szukaj w portalu Rynek i Sztuka MENU
SKLEP BANER DUŻY

Świadomość ciała i materii. Anish Kapoor w Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku

26.10.2022

Aktualności, Polska: wydarzenia, Wystawy: Polska

Do tegorocznych jesiennych wystaw, zarówno polskich, jak i zagranicznych, które na długo zapadną w pamięć publiczności, z pewnością można zaliczyć obecną ekspozycję w Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku. Jest to pierwsza polska prezentacja prac jednego z najwybitniejszych współczesnych rzeźbiarzy – Anisha Kapoora

Chwilę wcześniej można było oglądać jego podwójną wystawę w weneckich Gallerie dell’Accademia oraz Palazzo Manfrin (20.04–09.10.2022), której kuratorem był Taco Dibbits – dyrektor Rijksmuseum w Amsterdamie. Zarówno we Włoszech, jak i w Polsce ekspozycje Kapoora zostały skoncentrowane wokół badania granic materialności i widzialności, co jest znamienne dla tego mumbajskiego artysty.

Z Indii do Wielkiej Brytanii

Anish Kapoor urodził się 1954 roku w Bombaju, jednak już jako 16-latek wyjechał z bratem do Izraela, aby studiować elektrotechnikę. Podobno ze względu na słabe wyniki postanowił zostać artystą i tak w latach 70. przeniósł się do Londynu. W ciągu dziesięciu lat stał się popularnym i cenionym artystą. W 1990 roku reprezentował Wielką Brytanię na Biennale Sztuki w Wenecji, a rok później został uhonorowany prestiżową Nagrodą Turnera. Na tym jednak nie koniec, bowiem w 2009 roku Royal Academy of Arts zorganizowała pierwszą w swojej historii indywidualną wystawę retrospektywną, właśnie z jego udziałem. Skala jego twórczości, a także międzynarodowe uznanie sprawiły, że w 2013 roku został uhonorowany brytyjską Odznaką Rycerza Kawalera, otrzymując tym samym tytuł szlachecki.  Dziś mieszka i pracuje w Londynie. 

Pokaz siły i materialności w Orońsku

Kapoor jest artystą, który zręcznie balansuje pomiędzy różnymi dziedzinami sztuki, a wszystko to  okrasza odrobiną prowokacji, co dodatkowo potęguje wielka skala jego prac, czego przykładem mogą być choćby „Cloud Gate” (2004–2006) czy „Descension” (2014). 

Wystawa w Orońsku różni się jednak od tych powyższych.  Została podzielona na dwie części. Pierwszą stanowi ekspozycja w Muzeum Rzeźby Współczesnej, prezentująca dziewięć kamiennych rzeźb artysty; drugą jest zaś Galeria Oranżeria, prezentująca trzy prace wykonane z charakterystycznej dla twórczości Kapoora krwistoczerwonej żywicy epoksydowej. Dzieła te pochodzą z lat 1997–2018 i zostały zaaranżowane przez samego artystę, który brał pod uwagę układ przestrzenny obu miejsc, zapraszając publiczność do zmysłowej podróży przez rozmaite wymiary materialności. 

Symbolicznym otwarciem wystawy jest prezentowana w Muzeum rzeźba wykonana z masywnego, z zewnątrz nieociosanego, irlandzkiego wapienia, wykorzystywanego już przez Celtów (Bez tytułu, 1997). Wyrzeźbiony w nim otwór przywodzi na myśl tajemne, nieco magiczne przejście. Zaprasza widzów do zanurzenia się w materii wystawy.

Kapoor CRPO

Anish Kapoor, Bez tytułu, 1997, wapień z Kilkenny | rynekisztuka.pl, A.P.

