szukaj w portalu Rynek i Sztuka MENU
KURS DLA POCZĄTKUJĄCYCH

Suzanne Valadon – buntowniczka z Montmartre, która malowała kobiety inaczej niż wszyscy

18.08.2025

Aktualności, Magazyn

KURS DLA POCZĄTKUJĄCYCH E-BOOK JAK KUPIĆ DZIEŁO SZTUKI duży

Na początku XX wieku paryska dzielnica Montmartre była jak tygiel – pachnący farbą, alkoholem i wolnością. W kawiarni można było spotkać Renoira i Lautreca, w pracowniach toczyły się nocne dyskusje o sztuce, a na ulicach mieszały się głosy sprzedawców, akrobatów i malarzy szukających nowych twarzy do swoich płócien. W tym świecie, na marginesie mieszczańskich konwenansów, wyrosła Suzanne Valadon – kobieta, która przeszła drogę od biednej córki sprzątaczki, przez cyrkową akrobatkę i modelkę, do jednej z najodważniejszych artystek swojej epoki.

Suzanne Valadon (Marie-Clémentine Valadon, dite)

Suzanne Valadon, Jeune fille faisant du crochet, 1892|źródło: Centre Pompidou

Od Marie-Clémentine do Suzanne

Urodzona w 1865 roku jako Marie-Clémentine Valadon w Bessines-sur-Gartempe, dorastała w świecie, w którym kobiety z jej klasy społecznej miały niewielkie szanse na własną drogę twórczą. Samotna matka, zmagająca się z biedą i alkoholem, zarabiała jako praczka i sprzątaczka. W wieku 15 lat Suzanne trafiła do Paryża, a wkrótce zaczęła pracę w cyrku jako akrobatka. Upadek z trapezu zakończył tę karierę, ale otworzył drzwi do innej: zaczęła pozować artystom.

Suzanne Valadon, autoportret, 1898

Suzanne Valadon, autoportret, 1898|źródło: Wikipedia

Była modelką Renoira, Lautreca, Zandomeneghiego, Puvisa de Chavannes, a przede wszystkim Edgara Degasa. Ten ostatni dostrzegł jej talent rysunkowy i stał się jej mentorem – kupował jej prace, udzielał wskazówek i pomagał wejść w świat sztuki. Valadon, choć była samoukiem, opanowała nie tylko rysunek, ale też malarstwo olejne, pastel i akwafortę. Jej pierwsze prace powstały w latach 80. XIX wieku, a w 1894 roku została pierwszą kobietą przyjętą do Société Nationale des Beaux-Arts.

Między bohemą a macierzyństwem

W wieku 20 lat urodziła syna, Maurice’a Utrillo. Pochodzenie dziecka było tematem plotek – Valadon nigdy oficjalnie nie ujawniła tożsamości ojca. Macierzyństwo łączyła z życiem artystycznym i intensywnymi relacjami w środowisku Montmartre. Była niezależna finansowo, co w jej sytuacji społecznej było ewenementem.

W jej życiu pojawiali się zarówno artyści, jak i marszandzi. W 1896 roku wyszła za Paula Mousisa, bankiera z Montmartre, co dało jej stabilność materialną i pozwoliło rozwijać malarstwo. Po rozwodzie w 1913 roku związała się z malarzem André Utterem, młodszym o 21 lat, który stał się jej partnerem życiowym i współpracownikiem.

Malarka kobiet, które nie są „dla kogoś”

Suzanne Valadon malowała głównie portrety, martwe natury i akty. To właśnie akty uczyniły ją wyjątkową w epoce, gdy kobiece ciało w sztuce było niemal wyłącznie przedmiotem męskiego spojrzenia. Jej modelki były obecne we własnym ciele, silne, zanurzone w codzienności, często w pozach odległych od akademickiej idealizacji.

