szukaj w portalu Rynek i Sztuka MENU
Baner Magazyn RiSZ no4

O twórczości i inspiracjach. Rozmowa z Sylwią Mużyło i Dominikiem Jasińskim

04.03.2020

Wywiady

Wystawa OF(F) COLOUR, której wernisaż odbędzie się już 16 marca w Warszawie, to zderzenie dwóch artystycznych światów i konfrontacja widza z dwoma, odmiennymi podejściami do malarstwa, koloru i piękna. To zaproszenie do subtelnego i pastelowego świata Sylwii Mużyło oraz intensywnej i nasyconej kolorem rzeczywistości Dominika Jasińskiego. Specjalnie dla portalu Rynek i Sztuka Artyści zdradzili skąd wziął się pomysł na łączoną wystawę oraz opowiedzieli o swojej twórczości.

Pracownia Dominika Jasińskiego

Pracownia Dominika Jasińskiego

Już 16 marca w Galerii Przy Teatrze otwarta zostanie wystawa OF(F) COLOUR, na której wspólnie pokażecie swoje prace. Skąd pomysł na połączenie Waszej twórczości na jednej ekspozycji?

Sylwia: Hmm… może to było podczas miłego wieczoru przy winie? Szczerze mówiąc, nie pamiętam jak i kiedy dokładnie przyszło nam to do głowy. Znamy się już jakiś czas i po prostu obydwoje czuliśmy, że to dobry pomysł. Nikt nikogo nie przekonywał, nie tłumaczył.

Dominik: Pomysł narodził się bardzo naturalnie. Chyba dlatego, że z Sylwią szybko się polubiliśmy i znaleźliśmy wspólny język. I rzeczywiście można powiedzieć, że… od wina doszło do wystawy :)

U Ciebie Dominiku dominują mocne barwy, dynamika, ruch. W Twoich obrazach Sylwio, postaci są bardziej statyczne, zamyślone. Hedonizm kontra stonowana refleksja i delikatność?

S: Myślę, że nasza twórczość mimo różnicy stylów po prostu się dopełnia, rozumie i akceptuje. Mamy podobne drugie natury… podwójne natury. Tę drugą naturę widzę we wcześniejszych pracach Dominika – w tym czym się otacza w pracowni i w domu, ale to taka dygresja.

D: Myślę, że hedonizm nie zawsze musi się przejawiać w mocnych barwach. Wystarczy, że kocha się życie i potrafi się z niego korzystać. Ja swoje życie bardzo lubię. My z Sylwią działamy na podobnych płaszczyznach – wszystko układa się w całość.

Dominik Jasiński, Time To Fly Away, 100 x 100, 2016

Dominik Jasiński, Time To Fly Away, 100 x 100 cm, 2016

Sylwia Mużyło, Czekam aż przestanie padać, 100 x 140, olej na płótnie, 2019

Sylwia Mużyło, Czekam aż przestanie padać, 100 x 140, olej na płótnie, 2019

Oboje w swojej sztuce bardzo skupiacie się na człowieku. Można powiedzieć, że osobowości, charaktery stanowią główne tematy Waszych prac. Każdy z bohaterów opowiada własną historię. Jak wiele jest w nich z prawdziwych osób, na które natknęliście się w swoim życiu, a jak dużo kreacji wyobraźni?

S: W moim przypadku właściwie cała twórczość opiera się na prawdziwych osobach. Jak już,kiedyś wspominałam, to portrety pamięciowe poddane kreacji. Myślę, że kiedy zdajesz sobie sprawę, że na obrazie jest ktoś prawdziwy wyzwala to dodatkowy dreszcz emocji. Czasem są to portrety osób wciągniętych do mojego świata. A czasem są to osoby grające rolę w mojej sztuce. 

Sylwia Mużyło, kadr

Sylwia Mużyło, kadr

D: U mnie wygląda to bardzo podobnie – łatwiej maluje mi się ludzi, których mogę poznać, z którymi uda mi się porozmawiać. Często zdarza mi się też “łączyć twarze” – z jednego modela biorę na warsztat oczy, a od kogoś innego np. nos – takie kolaże zawsze były dla mnie bardzo ciekawe. Nic nie przebije jednak spotkania na żywo, kiedy wiele można wyczytać z człowieka czytając między wierszami. My jako artyści i tak przetworzymy wszystkie te informacje subiektywnie – portret zawsze jest wypadkową osobowości modela i artysty.

