycji w Genui , jest najprawdopodobniej nieautentycznych, władze miasta wydały polecenie skonfiskowania 21 prac.

Amadeo Modigliani, Kobieta w kapeluszu, 1918
W tym tygodniu fundacja sponsorująca pokaz dzieł Modiglianiego w Pałacu Dożów w Genui, aby móc rozpocząć badania nad autentycznością wątpliwych prac, zdecydowała się zamknąć wystawę trzy dni przed jej terminowym zakończeniem. 79-letni krytyk oraz kolekcjoner sztuki z Toskanii, Carlo Pepi, powiadomił bowiem władze o podejrzeniu prezentowania eksponatów, które są falsyfikatami.
Pepi, który przez wiele lat zajmował się demaskowaniem fałszerstw w obrębie sztuki, zaczął publicznie wyrażać swoje wątpliwości dotyczące wystawy Modiglianiego już w lutym bieżącego roku, kiedy to Pałac Dożów zaczął promować ją podejrzanie wyglądającą reprodukcją olejnego obrazu z 1918 roku pt. „Marie, córka ludu”. Następnie krytyk złożył oficjalną skargę do departamentu Carabinieri, odpowiadającego za przestępstwa związane ze sztuką. Francuski historyk sztuki, znawca twórczości Modiglianiego, a także założyciel Pinakoteki Paryskiej, Marc Restellini, poparł Pepiego, uznając eksponat za obiekt wątpliwej proweniencji.
Jak dotąd trzy osoby, włączywszy kuratora z Lugano w Szwajcarii, prowadzą badania nad autentycznością obrazów. Pałac Dożów zadeklarował swój udział w podjętych przez specjalistów działaniach. Muzeum uważa się jednak w tej sytuacji za stronę poszkodowaną, tłumacząc, że zamknięcie wystawy, która od marca zgromadziła setki tysięcy widzów, godzi w reputację instytucji organizującej wcześniej prezentacje twórczości tak wybitnych nazwisk, jak Frida Kahlo, Vincent van Gogh czy Pablo Picasso.
fot. (góra) Amadeo Modigliani, Akt, 1918
Rynekisztuka.pl



Polecam książkę „Fałszerz w złotych ramach”, Jacek Roy. Znakomita rzecz o najwybitniejszym fałszerzu wszech czasów, który ze szczególną lubością brał na sztalugę właśnie Modiglianiego. Żeby było zabawniej, zatrudniali go w galeriach i muzeach, gdzie potem na ścianach zawisały genialnie podrabiane kopie, a oryginały znikały w magazynach bogatych zleceniodawców fałszerza…