W odróżnieniu od wielu malarzy fowistów i impresjonistów, Valadon przedstawiała ciało w sposób bezpośredni, bez upiększeń, często podkreślając naturalne kształty i rysy. Krytycy zwracali uwagę, że jej spojrzenie jest spojrzeniem kobiety na kobietę, pozbawione erotycznej inscenizacji, a pełne afirmacji autonomii.

Suzanne Valadon ,Le Château de Ségalas

Suzanne Valadon ,Le Château de Ségalas, 192|źródło: Centre Pompidou

„The Blue Room” – nowa Wenus

Jest rok 1923. Zamiast nagiej bogini na aksamitnym posłaniu – kobieta w pasiastych spodniach i koronkowej koszulce. Leży wśród poduszek, z papierosem w ustach, książkami w zasięgu ręki, w pokoju wypełnionym wzorami. Jej spojrzenie wymyka się odbiorcy – nie zaprasza, nie odgrywa roli, raczej trwa w stanie zamyślonej absorpcji. Valadon świadomie przeciwstawia się tradycji Wenus pudica – od Tycjana po Maneta – w której kobiecość była definiowana przez uległy gest i gotowość do bycia oglądaną. Tu ciało jest obecne, ale nie wystawione na sprzedaż spojrzeniu.

Suzanne Valadon,La Couturière, 1914|źródło: Centre Pompidou

Suzanne Valadon,La Couturière,1914|źródło: Centre Pompidou

W tej kompozycji widać inspiracje Tycjanem, Manetem i Gauguinem, lecz odwrócone na własnych zasadach. Valadon stosuje cloisonnistyczną płaskość i intensywne kontrasty barwne, nawiązując do japońskich ukiyo-e, a jednocześnie przemyca elementy symboliczne – od kanji-like ornamentów po kotowatą figurę w tle. Modelka, czy to autoportret, czy nie, jest uosobieniem nowoczesnej kobiety: autonomicznej, świadomej siebie, zarazem zmysłowej i odrzucającej konwencję.

Badacze zauważają, że jej postura i proporcje ciała przywodzą na myśl nie tyle mitologiczną Wenus, ile prehistoryczną Wenus z Brassempouy – figurę sprzed 25 tysięcy lat, łączoną z autentycznością i pierwotnym pięknem, niezależnym od ról społecznych. W The Blue Room ten archetyp został przepisany na język XX-wiecznej sztuki: kobieta nie jest symbolem czystej dekoracyjności, lecz pełnoprawnym podmiotem – kimś, kto zajmuje przestrzeń na własnych warunkach

Styl i technika

Suzanne Valadon malowała odważnie, tak jak żyła – pewnie i bez kompromisów. Jej linia była twarda, zdecydowana, ale jednocześnie elastyczna, potrafiąca oddać zarówno ciężar ciała, jak i ulotny gest. Korzystała z nasyconej, często kontrastowej palety barw, w której czerwień potrafiła rywalizować z błękitem o pierwszeństwo w obrazie. Styl Valadon wyrastał z postimpresjonistycznej fascynacji kolorem, czerpał z ekspresji fowizmu i strukturalnej klarowności symbolizmu, ale nigdy nie kopiował żadnego z tych nurtów – raczej przetwarzał je w osobisty język malarski.

Jej kompozycje były przemyślane i zwarte, budowane na zasadzie równowagi dużych, płaskich plam barwnych i ostrych konturów, które wycinały sylwetki z tła niczym w grafice. W przeciwieństwie do miękkich, rozmytych pociągnięć impresjonistów, Valadon operowała zdecydowanym obrysem, podkreślając materialność postaci i przedmiotów. Dzięki temu jej obrazy miały w sobie siłę plakatu – bezpośrednią, czytelną i pełną energii – a jednocześnie zachowywały głębię psychologiczną.