W Twoich dziełach Sylwio, postaciom towarzyszą atrybuty jako drugoplanowi bohaterowie dzieła. U Ciebie Dominiku, wiele jest motywów roślinnych, przestrzennych, o dekoracyjnych, zaczerpniętych z secesji formach. Skąd u Was wybór akurat tych sposobów obrazowania?

Dominik Jasiński, fot. Hugo Silva

Dominik Jasiński, fot. Hugo Silva

S: To prawda. W moich pracach pojawiają się atrybuty, rekwizyty – jak w teatrze. Ornamenty też, ale raczej jako scenografia, tło. Inaczej niż u Dominika. Odrobina symbolizmu to klucz do moich myśli. Taki klucz do przenoszenia w czasie. Czasem pozostawiam same gesty -nie zawsze zostaje miejsce na atrybuty.

D: Ja powinienem się urodzić na początku XX wieku – czułbym się, jak ryba w wodzie. Secesja jest dla mnie ogromną kopalnią inspiracji, jednocześnie trochę ciężarem, od którego trudno się uwolnić. Odkąd mieszkam na wsi dużo bardziej intensywnie przyglądam się naturze i mam nadzieję, że to też odbija się w moich pracach.

Dominik Jasiński, Chabry (żywiecki strój ludowy),120 x 60 cm, 2015

Dominik Jasiński, Chabry (żywiecki strój ludowy), 120 x 60 cm, 2015

Sylwio, bohaterkami Twoich obrazów są kobiety, mówi się, że Twoja sztuka zachowana jest w duchu feministycznym. Czy traktujesz swoje płótna w sposób ideowy? Pragniesz za ich pośrednictwem coś przekazać?

S: Moje płótna na pewno nie są sztandarami z wypisanymi hasłami, ale prawdą jest, że opowiadam o kobietach i pośrednio poruszam tematy kobiet. Zawsze stanę w obronie kobiet, ale stanę też w obronie mężczyzn czy środowiska, zwierząt – zawsze stanę w obronie słabszych. Nie toleruję po prostu niesprawiedliwości, chciwości i pogardy.

Ty, Dominiku, mówisz o sobie jako o artyście intuicyjnym, malowanie uznajesz za akt instynktowny, “z serca” – nie lubisz, gdy towarzyszą mu teorie czy ukryte znaczenia. Jak często mimo wszystko zdarza Ci się spotykać z próbami “wyjaśniania” Twoich dzieł?

D: Szczerze mówiąc – bardzo często i trochę mnie to bawi :) Każdy ma prawo do swojej interpretacji, ale nie każdy rozumie, że nie zawsze za obrazem musi stać jakaś filozofia. Obraz jest niebieski, bo artysta miał dużo niebieskiej farby, koniec. Ja malarstwem rozliczam się sam ze sobą, nie mam potrzeby zmieniania świata, a już z pewnością nie chciałbym narzucać swoich prawd nikomu innemu. Dla mnie ważne jest to, żeby nie robić nic wbrew sobie, bo jak jest się szczęśliwym człowiekiem, to przekłada się to na płaszczyznę obrazu.

Jedyną filozofią jaką się kieruję jest chyba rzeczywiście wspominany hedonizm. Jem mięso, uprawiam seks, nie mam potrzeby przytulania drzew, palę papierosy, a jak mam ochotę na czerwony obraz, to kupuję czerwoną farbę.

 

Dominik Jasiński, pracownia artysty

Pracownia Dominika Jasińskiego

Pracownia Sylwii Mużyło

Obrazy Sylwii Mużyło

Zdjęcie pracowni nocą, fot. Łukasz Bożycki

Zdjęcie pracowni nocą, fot. Łukasz Bożycki

Mieszkacie w zupełnie innych miejscach – Sylwia posiada pracownię w Dzierżoniowie, Dominik w Portugalii. Jak miejsca, w których mieszkacie i pracujecie wpływają na Waszą sztukę? 

