szukaj w portalu Rynek i Sztuka MENU

Zygmunt Rytka – różnorodność i spójność

26.02.2020

Aktualności, Kolekcjonowanie, Magazyn

Fotograficzna działalność Zygmunta Rytki na trwałe zapisała się w kanonie najważniejszych rodzimych postaw artystycznych związanych z tym medium. Pomimo bliskich związków z dominującą w latach 70., naznaczoną konceptualnym podejściem do procesu twórczego, strukturalnym myśleniem o dziele oraz formalną dyscypliną neoawangardą fotograficzną, jak słusznie zauważa w jednym ze swoich tekstów Magdalena Ingaczak, w swoich działaniach artysta zdołał pozostać oryginalny, niezależny i wierny swoim twórczym założeniom.

CZAS UPŁYWAJĄCY I CZAS NIESKOŃCZONY

Zygmunt Rytka, Ciągłość nieskończoności | Continual Infinity, 19842003 print comp., fotografia na piance kapa fix, druk EPSON STYLUS PHOTO 900 (folia), 21×30 cm, źródło: Galeria Labirynt

Zygmunt Rytka, Ciągłość nieskończoności | Continual
Infinity, 19842003 print comp., fotografia na piance kapa fix, druk EPSON STYLUS PHOTO 900 (folia), 21×30 cm, źródło: Galeria Labirynt

Sztuka Zygmunta Rytki na początku jego artystycznej drogi, a więc u progu lat 70., w sposób szczególny naznaczona była wpływami konceptualizmu, by sukcesywnie, w miarę rozwoju twórczej osobowości autora, przesuwać akcent z orientacji intelektualnej bardziej ku wymiarowi duchowemu. Od zawsze niezmienny pozostawał jednak przewodni temat twórczości fotografa, a mianowicie czas – czas pojmowany w kontekście trwałości i zmienności. O kierunku swoich artystycznych zainteresowań Rytka bezpośrednio komunikował już w tytule pierwszego stworzonego przez siebie cyklu – „Przedziały czasowe” – obrazującego moment rozpryskiwania się wody. Dokumentując więc za pomocą zdjęcia ulotność konkretnej chwili, twórca badał relacje pomiędzy rzeczywistością a rejestracją fotograficzną. Jak sam bowiem niegdyś zaznaczył: Obraz fotograficzny jest trwałym zapisem czasu. Każde zdjęcie, będąc samo w sobie rejestracją pewnego przedziału czasowego, określa jednocześnie swoje położenie w dziedzinie czasu. Temat upływu czasu, ale i jego wieczności wyraźnie wybrzmiewa również w serii „Ciągłość nieskończoności” Zygmunta Rytki z 1983 roku. To w nim właśnie autor podjął się wykonywania syzyfowej, nieustającej i absurdalnej w swojej nieustanności pracy liczenia i oznaczania kolejnymi numerami bądź przecinania na pół pionową, czarną linią górskich kamieni. Trwałość, wręcz niezniszczalność materii kamienia w zestawieniu z sugestią powtarzalnego, niekończącego się działania, funkcjonowała tu jako wyraźny symbol bezkresu czasu i ludzkiej wobec niego bezsilności. Lub, jak określa sam autor, był to znak: bezradności wobec bezmiaru trwania i własnej nikłości. Świadomość zdążania do rozwiązań nieosiągalnych.

Zygmunt Rytka, Ciągłość nieskończoności | Continual infinity, 1984, fotografia czarno-biała, pianka kapa fix, 30×40 cm, źródło: dzięki uprzejmości Galerii Labirynt

Zygmunt Rytka, Ciągłość nieskończoności | Continual infinity, 1984, fotografia czarno-biała, pianka kapa fix, 30×40 cm, źródło: dzięki uprzejmości Galerii Labirynt

Wątki związane z wiecznością czasu oraz ludzką bezbronnością wobec jego nieuniknionego upływu, choć nierzadko bardziej dyskretnie, mniej dosłownie, pojawiały się na każdym etapie twórczości Rytki – czy to w swoistej kontynuacji „Ciągłości nieskończoności”, a więc w „Obiektach chwilowych”, w których autor próbował naruszyć trwałość materii kamienia, szybkim ruchem dorysowując na jego powierzchni pęknięcia czy w serii „Kontakt”, gdzie kontrast pomiędzy znikomością mrówki a gigantycznością palców człowieka wybrzmiewał również na płaszczyźnie długości życia obu istot czy też w wielkoformatowych barwnych pracach z cyklu „Leżąc”, w których bezkres nieba jednoznacznie przywodził na myśl ludzką małość. Nawet ludyczne w swoim charakterze prace Rytki dokumentujące artystyczne środowisko lat 80. w Polsce mówiły o ulotności chwili i potrzebie jej zatrzymania za pomocą fotograficznego medium.

NATURA A CZŁOWIEK

Zygmunt Rytka, Fotografia. Przedziały czasowe - 1 1000 sec, 1971, źródło: DESA Unicum

Zygmunt Rytka, Fotografia. Przedziały czasowe – 1 1000 sec, 1971, źródło: DESA Unicum

W pracach Zygmunta Rytki przyczynkiem do podjęcia dyskusji na temat trwania i przemijania, wieczności i chwilowości była najczęściej natura. Artysta zestawiał kruchą, śmiertelną postać ludzką w kontraście z nieprzemijalnymi elementami krajobrazu – kamieniami, wodą, niebem, Słońcem. Ponadto, fotografując na przykład efemeryczne w swoim istnieniu, kreślone ludzką ręką rysunki na piasku lub trud zapisu znikającego cienia, Rytka ukazywał zależności obecne pomiędzy trwaniem natury a znikomością wysiłków człowieka. Na innych z kolei zdjęciach artysta próbował ująć w dłoni wyciekającą przez palce wodę lub przesypujący się piasek – wszystkie te działania, mające za zadanie zdobycie, chociażby częściowej tylko kontroli człowieka nad żywiołem, okazywały się jednak zupełnie bezskuteczne.