Kapoor jest artystą żywo zainteresowanym zmysłową cielesnością oraz materialnością materiałów, od których wszystko bierze swój początek. Czy może być coś bardziej namacalnego niż obecność kamienia? To materiał twardy i konkretny, który w pracach artysty staje się miękki oraz plastyczny, czego wyrazem jest chociażby marmurowa rzeźba Mollis (2003), której tytuł po łacinie oznacza „miękkość” oraz „delikatność”. Swoim kształtem zdaje się przypominać małżowinę ucha, co dodatkowo zostaje zintensyfikowane przez odcień kamienia, przypominający skórę wraz z naczyniami krwionośnymi oraz żyłami.

Nieco dalej znajduje się marmurowa Sophia (2003), pozwalająca przyjrzeć się tajemniczemu charakterowi kamienia, któremu od wieków przypisywane są właściwości magiczne. W masywnym bloku materiału wydrążony został idealnie wypolerowany miękki otwór, który zachęca, abyśmy zajrzeli do wnętrza rzeźby i posiedli jej mądrość. Czym jednak miałaby ona być? Czy chodzi o związek z ziemią? O pochodzenie i historię tego materiału? Wiek skał mierzy się w tzw. czasie głębokim, niedostępnym dla człowieka. Praca może więc stanowić zachętę, by spojrzeć w głąb właśnie, do samego serca Ziemi. 

Kapoor sięgając po rzeźbę, ujawnia jej zaskakujące możliwości plastyczne, ale podkreśla również nietrwałość wybranych materiałów (ich pęknięcia, zarysowania, kruchość). Wszystko to zawiera się w pracy Tongue (1998–2000), która z jednej strony uwodzi nas swoją opływową formą języka z otwartą gardzielą, z drugiej zaś przypomina o swojej materialności poprzez niewyszlifowane boki. Podobnie jest w przypadku umieszczonej obok rzeźby – Eight Eight (2004). Przód w kształcie olbrzymiej, niesymetrycznej muszli przywodzi na myśl czuły uścisk, tył zaś przypomina materię z samego wnętrza spękanej Ziemi.

W jednym z rogów sali umieszczono ponad 3-metrowy granitowy monolit, który zdaje się być wręcz wyrwany z jeszcze większej całości – Rectangle Within a Rectangle (2018). Kapoor ze zręcznością iluzjonisty umieszcza w jego wnętrzu drugi masywny prostopadłościan, który zdaje się lewitować w powietrzu niezależnie od kąta patrzenia. Rzeźba ta może przywodzić na myśl enigmatyczny monolit z filmu „2001: Odyseja kosmiczna” Stanleya Kubricka (1968), będący symbolem wysoko rozwiniętej kosmicznej cywilizacji. Czarna, absorbująca przestrzeń dookoła siebie rzeźba, zdaje się być jednym z najbardziej magicznych obiektów na tej ekspozycji.

Trzy pozostałe prace znajdujące się w Muzeum reprezentują te same poszukiwania sprawdzalnej obecności i materialności. Zaczyna się od wątroby – Liver (2011) – która w starożytnym Rzymie była uważana za organ namiętności. Na przełomie setek lat doszło jednak do zmiany i dziś niektóre podania opisują ją jako siedlisko gniewu i negatywnych, duszonych, emocji. Rzeźba Kapoora nawiązuje do tego gruczołu nie tylko tytułem, ale i samym kształtem, przywodzącym na myśl lewy oraz prawy płat wątroby; otwór u szczytu pracy nawiązuje natomiast do żyły głównej. Nieprzypadkowo obok tego dzieła została umieszczona praca Imminence (2000), której tytuł odczytuje się jako groźbę. Rzeźba ta przypomina inne charakterystyczne prace artysty, takie jak When I am Pregnant (1992) czy Pregnant White Withine Me (2022), którą można było oglądać w Wenecji. Intuicja oraz zaplanowane przez artystę złudzenie optyczne podpowiadają nam, że z tyłu pracy znajdziemy wklęsłość, stanowiącą rewers widocznego z przodu wybrzuszenia. Ku naszemu zaskoczeniu natrafiamy jednak na surową, idealną płaskość onyksu. Ostatnią pracą prezentowaną w Muzeum jest Grace (2004). Jej pełny, opływowy kształt zachwyca z każdej strony. Przypomina kielich muchołapki, lekko transparentny, uwypuklający wszelkie nerwy i żyłki znajdujące się wewnątrz.

