szukaj w portalu Rynek i Sztuka MENU
KURS DLA POCZĄTKUJĄCYCH

Co to jest „dessert art” w sztuce współczesnej?

25.08.2025

Aktualności, Magazyn

KURSY ONLINE DUŻY

Motyw jedzenia w sztuce nie jest nowy – od XVII-wiecznych flamandzkich martwych natur pełnych owoców, mięsiw i wypieków, po francuskie nature morte i impresjonistyczne sceny w  kawiarniach. Jednak we współczesnej wersji tego motywu coś się zmieniło: zamiast celebracji obfitości, dessert art często balansuje między fascynacją a krytyką konsumpcjonizmu.

Definicja nurtu „Dessert art”

Dessert art to stosunkowo nowy nurt we współczesnym malarstwie i sztukach wizualnych, który w polskim świecie artystycznym dopiero zaczyna być zauważany. Najprościej można go określić jako sztukę poświęconą słodkościom – wizualnie atrakcyjną, „pinterestową”, pełną intensywnych barw i form przyciągających wzrok. Jednak za tą estetyką kryje się coś więcej: symbolika nadmiaru, krytyka konsumpcjonizmu i refleksja nad efemerycznością przyjemności. Desery w tym ujęciu nie są już tylko obiektami do podziwiania, ale metaforą kultury przesytu – tego, co piękne i apetyczne, a jednocześnie puste, nietrwałe i podszyte ironią.

Czarująca kolorystyka

To, co na pierwszy rzut oka wyróżnia dzieła dessert art, to ich niezwykła kolorystyka. Przedstawione desery niemal zawsze emanują soczystymi barwami; intensywnymi czerwieniami, połyskującymi różami, głębokimi fioletem czy neonowymi odcieniami zieleni i błękitu. Farba nakładana jest w taki sposób, by widz mógł niemal „poczuć smak” przedstawionego obiektu. Obrazy wywołują wrażenie zmysłowej przyjemności – takiej samej, jakiej doświadczamy, patrząc na apetyczny deser na talerzu. Ten efekt wizualnego „kuszenia” jest jednym z najważniejszych narzędzi artystów nurtu dessert art: przyciąga uwagę, budzi pożądanie, a jednocześnie zmusza do refleksji nad tym, jak bardzo współczesna kultura podporządkowana jest estetyce konsumpcji.

Współczesne vanitas

Tradycja malarstwa vanitas od wieków przypominała o ulotności życia poprzez motywy jedzenia i uczty. W XVII-wiecznych martwych naturach kielichy wina, nadgryzione owoce czy rozkrojone ciasta były metaforą przemijania – to, co kusiło zmysły, miało nieuchronnie ulec zepsuciu. Współczesna sztuka kontynuuje tę symbolikę, ale kieruje uwagę na najbardziej delikatny i nietrwały element stołu – deser. Jego „termin ważności” jest jeszcze krótszy niż bukiet kwiatów, dlatego staje się znakiem chwili, którą trudno zatrzymać.

Jan Davidszoon de Heem, Martwa natura, ok.1650

Jan Davidszoon de Heem, Martwa natura, ok.1650

Dziś desery w malarstwie pełnią nie tylko funkcję przypomnienia o przemijaniu, lecz także komentarza do współczesnej kultury nadmiaru i konsumpcji. Widać w nich fascynację pięknem i zmysłowością przedmiotów, które z jednej strony przyciągają wzrok i budzą pożądanie, a z drugiej – pozostają nieosiągalne, ponieważ nie są do spożycia. Intensywne kolory, idealnie odwzorowane faktury i subtelne detale – lśniąca galaretka, kremowa powierzchnia, przejrzyste szkło – sprawiają, że oglądając obrazy, widz doświadcza estetycznej rozkoszy, jednocześnie konfrontując się z ulotnością przyjemności.