Suzanne Valadon, Adam i Ewa, 1909|źródło: Centre Pompidou

Suzanne Valadon, Adam i Ewa, 1909|źródło: Centre Pompidou

W The Blue Room czy w obrazie Adam i Ewa widoczna jest ta charakterystyczna synteza: monumentalne figury zamknięte w klarownej, niemal geometrycznej kompozycji, intensywne kolory kontrastujące z ciałem modela lub modelki, i wyczuwalna świadomość spojrzenia – kobiecego spojrzenia malarki, która malowała ciało z pozycji równorzędnego uczestnika, nie biernego obserwatora.

Życie na własnych zasadach

Suzanne Valadon potrafiła zamienić każdy etap swojego życia w manifest niezależności. Wychowana w Montmartre, sercu paryskiej bohemy, znała smak artystycznej wolności, ale też ciężar codziennych obowiązków samotnej matki. Była równocześnie modelką wielkich mistrzów i malarką, która nigdy nie pozwoliła, by jej nazwisko funkcjonowało jedynie w przypisie do cudzych biografii. Romansowała z artystami, inspirowała kompozytorów, zaprzyjaźniała się z buntownikami sztuki – od Degasa po Toulouse-Lautreca – lecz nigdy nie oddała im prawa do definiowania swojej tożsamości. Jej kariera, rozwijająca się wbrew konwenansom i modom awangardy, zaowocowała blisko pięciuset płótnami i setkami rysunków, które łączyły śmiałość spojrzenia z bezkompromisowym realizmem.

Suzanne Valadon, Portraits, 1912

Suzanne Valadon, Portraits, 1912, |źródło: Centre Pompidou

Kiedy w 1938 roku zmarła w wieku 73 lat, zostawiła po sobie nie tylko bogaty dorobek artystyczny, ale i żywy mit kobiety, która w czasach zdominowanych przez mężczyzn potrafiła stworzyć „świat własny” – z odwagą, ironią i pełnym prawem do malowania ciała i emocji z perspektywy kobiety. Jej obrazy, jak słynny The Blue Room, łamały schematy – odrzucały wizję biernej, dekoracyjnej modelki, proponując w zamian wizerunek kobiety świadomej siebie, wolnej od spojrzenia narzucanego przez męski pędzel. Do dziś Valadon inspiruje badaczy, artystki i artystów, pozostając symbolem twórczej autonomii, która w jej epoce była aktem prawdziwej odwagi

Suzanne Valadon w Centre Pompidou

Od 15 stycznia do 25 maja 2025 roku w Centre Pompidou w Paryżu można było zobaczyć niemal 200 prac artystki na wielkiej wystawie retrospektywnej. Ekspozycja obejmowała także rzadko prezentowane rysunki Suzanne, dając wyjątkową okazję do głębszego poznania jej procesu twórczego oraz świata, który przekracza granice epok i nurtów artystycznych.

Suzanne Valadon, Nu sortant du bain, 1909|źródło: Centre Pompidou

Suzanne Valadon, Nu sortant du bain, 1909|źródło: Centre Pompidou

Wystawa, podzielona na kilka tematycznych części, ukazywała znaczenie  malarki dla sztuki nowoczesnej. Jej życie w Paryżu, spojrzenie na ludzi, relacje, artystyczne inspiracje i spuścizna zostały w niej szczególnie podkreślone. Ekspozycję wzbogacały także dzieła bliskich współpracowniczek Valadon, m.in. Juliette Roche, Hélène Delasalle i Émilie Charmy.

 

 

 

Fot. u góry: Suzanne Valdon, The Blue Room, 1923|źródło: Centre Pompidou

Aleksandra Adamczewska

szukaj wpisów które mogą Cię jeszcze zainteresować:

to cię powinno jeszcze zainteresować:

Maciej Plewiński, Magdalena Abakanowicz, 2008, 28,8 x 37,6 cm; źr. Auxioner - rynekisztuka.pl

06.08.2025 / Aktualności, Ciekawostki

Dodaj komentarz:

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Akademia Rynku Sztuki

Odkryj Akademię Rynku Sztuki – wiedza, która inspiruje!

Ucz się od ekspertów rynku sztuki! Konsultacje z praktykami rynku sztuki