S: Nie wiem jak miejsce, w którym tworzę wpływa na moją sztukę. Dominik może zamienimy się pracowniami na jakiś czas i wtedy się przekonamy? (śmiech)

Wydaje mi się, że to emocje mają zasadniczy wpływ, nie miejsce samo w sobie. Ale mogę się mylić. Obydwoje tworzymy gdzieś na peryferiach, wsiach, z dala od dużych metropolii. Takie miejsca dla siebie wybraliśmy.

D: Jestem pewien, że Dzierżoniów mi się spodoba, ale za żadne skarby się nie zamierzam się zamieniać (śmiech). U mnie miejsce ma ogromny wpływ na to jak maluję – widzę to teraz, po latach mieszkania w szarej Polsce (którą bardzo kocham), potem w gorącym Kuwejcie (którego nie lubię) i teraz w pięknej i życzliwej Portugalii, która stała się moim drugim domem. Bardzo chłonę lokalną kulturę, folklor, pogodę i ludzi.

Pracownia Sylwii Mużyło

Pracownia Sylwii Mużyło, źródło: archiwum artystki

Czego możemy spodziewać się na Waszej wystawie? Co planujecie?

S: Sam tytuł wystawy – Of(f) colour – jest już wieloznaczny, pełen sprzeczności – sugerujący wielość kolorów lub jego brak – będzie interesująco.

D: Na pewno można się spodziewać dobrej atmosfery :)

Wernisaż wystawy odbędzie się 16 marca o godz. 19:00 w Amaristo Galerii Przy Teatrze przy Placu Teatralnym 3 w Warszawie. Dzieła artystów będziemy mogli podziwiać do 15 kwietnia.

Ciekawostką jest to, że na potrzeby wystawy artyści spróbowali pobawić się formą i namalowali siebie nawzajem. Te portrety również będzie można podziwiać podczas wystawy.

Więcej informacji o wystawie znajdziesz tutaj

Pracownia Sylwii Mużyło

Pracownia Sylwii Mużyło

O Artystach

Sylwia Mużyło ukończyła ASP we Wrocławiu. Jest autorką wystaw indywidualnych oraz uczestniczką wystaw zbiorowych. Prace artystki można oglądać w jej autorskiej galerii i pracowni w Dzierżoniowie. Swoje prace prezentowała również we własnej galerii sztuki w podziemiach De Ultieme Hallucinatie w Brukseli – Sylwia Mużyło Art Gallery Brussels było połączeniem sztuki nowoczesnej z atmosferą XIX wiecznej stolicy Belgii.

Dominik Jasiński to absolwent warszawskiej ASP (Wydział Grafiki), aktualnie mieszka i pracuje w Portugalii. Jest nie tylko malarzem, ale też autorem rysunków, ilustracji książkowych i magazynowych oraz grafikiem. Artysta jest pomysłodawcą i kuratorem cyklu wystaw Jasinski&friends. Jego praca została opublikowana w setnym wydaniu British VOGUE (czerwiec 2016). Czynnie wspiera aukcje charytatywne oraz inicjatywy promujące Polskę na świecie.

il. góra: baner zapowiadający wystawę Of(f) colour Mużyło/Jasiński

Rynek i Sztuka - logotyp

szukaj wpisów które mogą Cię jeszcze zainteresować:

to cię powinno jeszcze zainteresować:

04.03.2020 / Wywiady

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Magazyn

Magazyn

Czytaj najnowszy numer Magazynu RiSZ online.

Kup magazyn Zobacz inne nasze publikacje

Zapisz się do naszego newslettera

Zapisując się na newsletter zgadzasz się z regulaminem portalu rynekisztuka.pl Administratorem danych osobowych jest Media&Work Agencja Komunikacji Medialnej (ul. Buforowa 4e, p. 1, p-2-5, 52-131 Wrocław). Podanie danych jest dobrowolne. Zgoda na otrzymywanie informacji handlowych może zostać wycofana w każdym czasie. Więcej informacji na temat danych osobowych znajduje się w Polityce prywatności.