szukaj w portalu Rynek i Sztuka MENU
MIĘDZYNARODOWY RYNEK SZTUKI

Młoda sztuka w Polsce. Kontynuacja

11.09.2023

Aktualności, Kolekcjonowanie, Młoda sztuka w Polsce

Pora odświeżyć temat młodych artystów na scenie polskiej sztuki współczesnej. Dziś prezentujemy kolejne nowe nazwiska, o których w ostatnim czasie jest bardzo głośno. Dla tych, którzy jeszcze o nich nie słyszeli, to właściwy moment by nadrobić zaległości. Tym razem przyjrzymy się kobietom, które kształtują swój własny język wyrazu. Młode artystki przynoszą ze sobą nie tylko świeże spojrzenie, ale i odwagę eksperymentowania. Od wandalizmu, przez okultyzm, po wzorce kobiecości i iluzoryczne przysłanianie. Jesteście ciekawi kogo wytypowaliśmy?

Sztuka współczesna to obszar nieustannie ewoluujący, a młodzi artyści często odgrywają kluczową rolę w kształtowaniu nowych nurtów i trendów. Polska scena artystyczna kwitnie i nie przestaje dostarczać wyjątkowych talentów. Artystki odważnie wychodzą poza utarte szlaki i przeciwstawiają się akademickiemu podejściu.

Bajeczny wandalizm

Nikita Krzyżanowska

Nikita Krzyżanowska, 9 grzechów głównych, 2021, olej i sprej na płótnie, 230 x 240 cm, Galeria Szara

Wielkoformatowe malarskie prace Nikity Krzyżanowskiej są kolażem zapożyczonym z estetyki wandalizmu. Łączą w sobie liryczne wizerunki motyli, łabędzi czy kwiatów lotosu, często przedstawiając bliżej nieokreślone, odrealnione przestrzenie, jakby światy zawieszone w próżni. Artystka miesza ze sobą na pozór przypadkowe elementy, tworząc subiektywną wizję świata, niczym przejście pomiędzy przeszłością a przyszłością.

Urodzona w 1995, związana z wrocławskim środowiskiem. Absolwentka Wydziału Malarstwa ASP we Wrocławiu. Wyraża się w medium malarstwa na styku ekspresjonizmu i grafitti. W jej pracach można doszukiwać się licznych symboli — czaszki, węże, karty do gry, których wydźwięk przez swoje zawoalowanie jest mocno niejednoznaczny. Istotną rolę w jej życiu ogrywają cmentarze, gdzie spędza sporo wolnego czasu i odnajduje w nich swego rodzaju melancholię. Ma to przełożenie na jej aktywność artystyczną, ponieważ na niektórych jej pracach odnaleźć możemy nagrobki. Kształty zacierają się, przykrywane są nowymi historiami, a całość dopełnia nieprzypadkowe liternictwo. Związana jest z grupą Kościół Nihilistów oraz Galerią Śmierć Frajerom. Była stypendystką projektu der Sommerakademie Die Rösslstube w Dreźnie, a w 2023 roku miała swoją indywidualną wystawę „Kochanka śmierci” w Galerii Szara w Warszawie.

Krzyżanowska traktuje malarstwo, jako doświadczenie, które jest bezpośredni powiązane z otaczającym nas światem. Nie chce, aby jej prace były od niego odseparowane. Obok płócien wykonanych farbami olejnymi i sprayami, na ścianach i sufitach galerii, gdzie je eksponuje wykonuje dymne realizacje fumage. Ślady od płomienia zapalniczek mają powiązanie z miejskim marginesem i takim rodzajem zniszczeń na klatkach schodowych bloków.

Okultystyczny czar

Aleksandra Liput

Aleksandra Liput, „Witchcraft treats”, fot. Szymon Sokołowski, dzięki uprzejmości Galerii Widna

Artystką, która czerpie z wierzeń, mitów i szeroko pojętej duchowości jest Aleksandra Liput. Urodzona w 1989 roku w Krośnie. Nie nawiązuje jednak bezpośrednio do żadnej z konkretnych kultur, bazując na uniwersalnych motywach obecnych we wspólnotowej podświadomości. Porusza się w obszarze malarstwa, instalacji, tkaniny eksperymentalnej i obiektów wykonanych z ceramiki. Wszystkie te światy w jej twórczości się przenikają, w zależności od okresu i okoliczności powstania konkretnego dzieła. Liput początkowo zajmowała się głównie malarstwem. Były to zwielokrotnione emotikony i tworzone na ich wzór przerośnięte, często śmieszne stwory. Jej płótna przypominały niekiedy rysunki ze szkolnego zeszytu, właśnie poprzez zapożyczenia z pop kultury i symbolom z przestrzeni internetu. Konsekwentnie zachowywała w nich rytm i dekoracyjność, szczególnie pod postacią różu, serduszek i kwiatów. W początkowych projektach odwoływała się też do dziecięcej traumy, wykorzystując motyw poćwiartowanej lalki. Żartobliwie mówi, że jej inspiracją są teorie spiskowe i literatura fantasy.