I o ile jego prace z lat 70., 80. czy wczesnych lat 90. rozpatrywać można w kontekście podejmowanych przez artystę usiłowań dorównania naturze i dzięki medium fotograficznemu trwania w swojej chwilowości wraz z nią na równych prawach, realizowany w 1999 roku cykl pt. „Leżąc” stanowił swoiste świadectwo pogodzenia się z nią twórcy, zrozumienia jej. Był to także pewnego rodzaju przejaw docenienia przez artystę faktu, iż pomimo kruchości ludzkiego życia mamy okazję chociaż przez krótką chwilę być częścią nieskończoności wszechświata, dopełniać swoją ulotną egzystencją jego całość.

RYTKA NA RYNKU SZTUKI

Zygmunt Rytka, Fotografia. Ciągłość nieskończoności, 1984, źródło: DESA Unicum

Zygmunt Rytka, Fotografia. Ciągłość nieskończoności, 1984, źródło: DESA Unicum

Obecnie Zygmunt Rytka jest jednym z najbardziej poszukiwanych i najchętniej kupowanych fotografów na polskim rynku sztuki. Jego prace osiągają na aukcjach kwoty średnio od 2 do 10 tysięcy złotych. Najczęściej jednak ich szacowana wartość jest dużo wyższa. Przykładem tego może być sprzedaż dwóch prac Rytki podczas aukcji „Fotografia Kolekcjonerska: Awangarda Artystyczna” zorganizowanej 14 listopada 2017 roku przez dom aukcyjny DESA Unicum. Estymowana na 4-6 tysięcy złotych praca z cyklu „Ciągłość nieskończoności” sprzedała się wówczas za cenę 3 tysięcy złotych. Z kolei fotograficzny tryptyk pochodzący z najwcześniejszej serii Rytki – „Przedziały czasowe” – pomimo wstępnych szacunków rzędu 12-18 tysięcy złotych znalazł właściciela gotowego zapłacić za niego zaledwie 7 tysięcy złotych.

Najdroższe są prace pochodzące z najbardziej znanych, kanonicznych już, jeśli chodzi o historię fotografii polskiej, serii, takich jak „Przedziały czasowe”, „Ciągłość nieskończoności”, „Obiekt nietrwały” czy „Obiekty chwilowe”, a więc dzieła zrealizowane w ciągu pierwszych trzech dekad artystycznej działalności Rytki. Oczywiście znaczący wpływ na cenę fotografii mają także czynniki wynikające bezpośrednio ze specyficznych właściwości multiplikowanego medium, takie jak ilość serii, numer odbitki w serii czy rok jej powstania.

Zygmunt Rytka, Obiekty chwilowe | Momentary Objects, 1989-2003, print comp., fotografia na piance kapa fix, druk EPSON STYLUS PHOTO 900, (1-2) każdy 21×30 cm, źródło: Galeria Labirynt

Zygmunt Rytka, Obiekty chwilowe | Momentary Objects, 1989-2003, print comp., fotografia na piance kapa fix, druk EPSON STYLUS PHOTO 900, (1-2) każdy 21×30 cm, źródło: Galeria Labirynt

Zygmunt Rytka, Obiekty chwilowe, 1992, źródło: DESA Unicum

Zygmunt Rytka, Obiekty chwilowe, 1992, źródło: DESA Unicum

*
Zygmunt Rytka przez blisko pięć dekad swojej twórczej działalności realizował cykle bardzo różnorodne formalnie i estetycznie – począwszy od skupionego na problemie manipulacji w kontekście obrazu telewizyjnego cyklu „Bluff” (1977), poprzez swoiste fotoreportaże dokumentujące polskie środowisko artystyczne („Kolekcja prywatna”, 1988), na wielkoformatowych, barwnych, stanowiących zapis ostatecznego pojednania z naturą pracach z serii „Leżąc” (1999) kończąc. Pomimo wielokierunkowości sztuki Rytki wyraźnie dostrzec można jednak, że jego fotograficzne serie zawsze i niezmiennie, w bardziej lub mniej bezpośredni sposób, podejmowały zagadnienia czasu i jego nieskończoności, trwałości natury i efemeryczności życia ludzkiego. Dlatego też sam autor o swoim dorobku mówi w słowach: Spostrzegam, że to wszystko, co dotąd robiłem jest spójne, wynika z każdego kroku, jaki do tej pory wykonałem […].

 

Katarzyna Zahorska

il. góra: Zygmunt Rytka, Obiekty chwilowe | Momentary Objects, 1989-2003, print comp., fotografia na piance kapa fix, druk EPSON STYLUS PHOTO 900, (1-2) każdy 21×30 cm, źródło: Galeria Labirynt

Tekst pochodzi z magazynu RiSZ No. 3

Rynek i Sztuka - logotyp

Magazyn RiSZ 3/2018

 

 

 

 

 

 

 

Źródła:

http://www.galeriaff.infocentrum.com/rytka.html

http://fototapeta.art.pl/2008/rtk.php

http://fototapeta.art.pl/2003/zrt.php

http://fototapeta.art.pl/2003/zrt-s.php

szukaj wpisów które mogą Cię jeszcze zainteresować:

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Magazyn

Magazyn

Nowość - Magazyn portalu RynekiSztuka.pl

Pobierz Magazyn Pobierz Raport 2017