W tym sensie współczesne vanitas stają się nie tylko refleksją nad czasem i przemijaniem, ale też lustrem naszych własnych pragnień – chwilowych, pięknych, ale nietrwałych. Artysta, skupiając się na jednym perfekcyjnie wymodelowanym deserze, potrafi uczynić z niego symbol uniwersalny: zarówno zmysłową rozkosz, jak i przypomnienie, że każda przyjemność, choć zachwycająca, jest efemeryczna.

Galaretki, które zachwycają: twórczość Florence Houston

Artystką, która wspaniale odnalazła się w tym temacie jest Florence Houston. Florence to brytyjska artystka, poruszająca się w nurcie dessert art. Najbardziej znana jest z galaretek, które zaczęła malować w 2021 roku, czerpiąc inspirację z wiktoriańskich ilustracji wyszukanych deserów oraz wspomnień z dzieciństwa, kiedy zajadała je z papierowych talerzyków. Artystkę fascynuje ich podwójna natura, z jednej strony piękne, z drugiej nieco groteskowe. W jej obrazach wyraźnie czuć napięcie między tym, czym są – jedzeniem – a tym, jak są postrzegane: jako obiekty do oglądania, a nie spożycia. Każdy temat jej prac jest starannie przemyślany pod kątem możliwości, jakie daje farba na płótnie. Kompozycje Houston poświęcają ogromną uwagę fakturom i powierzchniom: plastikowi, kremom, galaretce, szkle, owocom czy jedwabiu, tworząc dzieła niezwykle bogate wizualnie i zmysłowo przyciągające wzrok.

Florence Houston znakomicie opanowała technikę nakładania farby, która pozwala jej oddać subtelną, niemal namacalną fakturę galaretki. Jej obrazy emanują zmysłowością, światło odbija się od gładkiej, przezroczystej powierzchni deseru, a przejścia kolorów i refleksy sprawiają, że widz może odnieść wrażenie, że galaretka zaraz się poruszy lub rozleje. To połączenie perfekcyjnego rzemiosła z hiperrealistyczną iluzją sprawia, że dzieła Houston balansują między pięknem a groteską, przyciągając wzrok i prowokując do refleksji nad ulotnością i efemerycznością przyjemności. Obrazy te będą częścią wystawy prezentowanej 4 września w The Armory w Nowym Jorku.

Dessert art w trójwymiarze: Peter Anton

Równie fascynującym twórcą w nurcie dessert art jest amerykański artysta Peter Anton. Znany przede wszystkim z monumentalnych, hiperrealistycznych rzeźb przedstawiających desery – gigantyczne donuty, lody, czekoladki czy ciasta. Anton balansuje między estetyką pop-artu a refleksją nad współczesną kulturą konsumpcji. Jego prace, wykonane z drewna, metalu, gipsu i żywicy, z dbałością o najdrobniejsze detale i faktury, przyciągają wzrok i niemal pobudzają zmysły, tak jakby można było poczuć ich zapach czy smak. Artysta podkreśla emocjonalny wymiar jedzenia – jego zdolność do wywoływania wspomnień, przyjemności i pasji, jednocześnie skłaniając widza do refleksji nad ulotnością przyjemności i nadmiaru w codziennym życiu. Wystawy Antona, takie jak Just Desserts, łączą wizualną rozkosz z krytyką współczesnego konsumpcjonizmu, doskonale wpisując się w estetykę i przesłanie dessert art.

Od ciekawostki do potencjalnego fenomenu

Mimo rosnącego zainteresowania sztuką kulinarną i designem kulinarnym, dessert art jako odrębny nurt artystyczny pozostaje w Polsce wciąż stosunkowo mało rozpoznawalny. Brakuje zarówno artystów specjalizujących się w tej tematyce, jak i dedykowanych wystaw czy wydarzeń promujących tę dziedzinę. Polski rynek sztuki wciąż w dużej mierze koncentruje się na tradycyjnych formach i tematach, a dzieła poświęcone słodyczom bywają traktowane raczej jako ciekawostka czy element popkultury, niż pełnoprawny nurt artystyczny.

