Rekordowa aukcja Marlene Dumas. Kobiecy głos na rynku sztuki
20.05.2025
Aktualności, Świat: aukcje, Świat: wydarzenia
To wydarzenie na pewno zapisze się w historii rynku sztuki na długo. Podczas aukcji 14 maja 2025 roku w domu aukcyjnym Christie’s w Nowym Jorku obraz Miss January autorstwa Marlene Dumas został sprzedany za rekordową kwotę 13,6 miliona dolarów.
Obraz Miss January, namalowany w 1997 roku, osiągnął zawrotną cenę, ustanawiając tym samym nowy rekord aukcyjny dla żyjącej artystki. Dumas wyprzedziła Jenny Saville, której praca Propped sprzedała się w 2018 roku za 12,4 miliona dolarów. Marlene Dumas – artystka znana z bezkompromisowego podejścia do malarstwa i niezwykle emocjonalnych portretów – przypomniała światu, jak ogromną moc może mieć kobieca sztuka. Mimo zmian zachodzących na przestrzeni lat, to wydarzenie zwróciło uwagę na problem trwający od dekad: głęboką przepaść między płciami na rynku sztuki.
Rekord, który znaczy więcej niż liczba
Urodzona w Kapsztadzie w 1953 roku, Marlene Dumas od dekad tworzy obrazy poruszające tematy tożsamości, seksualności, macierzyństwa, śmierci i ciała. Jej styl – balansujący na granicy realizmu i ekspresjonizmu – przyciąga zarówno krytyków, jak i kolekcjonerów. Miss January to jeden z najbardziej charakterystycznych przykładów jej twórczości. Jak podkreśla dom aukcyjny Christie’s, artystka znana jest z głęboko emocjonalnych, psychologicznie złożonych portretów. Często bazuje na znalezionych zdjęciach, a jej prace poruszają takie tematy jak seksualność, rasa, żałoba, macierzyństwo oraz cielesność.
Sprzedaż tego dzieła za 13,6 miliona dolarów to nie tylko sukces samej artystki, ale też sygnał, że rynek – przynajmniej częściowo – zaczyna doceniać głosy kobiet. A jednak wystarczy spojrzeć nieco szerzej, by zrozumieć, że to wciąż zaledwie fragment większej układanki.

Marlene Dumas, Miss January | źródło: Fotografia z aukcji Christie’s, materiały udostępniony przez stronę CNN
Dysproporcje w liczbach na rynku sztuki
Tego samego wieczoru, również na tej samej aukcji, obraz Jeana–Michela Basquiata sprzedano za 23,4 miliona dolarów. Jeff Koons wciąż dzierży rekord za najdroższe dzieło sprzedane przez żyjącego artystę – Rabbit z 1986 roku osiągnął cenę 90,3 miliona dolarów w 2019 roku. W porównaniu z tymi liczbami sukces Dumas – choć historyczny – ujawnia głęboko zakorzenioną dysproporcję.
Według danych z raportów Art Basel oraz UBS, kobiety stanowią mniej niż 15% artystów reprezentowanych przez największe galerie na świecie. Ich dzieła są też zazwyczaj wyceniane o kilkadziesiąt procent niżej niż prace mężczyzn. Niezależnie od jakości, znaczenia czy wpływu na historię sztuki, kobiety-artystki nadal muszą walczyć o uznanie, które ich koledzy po fachu otrzymują niemal automatycznie.
Dlaczego to ważne?
Dumas, Saville, Kusama, Sherman, Calle, Mehretu – nazwiska kobiet-artystek coraz częściej pojawiają się w mediach, prestiżowych kolekcjach i na czołówkach katalogów aukcyjnych. Ale za każdym takim sukcesem kryje się historia systemowych barier, z jakimi kobiety musiały (i często wciąż muszą) się mierzyć: brak dostępu do edukacji artystycznej, niedostateczna reprezentacja w muzeach, stereotypy na temat „męskiego geniuszu” i „kobiecego rzemiosła”.
Sprzedaż Miss January to nie tylko rekord – to moment symboliczny. Pokazuje, że rynek sztuki zaczyna rozumieć wartość odważnej, szczerej, emocjonalnie zaangażowanej twórczości – takiej, jaką od lat uprawia Dumas.

Marlene Dumas | źródło: Wikipedia
Co dalej?
Rekord Marlene Dumas to powód do świętowania. Ale nie może to być świętowanie naiwne. To raczej chwila refleksji: jak długo jeszcze będziemy nazywać „wyjątkami” sukcesy kobiet, zamiast przyjąć je jako część normy? Jak długo rekordy artystek będą o połowę niższe niż ich męskich kolegów?
To, co możemy zrobić jako rynek, jako instytucje, jako odbiorcy sztuki – to nie tylko cieszyć się z pojedynczych sukcesów, ale też aktywnie działać na rzecz większej reprezentacji kobiet: w kolekcjach, na wystawach, w edukacji artystycznej. Bo – jak pokazuje historia Dumas – kobieca sztuka nie jest mniej ważna. Bywa po prostu mniej słyszana.
Źródło: Dom Aukcyjny Christie’s
Aleksandra Okupna