Pomiędzy wnętrzem a zewnętrzem 

Owa fascynacja wewnętrzem znajduje swoje odbicie w drugiej części wystawy, we wspomnianej Oranżerii. W ciasnym, chłodnym holu została umieszczona praca Past, Present, Future (2006), która rezonuje ciemnokrwistą czerwienią. Wielki blok żywicy jest przecięty w połowie i zdaje się rozlewać na posadzce galerii. Poczucie ciasnoty i przytłoczenia formą, która nas pochłania, intensyfikuje się, kiedy wejdziemy do bocznych sal. W jednej z nich rozciągają się ogromne żywiczne bloki z cyklu Gethsemane (2013), który nawiązuje do Ogrodu Oliwnego – miejsca w Jerozolimie, w którym Jezus miał przebywać zaraz przed pojmaniem. Po przeciwnej stronie Oranżerii znajdziemy jednak coś zupełnie innego. A Black Fluid Excavation (2018) już nie przypomina form ulegających rozkładowi, jest jego efektem końcowym – uschłą, twardą, ciemną masą, powstałą z zastygniętego płynu (może osocza?).

Kapoor CRPO

Anish Kapoor, Gethsemane, 2013, żywica epoksydowa | rynekisztuka.pl, A.P.

Prezentowane na wystawie rzeźby z jednej strony są nieme i nieobecne, z drugiej jednak podczas naszej wędrówki budzą nieustanne skojarzenia z czymś, co już znamy – z naszym własnym ciałem, jego stałością i organicznością, miękkim wnętrzem mięsa oraz szlachetną twardością kości (które są wszak, tak jak wykorzystywany przez artystę kamień, minerałami). Kapoor stara się dotrzeć do esencji i wnętrza wybranych materiałów, nie zapominając jednak o estetyce ich zewnętrznej struktury. Być może stąd pewnego rodzaju pomieszanie geometrii z biologią, materialnej fizyczności z metafizyką. Marmur jest wiecznością, onyks symbolizuje siłę i moc, granit reprezentuje trwałość, zaś wapień życiodajność. Syntetyczna żywica to natomiast opowieść o przemianie i przemijaniu, jako że może ona przyjmować zarówno ciekłą, jak i stałą formę. Artysta ujawnia się za każdym razem jako erudyta, sięgający do korzeni różnych kultur, religii oraz filozofii. Wystawa w Orońsku staje się w ten sposób ucztą nie tylko dla oczu, ale i ducha.

Kuratorką wystawy jest Dorota Monkiewicz, przy współpracy Stanisława Małeckiego z Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku. Ekspozycję można oglądać do 12 lutego 2023 roku.

Aleksandra Pietrzak

Zdjęcia: materiały własne autorki

szukaj wpisów które mogą Cię jeszcze zainteresować:

Rynek i Sztuka - logotyp

to cię powinno jeszcze zainteresować:

Louise Bourgeois

21.09.2022 / Aktualności, Na deser, Wystawy: Europa

Dodaj komentarz:

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Magazyn

Kursy online

Odwiedź sklep Rynku i Sztuki

Zobacz nasze kursy Zobacz warsztaty o sztuce

Zapisz się do naszego newslettera

Zapisując się na newsletter zgadzasz się z regulaminem portalu rynekisztuka.pl Administratorem danych osobowych jest Media&Work Agencja Komunikacji Medialnej (ul. Buforowa 4e, p. 1, p-2-5, 52-131 Wrocław). Podanie danych jest dobrowolne. Zgoda na otrzymywanie informacji handlowych może zostać wycofana w każdym czasie. Więcej informacji na temat danych osobowych znajduje się w Polityce prywatności.