Jednocześnie jednak można zauważyć pewne symptomy zmiany – rosnąca popularność food designu, blogów kulinarnych i wizualnych platform społecznościowych sprawia, że estetyka deserów staje się coraz bardziej obecna w świadomości polskiej publiczności. To stwarza potencjał do rozwoju dessert art w Polsce –  zarówno jako pola eksperymentów dla młodych artystów, jak i tematu interdyscyplinarnych wystaw łączących sztukę wizualną z kulinariami.

Kontrowersje i krytyka

Nurt dessert art budzi też pewne kontrowersje w świecie sztuki. Często pojawia się pytanie, czy mamy do czynienia z prawdziwą sztuką krytyczną, czy raczej z estetycznym kiczem – przyjemnym dla oka, ale pozbawionym głębszej refleksji. Ryzyko sprowadzenia dzieł do funkcji dekoracyjnej jest w tym nurcie szczególnie wyraźne: intensywne kolory, hiperrealistyczne formy i efekt „instagramowej perfekcji” mogą przytłaczać treść lub przysłaniać intencje artysty.

Krytycy zwracają również uwagę na wpływ komercjalizacji. W dobie mediów społecznościowych i rynku nastawionego na sprzedaż „instagramowych” prac, twórcy dessert art często stają przed presją tworzenia wizualnie atrakcyjnych obiektów, które będą przyciągać uwagę online, zamiast badać głębsze konteksty kulturowe czy filozoficzne. To napięcie między estetyką a krytyką, między przyjemnością a refleksją, staje się jednym z najbardziej charakterystycznych i jednocześnie dyskusyjnych aspektów tego nurtu.

Co dalej?

Desery w sztuce współczesnej stały się silnymi symbolami i narzędziami alegorycznymi – jednocześnie zachwycającymi i krytycznymi, nostalgicznymi, a jednocześnie głęboko osadzonymi w złożoności współczesnego świata. Współcześni twórcy, czerpiąc z wielowiekowej tradycji vanitas, kierują uwagę na ulotne przyjemności w erze hipermediów i konsumpcji. Ich dzieła tworzą subtelne napięcie między formą a treścią, pożądaniem a przemijaniem, rozkoszą a rozczarowaniem.

Niezależnie od tego, czy desery malowane są farbą, czy modelowane w formie rzeźbiarskiej, przyciągają wzrok swoim lśniącym, kuszącym pięknem, jednocześnie ujawniając nieuchronną kruchość chwili. W świecie, w którym nawet najmniejsze przyjemności mogą stać się źródłem pocieszenia, deser przestaje być jedynie słodkim zakończeniem posiłku – staje się wielowarstwową metaforą naszych dążeń do piękna, przyjemności i trwałości, a także przypomnieniem o ulotności każdej chwili.

Jest to nurt wpisujący się w szerszy trend multisensorycznej, efemerycznej sztuki, w której doświadczenie wizualne splata się z emocjonalnym i kulturowym kontekstem. Dessert art pokazuje, że przedmioty codziennego życia – nawet tak banalne jak desery, mogą stać się nośnikiem refleksji nad współczesnym społeczeństwem.

Potencjalny rozwój tego nurtu wciąż pozostaje szeroki: w Polsce może on zyskać na znaczeniu dzięki wzrostowi zainteresowania food designem i interdyscyplinarnymi projektami artystycznymi, a na świecie twórcy coraz częściej łączą hiperrealizm deserów z instalacjami, performancem czy nowymi mediami, podkreślając zmysłowość i efemeryczność swojej sztuki.

Aleksandra Okupna

szukaj wpisów które mogą Cię jeszcze zainteresować:

to cię powinno jeszcze zainteresować:

Maciej Plewiński, Magdalena Abakanowicz, 2008, 28,8 x 37,6 cm; źr. Auxioner - rynekisztuka.pl

06.08.2025 / Aktualności, Ciekawostki

Dodaj komentarz:

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Akademia Rynku Sztuki

Odkryj Akademię Rynku Sztuki – wiedza, która inspiruje!

Ucz się od ekspertów rynku sztuki! Konsultacje z praktykami rynku sztuki