szukaj w portalu Rynek i Sztuka MENU
SKLEP BANER DUŻY

„Tylko sztuka Cię nie oszuka” – historia powstania grupy Luxus

23.12.2021

Magazyn, Na deser

Miesiąc po śmierci Pawła i Konrada Jarodzkich, przyglądamy się kultowej wrocławskiej formacji artystycznej, próbując uchwycić czym w latach 80. XX wieku było pojęcie luksusu i gdzie sięgają korzenie powstania legendarnej grupy.

Geneza

Grupa Luxus

Luxus fra Polen – zapowiedz wystawy grupy Luxus w Oslo, „Arbeiterbradet”, 18.08.1988 | Źródło: fanpage Magazynu LUXUS

Aby zrozumieć czym był Luxus, należy cofnąć się w czasie o czterdzieści lat – do Wrocławia z początku lat 80. Poniemieckie miasto charakteryzowało się szarością, a duża część budynków była niezamieszkana. Pustostany były przejmowane przez nowych lokatorów, punków, muzyków i artystów wizualnych. Studenci niemający dostępu do Internetu, telefonów komórkowych czy kanałów social media w naturalny sposób tworzyli grupy, które spotykały się, aby rozmawiać o sztuce, poglądach czy sytuacji politycznej w kraju. Ta ostatnia nie była zbyt ciekawa – 1981 rok to przecież wybuch stanu wojennego, poprzedzonego licznymi strajkami studenckimi, w atmosferze których powstawał Luxus. Nie istnieje konkretna data, jeden szczególny dzień, w którym artyści postanowili założyć kolektyw. Najczęściej podaje się rok 1982/83. Jak sami wspominają w licznych wywiadach – wszystko zrodziło się z przyjaźni, zabawy, wspólnego słuchania i grania muzyki, a także wszechobecnego niedostatku. Nie było przecież magazynów o sztuce, piosenek i filmów dostępnych na platformach streamingowych, nie było nadmiaru, do którego przyzwyczailiśmy się dzisiaj. Jednak, jak pokazuje historia, to właśnie w ciężkich warunkach rodzą się często kreatywne sposoby na realizację pomysłów. Bo czym właściwie jest “luksus”? Zapewne każdy człowiek zdefiniuje go nieco inaczej. Dla niektórych oznacza dobra materialne, dla innych godne warunki życia a nawet wolność. W zależności od czasów w jakich żyjemy, luksus będzie rozumiany w inny sposób.

“Idea Luxusu pojawiła się, gdy uświadomiliśmy sobie, że jedynymi ludźmi na jakich możemy liczyć, jesteśmy my sami. Okazało się, że prawdziwy luxus jest w naszym zasięgu. Tworzymy sami i dla siebie świat, w którym chcemy żyć, nasze własne pisma, naszą własną muzykę i filmy. Luxus jest sposobem życia, realizacją naszych snów o sławie i chwale, tworzymy historię i legendę”. – [Niepublikowana rozmowa ze Stanisławem Sielickiem, czerwiec 2012, [w:] Agresywna Niewinność. Historia grupy Luxus, Wrocław 2014, s. 94.]

Kreatywny bunt

Grupa Luxus

© Magazyn „Luxus” nr 5, 1985, strona Pawła Jarodzkiego | Źródło: Piktogram/BLA | fanpage grupy Magazyn LUXUS

Indywidualne tworzenie rzeczywistości, jaką chcielibyśmy zobaczyć, jest wyrazem siły, witalności i odwagi. Charakteryzuje się przekorą i poczuciem humoru. Bo właśnie tak jawi się nazwa grupy. Wyśmiewa nie tylko szarość lat 80., ale także sny o nierealnym dobrostanie krajów zachodnich. Funkcjonujący w komunistycznym systemie studenci kierunków artystycznych słyszeli o gigantycznym sukcesie Warhola, możliwościach jakie oferowała Ameryka czy Europa Zachodnia, o pięknych muzeach, w których znajdowały się obrazy z kanonu historii sztuki. Jednak oni sami nie mieli dostępu nawet do kartek papieru potrzebnych na wyprodukowanie magazynu artystycznego. Wszystkie działania musiały być zatwierdzone przez cenzurę. To właśnie niemożność wydania własnej gazety i brak dostępu do zachodnich dóbr popchnęła luxusowców do wynalezienia kreatywnej drogi na wyrażenie tego, co działo się dookoła nich. Pragnęli, aby sztuka była zaangażowana w codzienność – komentowała ją, zmieniała, buntowała się wobec niej i była dostępna dla każdego. A przede wszystkim, aby brała udział w kreowaniu środowiska, które dawałoby możliwość na bycie sobą.

