szukaj w portalu Rynek i Sztuka MENU
warsztaty dla artystów

Sztuka kobiet. 12 artystek, które zmieniły historię sztuki

06.08.2025

Aktualności, Ciekawostki

Przez stulecia kobiety tworzyły sztukę, ale ich dzieła rzadko trafiały do muzeów, katalogów czy podręczników. Marginalizowane, pomijane, a nierzadko podpisywane nazwiskami mężczyzn, funkcjonowały na obrzeżach oficjalnej historii. Dopiero druga połowa XX wieku, dzięki feminizmowi i teorii krytycznej, rozpoczęła proces odzyskiwania tego dziedzictwa. Okazało się, że wiele z tych artystek nie tylko tworzyło na światowym poziomie, ale też radykalnie przekształcało język sztuki, stawiając pytania, które do dziś pozostają aktualne.

W tym zestawieniu przypominamy dwanaście postaci, artystek awangardowych, krytycznych, eksperymentujących. Każda z nich na swój sposób zmieniała to, jak myślimy o ciele, tożsamości i miejscu artystki w społeczeństwie.

Dlaczego ich nie było? A raczej: dlaczego ich nie widziano?

Artystki funkcjonowały przez wieki na marginesie – nie z braku talentu, lecz z braku dostępu. Nie mogły studiować w akademiach, nie uczono ich rysunku aktu męskiego, nie zapraszano ich na salony i nie powierzano prestiżowych zamówień. Twórczość kobiet bywała lekceważona jako „hobby”, „ozdoba” lub „dodatkowa umiejętność”. Artemisia Gentileschi przez lata była „córką Orazia”, Camille Claudel – „muzą Rodina”. Ich autonomiczne dzieła zniknęły pod cudzymi biografiami.

Przełom nastąpił w latach 70. XX wieku. Esej Lindy Nochlin „Dlaczego nie było wielkich artystek?” zdemaskował mit „braku” kobiecego geniuszu. W rzeczywistości – jak pisała Nochlin – system uniemożliwiał kobietom rozwój. Nie chodziło o brak talentu, ale o struktury: edukacji, patronatu, instytucji.

Od tego momentu historia sztuki zaczęła się przepisywać. Dzięki takim badaczkom jak Griselda Pollock, Rozsika Parker, Agnieszka Morawińska czy Małgorzata Kitowska-Łysiak, do głosu zaczęły dochodzić artystki wcześniej pomijane – a wraz z nimi nowy sposób widzenia sztuki przez pryzmat płci, cielesności i widzialności.

Głosy, które wracają i już nie milkną

1. Tamara Łempicka – ikona art déco i kobieta 

Artystka totalna – łączyła malarstwo z modą, seksualność z karierą, sztukę z autopromocją. Jej styl był tak charakterystyczny, że do dziś pozostaje rozpoznawalna na całym świecie. Przełamała konwencje, tworząc nowoczesny wizerunek kobiety- silnej, zmysłowej, niezależnej. Jej sztuka –  pełna zmysłowych, silnych postaci kobiecych – była odzwierciedleniem jej własnej niezależności i seksualnej autonomii. Nie bała się łączyć sztuki wysokiej z modą i popkulturą, co dziś czyni ją prekursorką nowoczesnego myślenia o tożsamości artysty. Twórczość Tamary wyprzedzała epokę – antycypowała dzisiejsze dyskusje o performatywności płci, autoafirmacji i obecności kobiet w przestrzeni publicznej.

Tamara Łempicka wystawa Lublin

Widok wystawy “Tamara Łempicka – kobieta w podróży” | © Tamara de Lempicka Estate | zdj: Maria Majchrowska, rynekisztuka.pl

2. Alina Szapocznikow  – rzeźba z traumy, pamięci i nowotworu

Alina Szapocznikow to jedna z najoryginalniejszych rzeźbiarek XX wieku, która uczyniła z własnego ciała pole artystycznego eksperymentu. Ocalała z Holocaustu, w latach 60. zaczęła tworzyć rzeźby z żywicy, gumy i poliesteru, odciskając fragmenty kobiecego ciała – usta, piersi, brzuch. Jej prace nie były jednak erotyczne, lecz naznaczone chorobą, rozpadem i śmiertelnością. Ciało – także kobiece – przestawało być w nich ideałem piękna, a stawało się kruchym archiwum przemijania.