Ważnym momentem jej twórczości był zwrot ku ceramice, gdzie teraz tworzy zarówno obiekty użytkowe, jak i rzeźby. Są to świeczniki, misy, wazony oraz odrealnione formy odwołujące się do wierzeń i surrealistycznych wizji. Fascynuje ją to, co tajemnicze, fantazyjne i związane z odległymi plemionami. Znamienne i szalenie unikatowe są jej instalacje, gdzie pojawiają się zarówno obiekty wiszące wykonane z tkaniny, ale również ceramiczne formy zaadaptowane jako fragmenty drzew. Jej głośnymi wystawami w 2022 roku były „Morowe Powietrze” w Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku i „Dzisiaj za oknem drzewa wyglądały jak żywe istoty na księżycu” w Galerii Labirynt w Lublinie. Finalistka Coming Outów w 2017 roku, doktorantka ASP w Warszawie.

Emilia Kina

Aleksandra Liput, Dzisiaj za oknem drzewa wyglądały jak żywe istoty dokumentacja, fot. Kuba Mozolewski, fot. G. Labirynt

O poczuciu niepewności

Kolejnym gorącym nazwiskiem na warszawskiej scenie jest Martyna Pinkowska. Reprezentowana przez Galerię Monopol, urodzona w 1997 roku. Jej język wypowiedzi skierowany jest ku kobietom. Opowiada o relacji matki i córki, kobiecej tożsamości, wszechobecnych wzorcach, uniwersalnych lękach i obawach współczesnych kobiet. W jej pracach istotną rolę odgrywa ciało, którego materię wykorzystuje do opowiedzenia o tym, co pod skórą. Jak sama wspomina w wywiadzie dla Polish Art Now: „mówię o swojej kondycji psychofizycznej i odnoszę się do doświadczeń bliskich osób”. Niezwykle subtelnie, czule, pozostawiając nas zawsze z niedopowiedzeniem i w niepewności.

Obrazy Pinkowskiej są utopione w beżach i brązach. Wyłaniają się w nich sylwetki kobiet często zgarbionych lub ustawionych plecami postaci, sylwetki niekompletne — pozbawione czy to oka, czy rąk. Przedstawione są w bliżej nieokreślonej, rozmytej przestrzeni, zdarza się, że z innymi wizerunkami zacierającymi się w tle. Twórczość Pinkowskiej jest bardzo osobista, stąd też intuicyjnie wprowadza autoportret. Bywa, że podejmuje troski bliskiej osoby, ukazując ją za swoim wizerunkiem. Wierzy w moc malarstwa i za jego pomocą wyraża to, czego nie umie zakomunikować w inny sposób. Traktuje sztukę jako narzędzie do rozładowania emocji. W 2021 roku artystka została wyróżniona w licznych konkursach, tj. Grand Prix podczas Salonu Wiosennego w Galerii Współczesnej w Opolu, Nowy Obraz Nowe Spojrzenie organizowanego przez Uniwersytet Artystyczny w Poznaniu oraz Młode Wilki. W ostatnich latach miała dwie solowe wystawy w Galerii Serce Człowieka i Galerii Monopol w Warszawie.

Materialność obrazu

Emilia Kina

Emilia Kina Bez tytułu 2023 olej na płótnie formowanym 116 × 120 × 4 cm, fot. Galeria Raster

Intelektualna głębia połączona z estetycznym urokiem to kwintesencja wyjątkowego spojrzenia Emilii Kiny. Urodzona w 1990 roku, absolwentka Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. W swojej twórczości eksploruje różnorodne aspekty obrazów — zarówno ich iluzoryczne właściwości, jak i fizyczną konstrukcję. W nieoczywisty sposób często nawiązuje do dzieł z historii sztuki nowożytnej i nowoczesnej. Bada relację między obrazem a iluzją, zadając pytanie czy obrazy malarskie bardziej odsłaniają czy ukrywają rzeczywistość. I właśnie ten motyw „przysłaniania” sugerujący kurtynę, zasłonę czy po prostu firankę jest jej cechą rozpoznawczą. Płótna Kiny przywołują na myśl parawany. Zastawiają to, co chwilowo lub na stałe nie powinno być dostrzeżone. Eksperymentuje w ten sposób z iluzją przestrzeni i czasu. Posługuje się zazwyczaj stonowanymi, zgaszonymi kolorami. Chociaż od niedawna śmielej sięga po żółcie, czerwienie i intensywne granaty. Istotnym aspektem w pracach Kiny jest również cykliczność. Światło przedstawione za pomocą spotlightów, zdaje się przesuwać między poszczególnymi płótnami, które w przestrzeni ekspozycyjnej zawieszone są w konkretnych sekwencjach. Jej obrazy często łączą się w wielostopniowe malarskie opowieści, co podkreśla ich czasoprzestrzenną relację i niemalże tworzy samą w sobie scenografię w pomieszczeniach galerii. Reprezentowana przez warszawską Galerię Raster. Bierze udział na licznych wystawach w Polsce, a także we Włoszech, na Słowacji, w Wielkiej Brytanii, w Niemczech i w Danii.

Emilia Kina

Emilia Kina, Untitled, olej na płótnie, 130x160cm, 2019, fot. G. Raster

Joanna Bury
Rynek i Sztuka - logotyp

Zdj. góra: Nikita Krzyżanowska, Domek z kart, 2021, olej i sprej na płótnie, 300 x 500 cm, fot. Galeria szara

szukaj wpisów które mogą Cię jeszcze zainteresować:

Rynek i Sztuka - logotyp

to cię powinno jeszcze zainteresować:

Dwurnik

31.08.2023 / Aktualności

Dodaj komentarz:

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Magazyn

Kursy online

Odwiedź sklep Rynku i Sztuki

Zobacz nasze kursy Zobacz konsultacje dla artystów