“Artysta to był, w języku ich rówieśników, palant spoza rzeczywistości, dlatego Luxus cenił i otaczał się amatorami, ludźmi spoza świata sztuki plastycznej, głównie muzykami”. – [A. Mituś, P. Stasiowski, 2014, s. 21.]

Scena muzyczna

Wrocław lat 80. był ciekawą mieszanką różnych nurtów muzycznych. W wywiadzie przeprowadzonym przez Piotra Rypsona członkowie Luxusu opowiadają o tym, czego wtedy słuchali. Paweł Jarodzki (uznawany za lidera i twórcę grupy) miał zamiłowanie do Franka Zappy, a Piotr Gusta do Jimiego Hendrixa. Jednak dwoma charakterystycznymi gatunkami, których słuchała wtedy młodzież (i nie tylko) były punk i reggae. Wszystkie te nurty miały cechy wspólne – jednoczyły ludzi, dawały nadzieję na wolność i zniesienie opresyjnych systemów politycznych. Natomiast sztuki piękne (jak wspominają luxusowcy), były wtedy oderwane od tego, co działo się na ulicach. Dlatego artyści z legendarnej pracowni 314 (PWSSP we Wrocławiu) obracali się w środowiskach mocno związanych z muzyką. Do Luxusu należeli także niektórzy członkowie wrocławskiego zespołu reggae Miki Mousoleum – Artur Gołacki, Krzysztof „Kaman” Kłosowicz i Krzysztof „Kristafari” Kubiak.

Grupa Luxus

Grupa Luxus, pracownia 314, fot. A. Jarodzki | Źródło: fanpage Magazynu LUXUS

“Klubowa atmosfera, którą stworzyli w pracowni, zaczęła przyciągać nowe towarzystwo, nie tylko kolegów z równoległych pracowni (…) ale także całe wycieczki z miasta. Podczas swoich wrocławskich koncertów wpadali muzycy jazzowi i aktorzy”. [A. Mituś, P. Stasiowski, 2014 s. 76.]

Początkowy skład grupy ma korzenie właśnie w pracowni 314, której opiekunem był wujek Pawła Jarodzkiego, również zmarły niedawno wybitny twórca – Konrad Jarodzki. Do Luxusu należeli wspomniany już Paweł, jego przyszła żona Bożena Grzyb-Jarodzka, Ewa Ciepielewska, Artur Gołacki i Piotr Gusta, którzy stworzyli pierwszy numer Magazynu Luxus. Do zmieniającego się na przestrzeni lat składu grupy wchodzili także: Andrzej Jarodzki, Marek Czechowski, Szymon Lubiński, Jerzy Kosałka, Stanisław Sielicki, Małgorzata Plata i Jacek Jankowski.

Magazyn Luxus

Grupa Luxus

© Magazyn „Luxus” nr 4, 1984, strona Piotra Gusty | Źródło: Piktogram/BLA | fanpage grupy Magazyn LUXUS

Pierwsze wydanie kultowego magazynu datuje się na luty 1982 roku. Nie tylko trwał wtedy stan wojenny, ale zwyczajnie nie można było kupić potrzebnego do druku papieru. Prawdopodobnie pomysł na stworzenie Luxusu pojawił się po zdobyciu używanych kartek. Posiadanie materiału deficytowego zainspirowało artystów do pokrycia go oryginalnymi pracami, ukazującymi życie w świecie sztuki, które sami kreowali. Luxus nie był gazetą, w której artyści publikowali felietony o kondycji świata. Bardziej przypomniał książkę artystyczną. Członkowie poprzez użycie obrazu humorystycznie komentowali zastaną rzeczywistość. Magazyn był kolorowy, momentami przypominał graffiti. Już w drugim wydaniu pojawił się manifest, którego założenia brzmiały m.in. “Pełne bezpieczeństwo mamy w dupie.” [A. Mituś, P. Stasiowski, 2014 s. 135.] Twórcy używali szablonów, kolażu, a także zdjęć czy tradycyjnych farb. Jednak najbardziej charakterystycznym motywem były chwytliwe, rymowane hasła jak “Luxus popiera największe zera” [A. Mituś, P. Stasiowski, 2014, s. 24.] czy słynne „Ugryźć księdza w kolano byle rano” (autorstwa Piotra Gusty).