Alina Szapocznikow| źródło: Wikimedia Commons

Szapocznikow wyprzedziła swoje czasy. Tworzyła rzeźby, które dziś określamy jako postminimalistyczne, feministyczne, cielesne – zanim te pojęcia trafiły do języka krytyki. Mierzyła się z doświadczeniem bycia kobietą, Żydówką, ocalałą z obozu koncentracyjnego i osobą chorą na nowotwór. Jej twórczość długo była niedoceniana, ale dziś uchodzi za jedno z najważniejszych ogniw między modernizmem a sztuką współczesną.

3. Natalia LL – ciało, konsumpcja, tożsamość

Jedna z najważniejszych postaci polskiej sztuki konceptualnej. W latach 70. stworzyła znany cykl Sztuka konsumpcyjna. Łączyła performans z fotografią, język z ciałem, prywatność z ikonografią popkultury. Jej prace, często odczytywane jako feministyczne i queerowe, podważały normy płciowe i heteronormatywność, redefiniując to, czym może być kobiecość w sztuce. Z perspektywy czasu Natalia LL okazuje się prekursorką wielu współczesnych debat – zarówno o widzialności kobiet, jak i o polityczności gestu artystycznego.

Natalia LL

Natalia LL, Sztuka konsumpcyjna, 1972 / 2014, osiem fotografii o wymiarach 8,5 x 12 cm naklejone na tekturze o wymiarach 45 x 35 cm, montaż autorski | Źródło: nataliall.com | Dzięki uprzejmości Fundacji ZW / Archiwum Natalii LL

4.Maria Anto – malarstwo wyobraźni i ciała

Jej obrazy – pełne hybrydalnych postaci, magicznych krajobrazów i kobiecej ikonografii – to osobna, intymna mitologia. Tworzyła poza dominującymi nurtami, wbrew modom i estetycznym normom. W czasach, gdy surrealizm był domeną mężczyzn, Anto stworzyła jego kobiecy wariant – sensualny, niepokojący, zakorzeniony w ciele i emocji.

Malarstwo Marii Anto, choć pozornie baśniowe, często dotykało tematów egzystencjalnych – śmierci, samotności, przemijania – przedstawionych z perspektywy osobistego doświadczenia kobiety. Anto nie ilustrowała rzeczywistości, lecz przekształcała ją w język symboli, tworząc światy rządzące się własną logiką. Jej sztuka pozostaje wymykająca się jednoznacznym klasyfikacjom – balansuje między realizmem magicznym a intymnym pamiętnikiem malarskim.

5. Ewa Kuryluk –  autobiografia, tekstura i polityka intymności

Artystka totalna – malarka, pisarka, fotografka, historyczka sztuki. Jej sztuka to forma osobistego archiwum: autobiograficzna, cielesna, przeniknięta pamięcią. W latach 70. tworzyła tkaniny-instalacje, które przekształcały przestrzeń w miękkie, zmysłowe labirynty, jednocześnie prywatne i publiczne. Malowała na tkaninie, wprowadzała do sztuki „miękkie” materiały, przez co była długo niedoceniana. W cyklach takich jak Autoportret w lustrze czy Podróż do granic pamięci eksplorowała kobiecą podmiotowość, traumę, relację z ciałem i rodziną. Kuryluk wcześnie poruszała tematy, które dziś znajdują się w centrum dyskursu feministycznego i postpamięci – na długo zanim stały się modne. Jej twórczość to świadectwo, że intymność może być aktem politycznym, a miękkość – formą oporu.

Ewa Kuryluk

Ewa Kuryluk, Starak Foundation, zdj: mat. prasowe

6. Ewa Partum – pionierka feminizmu w sztuce i artystycznej niezgody

Ewa Partum to jedna z najbardziej radykalnych i bezkompromisowych postaci polskiej sztuki awangardowej. Już w latach 70., w czasie gdy kobiecy głos w sztuce był niemal niesłyszalny, ona mówiła głośno i wyraźnie – ciałem, gestem i słowem. Jej twórczość – performatywna, konceptualna, często efemeryczna – była nie tylko estetyczną propozycją, ale też gestem politycznym i społecznym sprzeciwu.

W jednym z najbardziej znanych działań – „Legalność przestrzeni” – stanęła naga na tle miejskiego pejzażu, pokazując, że kobiece ciało nie musi być obiektem erotycznej konsumpcji, ale może stać się nośnikiem znaczeń i artystycznego buntu. W performansie „Active Poetry” rozsypywała litery alfabetu na wietrze, komentując niewidzialność kobiet w języku, kulturze i historii.

fot. Ewa Partum

Ewa Partum, fot.| źródło: Wikipedia

Jak na swoje czasy, jej działania były szokujące, niewygodne i często ignorowane przez instytucje sztuki. Mimo to Partum nie rezygnowała – organizowała galerie alternatywne, działała niezależnie, konsekwentnie budując własny język artystyczny. Jej sztuka podważała nie tylko patriarchalne normy, ale też granice samej sztuki – między prywatnym a publicznym, między tekstem a ciałem, między obecnością a nieobecnością.

Dziś, po latach marginalizacji, Ewa Partum jest uznawana za pionierkę sztuki feministycznej w Europie Środkowo-Wschodniej. Jej twórczość wciąż inspiruje kolejne pokolenia artystek i badaczek sztuki, przypominając, że wolność twórcza zaczyna się od niezgody – i od odwagi, by mówić własnym głosem.

7. Katarzyna Kobro – rewolucjonistka formy i zapomniana matka awangardy

Katarzyna Kobro to jedna z najważniejszych, a jednocześnie najbardziej niedocenionych postaci światowej awangardy. Jej rzeźby – lekkie, przestrzenne, geometryczne – wyprzedzały swoje czasy. W latach 20. i 30. XX wieku współtworzyła z Władysławem Strzemińskim kierunek unizmu, eksperymentując z pojęciem przestrzeni jako elementu kompozycyjnego. Nie interesowała jej figura, monumentalność czy narracja – rzeźba miała być czysta, nowoczesna, funkcjonalna. Kobro i Strzemiński byli nie tylko duetem artystycznym, ale też małżeństwem. Uchodzili za parę idealną -awangardową, ekscentryczną, wyróżniającą się nie tylko sztuką, ale też oryginalnym stylem ubierania i życia. Ich twórczość – pełna eksperymentów, manifestów, poszukiwań – zmieniała oblicze sztuki międzywojennej. Niestety, ich związek zakończył się dramatycznie.

Katarzyna Kobro, na zdjęciu z córką Niką| źródło: Wikipedia

Katarzyna Kobro, Kompozycja przestrzenna, 1929; źr. Muzeum Sztuki w Łodzi – rynekisztuka.pl

Choć dziś uznawana jest za pionierkę konstruktywizmu i prekursorkę minimalizmu, przez dekady jej twórczość pozostawała w cieniu. Była kobietą w męskim świecie awangardy, a po wojnie zmagała się z biedą, samotnością i niechęcią środowiska. Jej dzieła były zniszczone, zapomniane lub błędnie przypisywane innym twórcom. Dopiero współczesne badania i wystawy (m.in. w MoMA czy Tate Modern) przywróciły jej należne miejsce w historii sztuki XX wieku.

Kobro pokazała, że nowoczesność nie musi mieć płci – a jednak jej własne doświadczenie dobitnie pokazało, jak bardzo system sztuki ignorował kobiecy wkład w rozwój awangardy. Dziś jej rzeźby – z ich elegancją, rytmem i czystością formy – inspirują nowe pokolenia twórców, projektantów i kuratorów.

8. Zofia Kulik – ornament jako broń ideologiczna

Zofia Kulik wyprzedziła sztukę krytyczną, zanim ta w ogóle zaistniała jako nurt. Już od lat 70. współtworzyła z Przemysławem Kwiekiem legendarny duet KwieKulik, w którym łączyła działania performatywne, eksperymentalny film, fotografię i analizy systemów wizualnych. Ich prace, radykalne i niezależne, funkcjonowały na marginesie oficjalnego obiegu sztuki PRL-u, stając się jednym z pierwszych przykładów sztuki konceptualnej w Polsce.