Wystawy pełne życia

Grupa Luxus

© Magazyn „Luxus” nr 4, 1984, wspólna strona Ewy Cieplewskiej, Bożeny Grzyb i Piotra Gusty | Źródło: Piktogram/BLA | fanpage grupy Magazyn LUXUS

Kolejnym elementem charakterystycznym dla Luxusu były niespotykane dotąd wernisaże, na które przychodziły tłumy ludzi. To m.in. szczególne podejście do odbiorcy sprawiło, że grupa stała się kultowa i rozpoznawalna. Artyści nie zachowywali się jakby żyli w świecie oderwanym od szarej rzeczywistości – w swoich działaniach poszli w kompletnie inną stronę. Dzielili się wykreowanym luksusem ze wszystkimi. Wystawy, które organizowali równolegle z wydawaniem pierwszych magazynów, były nacechowane atmosferą zabawy i podobnie jak w sztuce performance (która także należała do ich repertuaru) – angażowali odbiorcę i wchodzili z nim w dialog. Na wydarzeniach Luxusu grały kapele muzyczne, co przyciągało ludzi z różnych (nie tylko artystycznych) środowisk.

“Po to organizowaliśmy wernisaż, żeby namówić drugiego człowieka, żeby przyszedł, żeby z nim pogadać”. – [Jerzy Kosałka, Początek, czyli od kiedy w Luxusie? (wywiad przepr. P. Rypson), [w:] Agresywna Niewinność. Historia grupy Luxus, Wrocław 2014, s. 115.]

Patrząc dzisiaj na działania grupy, która powstała w tak trudnym społecznie czasie, pojawia się podziw dla sztuki zrodzonej z czystej potrzeby ducha, dojrzewającej we wspólnocie ludzi zaangażowanych w kreowanie świata jakiego naprawdę pragnęli, a na dodatek potrafili dzielić się nim w naturalny i niewymuszony sposób. Być może w tworzeniu własnej rzeczywistości tkwi magia Luxusu. To właśnie z wyczarowywaniem zjawisk kojarzymy postaci Pawła i Konrada Jarodzkich.

Maria Majchrowska

Rynek i Sztuka - logotyp

Zdjęcie góra: © Magazyn „Luxus” nr 1, 1982, okładka Pawła Jarodzkiego | Źródło: Piktogram/BLA | fanpage grupy Magazyn LUXUS

Tekst powstał w oparciu o książkę: A. Mituś, P. Stasiowski, P. Rybson, Agresywna Niewinność. Historia grupy Luxus, Wrocław 2014

tytuł: cytat autorstwa Pawła Jarodzkiego

szukaj wpisów które mogą Cię jeszcze zainteresować:

Rynek i Sztuka - logotyp

to cię powinno jeszcze zainteresować:

“Ludzie z farby”. Rozmowa z malarzem Rafałem Chojnowskim

15.09.2020 / Aktualności, Wywiady

Dodaj komentarz:

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

ART KONSULTACJE
Magazyn

Kursy online

Odwiedź sklep Rynku i Sztuki

Zobacz nasze kursy Zobacz warsztaty o sztuce

Zapisz się do naszego newslettera

Zapisując się na newsletter zgadzasz się z regulaminem portalu rynekisztuka.pl Administratorem danych osobowych jest Media&Work Agencja Komunikacji Medialnej (ul. Buforowa 4e, p. 1, p-2-5, 52-131 Wrocław). Podanie danych jest dobrowolne. Zgoda na otrzymywanie informacji handlowych może zostać wycofana w każdym czasie. Więcej informacji na temat danych osobowych znajduje się w Polityce prywatności.