Zofia Kulik, Człowiek bomba, 1990, Źródło: Muzeum Sztuki w Łodzi

Zofia Kulik, 1971|źródło: Wikipedia

Od lat 80. Kulik rozwijała własny, indywidualny język artystyczny – monumentalne, czarno -białe fotokolaże przypominające średniowieczne tapiserie, ikony czy propagandowe kompozycje. Zbudowane z tysięcy powtarzanych zdjęć -nagich mężczyzn, militariów, symboli religijnych i politycznych – jej kompozycje demaskują estetykę władzy, opresji i przemocy symbolicznej. Ciało – zwłaszcza męskie – staje się w nich jednocześnie narzędziem i ofiarą ideologii.

Choć jej twórczość często zestawia się ze sztuką krytyczną lat 90. to Kulik rozwijała swój język znacznie wcześniej i niezależnie. Jej prace są bardziej analityczne niż ekspresyjne – nie szokują, ale wchodzą pod skórę. Ujawniają, jak kultura, religia i polityka kodują obrazy, jak ciała są formatowane przez dyskursy, jak władza produkuje estetykę.

9. Izabella Gustowska – kobiecość w lustrze nowych mediów

Pionierka polskiego video-artu, badająca obraz kobiety w przestrzeni języka, technologii i popkultury. Jej prace z lat 70. i 80. – konceptualne, refleksyjne, często chłodne formalnie – eksplorowały tożsamość jako coś zapośredniczonego, odbijanego, niestabilnego. Tworzyła w czasach, gdy kobieca podmiotowość w sztuce była dopiero konstruowana.

Izabela Gustowska

Izabela Gustowska,1988, fot. źródło| Wikipedia

Gustowska wykorzystywała lustro, monitor i kamerę nie tylko jako media, lecz jako metafory kobiecego widzenia i bycia widzianą. Jej projekty, takie jak Lustro czy cykl Z cyklu: Kobieta, demaskowały mechanizmy reprezentacji i uprzedmiotowienia kobiety w kulturze wizualnej. W dobie raczkującej sztuki feministycznej w Polsce, jej twórczość stanowiła subtelny, ale konsekwentny gest oporu wobec dominującego spojrzenia męskiego.

10. Maria Jarema – abstrakcja z wnętrza ciała

Członkini przedwojennej Grupy Krakowskiej, artystka, która przekształciła ciało w ruch, a ruch w formę. Po wojnie porzuciła rzeźbę na rzecz malarstwa – i to nie przypadkowego. W cyklach takich jak „Penetracje”, „Rytmy”, „Dialogi” przekształcała ludzką postać w płynne, zgeometryzowane formy, tworząc unikalny język abstrakcji oJej abstrakcja nie była zimna – była cielesna, sensualna, pełna energi. Jej cykle malarskie – badają dynamikę i cielesność w abstrakcyjnej, zmysłowej formie. Przez lata marginalizowana, dziś uznawana za jedną z pionierek nowoczesnej sztuki w Polsce.

Maria Jarema,

Maria Jarema, 1963, fot. Tadeusz Rolke | źródło: Wikipedia

W latach 50., gdy w Polsce dominował narzucony realizm socjalistyczny, Jarema pozostała wierna awangardzie – eksperymentowała z formą, kolorem i symboliką. Tworzyła na przekór konwencji i systemowi – cicho, ale konsekwentnie. Była artystką „w opozycji”, choć niekoniecznie politycznej – raczej estetycznej i intelektualnej.

Blisko współpracowała z Tadeuszem Kantorem i teatrem Cricot. Tworzyła scenografie, kostiumy i działania z pogranicza sztuki wizualnej i performansu – przed epoką performansu. Jej myślenie o sztuce było interdyscyplinarne i nowoczesne, zanim to stało się modne.

11. Magdalena Abakanowicz – abakany, które zmieniły definicję rzeźby

Magdalena Abakanowicz to artystka, która całkowicie zrewolucjonizowała myślenie o tkaninie jako medium artystycznym. W latach 60. stworzyła słynne abakany – monumentalne, organiczne formy z włókien sizalowych, konopi i barwników – które były czymś pomiędzy rzeźbą, tkaniną i instalacją. Wiszące, monumentalne, miękkie, a jednocześnie potężne, abakany wywoływały wrażenie obecności – cielesnej, niemal ludzkiej. Ich nazwa pochodzi od jej własnego nazwiska, co samo w sobie pokazuje, jak silnie związała się z tym nowatorskim nurtem. W czasach, gdy tkanina była traktowana jako „sztuka użytkowa” lub „kobiece rękodzieło”, Abakanowicz przekształciła ją w pełnoprawne medium rzeźbiarskie. Jej prace były wystawiane na całym świecie – od Biennale w São Paulo (gdzie zdobyła Złoty Medal w 1965 roku), po nowojorskie MoMA, londyńskie Tate, Centrum Pompidou i wiele innych. Abakany były pierwszym polskim głosem w sztuce współczesnej o tak silnym globalnym rezonansie. Abakanowicz nie tylko stworzyła nowy język artystyczny – ale też otworzyła drzwi dla całej generacji artystek, które szukały alternatywnych, nienormatywnych materiałów i form wyrazu.

W kolejnych dekadach tworzyła monumentalne rzeźby z brązu, drewna, żywic i materiałów przemysłowych – często w formie armii anonimowych postaci. Jej figury – zdeformowane, pozbawione głów, stojące w tłumie – mówiły o masowości, przemocy, wojnie i dehumanizacji jednostki.Dziś jej prace znajdują się w najważniejszych kolekcjach i przestrzeniach publicznych na świecie.

12. Teresa Murak – ciało, ziemia i duchowość

Teresa Murak jest jedną z najważniejszych artystek polskiej neoawangardy, prekursorką sztuki ziemi, tworzącą na pograniczu rzeźby i performance.Twórczyni „żywych” rzeźb z rzeżuchy, performerka, mistyczka polskiej sztuki konceptualnej. Jej działania łączyły duchowość, kobiecość i procesualność. Już w latach 70. Teresa Murak tworzyła działania performatywne i efemeryczne, w których łączyła ciało, naturę i rytuał – wyprzedzając tym samym wiele zachodnich koncepcji body artu, land artu i ekofeminizmu. Jej słynna „Procesja” z 1974 roku, podczas której przeszła przez Warszawę w płaszczu z kiełkującej rzeżuchy, to jedno z najwcześniejszych działań z pogranicza żywej rzeźby i performansu duchowego.

Teresa Mura

Teresa Murak, fot. archiwum Muzeum Sztuki w Łodzi

Murak jako pierwsza w Polsce traktowała proces wzrostu rośliny jako tworzywo artystyczne – coś, co nie tylko „przedstawia”, ale też dzieje się na oczach widza. Jej prace rosną, kiełkują, przemijają – co czyni je sztuką o czasie, kruchości i cyklach życia. To było absolutne novum w polskiej sztuce lat 70., zdominowanej przez racjonalny konceptualizm i męski gest.

Zmiana perspektywy

Te dwanaście artystek to nie „kobiece wyjątki” – to nowe centrum. Ich twórczość, przez dekady uznawana za marginalną lub zbyt osobistą, okazała się radykalna, odważna, formotwórcza. Wprowadzały nowe języki, przesuwały granice, budowały własne strategie wizualne. I nie przestają inspirować.
Historia sztuki kobiet to nie tylko opowieść o pomijaniu – to także opowieść o przetrwaniu. O tym, jak mimo systemowego wykluczenia można było tworzyć. I o tym, jak dziś możemy tę historię opowiedzieć na nowo – z pełnym uznaniem dla ich roli, głosu i wpływu.
To dopiero początek.

Fot. u góry|źródło:  Maciej Plewiński, Magdalena Abakanowicz, 2008, 28,8 x 37,6 cm; źr. Auxioner – rynekisztuka.pl

Aleksandra Okupna

szukaj wpisów które mogą Cię jeszcze zainteresować:

to cię powinno jeszcze zainteresować:

26.10.2018 /

Dodaj komentarz:

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Akademia Rynku Sztuki

Odkryj Akademię Rynku Sztuki – wiedza, która inspiruje!

Ucz się od ekspertów rynku sztuki! Konsultacje z praktykami rynku sztuki