W czwartek wieczorem (30.10.25) w Willi Lentza odbyło się uroczyste otwarcie wystawy „Moby Dick. Call me Ishmael” Krzysztofa M. Bednarskiego, jednego z najwybitniejszych polskich rzeźbiarzy współczesnych. Artysta, od lat mieszkający w Rzymie, przyjechał specjalnie do Szczecina, by osobiście wprowadzić publiczność w świat swojego najbardziej znanego dzieła.
MATERIAŁ PARTNERSKI
Wystawa została zaaranżowana w przestrzeni trzeciego piętra Willi Lentza, przekształconej w nowoczesną salę ekspozycyjną typu white cube. Neutralne, białe wnętrze pozwoliło w pełni wybrzmieć formom i energii rzeźb, które w skupieniu i ciszy odsłaniały swój monumentalny charakter. Instalacja „Moby Dick” tworzy atmosferę zawieszenia między materią a metafizyką, a każdy krok widza staje się częścią doświadczenia przestrzeni.

Krzysztof Bednarski, wernisaż| wystawy „Moby Dick. Call me Ishmael”|źródło: Willa Lentza
Podczas otwarcia kuratorka i p.o. dyrektor Willi Lentza, Jagoda Ł. Kimber, podkreśliła, że wystawa nie jest retrospektywą, lecz rozmową: „To spotkanie artysty z miejscem i widzem. Bednarski wydobywa z materii emocję i napięcie, a jego rzeźby stają się medytacją nad tym, co trwałe”.

Krzysztof Bednarski, wernisaż| wystawy „Moby Dick. Call me Ishmael”|źródło: Willa Lentza
Pokazowi towarzyszy rzeźba „Sfinks”, trwale wkomponowana w ogród Willi Lentza w ramach projektu „Rzeźba w przestrzeni publicznej dla Niepodległej”. Jak zaznaczyła kuratorka, symboliczna postać Sfinksa, strażnika ciszy i tajemnicy, stanowi naturalne dopełnienie wystawy i punkt odniesienia dla całego cyklu „Moby Dick”, rozwijanego przez Bednarskiego od blisko czterech dekad.

Krzysztof Bednarski|, rzeźba – „Sfinks”|źródło: Willa Lentza
Artysta, wspominając genezę pracy, mówił o „Moby Dicku” jako o dziele zrodzonym z przypadku i olśnienia: „Zobaczyłem go zimą 1986 roku nad Wisłą. W śniegu był kształt, który przypominał grzbiet wieloryba. Wiedziałem, że to spotkanie nie jest przypadkowe. Ta forma zaczęła mnie prowadzić – przez lata, przez miejsca, przez czas” – opowiadał Bednarski.
- Krzysztof Bednarski, wernisaż| wystawy „Moby Dick. Call me Ishmael”|źródło: Willa Lentza
- Krzysztof Bednarski, wernisaż| wystawy „Moby Dick. Call me Ishmael”|źródło: Willa Lentza
Wernisaż zgromadził liczne grono gości ze świata sztuki, kultury i mediów. Wśród obecnych znaleźli się przedstawiciele szczecińskich instytucji, a także reprezentanci Urzędu Miasta, artyści, kuratorzy i mieszkańcy. W sali panowała atmosfera skupienia i podziwu; wiele osób pozostawało przy rzeźbach dłużej, jakby chcąc „usłyszeć” ich wewnętrzny rytm.
- Krzysztof Bednarski, wernisaż| wystawy „Moby Dick. Call me Ishmael”|źródło: Willa Lentza
- Krzysztof Bednarski, wernisaż| wystawy „Moby Dick. Call me Ishmael”|źródło: Willa Lentza
„To wystawa, którą się przeżywa, a nie tylko ogląda” – mówiła jedna z uczestniczek. „Wchodząc do środka, ma się wrażenie, że obcuje się z czymś żywym – nie tyle z formą, ile z obecnością”.
Wydarzeniu towarzyszyło spotkanie edukacyjne. Po południu, przed wernisażem, odbył się wykład Anny Niemczyckiej-Gottfried, redaktorki naczelnej portalu Rynek i Sztuka, poświęcony współczesnemu rynkowi sztuki i mechanizmom jego działania. Prelegentka mówiła o wartości artysty we współczesnym świecie, relacji między instytucjami i kolekcjonerami oraz o tym, jak dzieło sztuki funkcjonuje jako nośnik znaczeń, emocji i kapitału. Wykład stanowił znakomite wprowadzenie w kontekst twórczości Krzysztofa M. Bednarskiego, artysty, który od lat łączy refleksję nad duchowością z przenikliwym komentarzem wobec kultury i historii.
- Krzysztof Bednarski, wernisaż| wystawy „Moby Dick. Call me Ishmael”|źródło: Willa Lentza
- Krzysztof Bednarski, wernisaż| wystawy „Moby Dick. Call me Ishmael”|źródło: Willa Lentza
Ekspozycja „Moby Dick. Call me Ishmael” potwierdza, że Willa Lentza konsekwentnie buduje swoją pozycję jako miejsce, w którym sztuka współczesna zyskuje przestrzeń do dialogu i refleksji. To wystawa o pamięci, o duchowym ciężarze materii, o ludzkim dążeniu do przekroczenia granic i o spotkaniu z tym, co nieuchwytne.
- Krzysztof Bednarski, wernisaż| wystawy „Moby Dick. Call me Ishmael”|źródło: Willa Lentza
- Krzysztof Bednarski, wernisaż| wystawy „Moby Dick. Call me Ishmael”|źródło: Willa Lentza
- Krzysztof Bednarski, wernisaż| wystawy „Moby Dick. Call me Ishmael”|źródło: Willa Lentza
Wystawę można oglądać do końca stycznia 2026 roku. Dla wielu widzów to zapewne jedno z tych doświadczeń, po których wychodzi się w milczeniu, z poczuciem, że coś istotnego właśnie się wydarzyło.
Aleksandra Adamczewska
Dofinansowano ze środków
programu własnego Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku pn. Rzeźba w przestrzeni publicznej dla Niepodległej – 2025
pochodzących z budżetu
Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego
Nazwa zadania: Syntezy: rzeźba współczesna Sfinks – Hommage au Carré Noir Krzysztofa M. Bednarskiego w historycznym kontekście szczecińskiej Willi Lentza
Wartość dofinansowania: 222 000 zł
Całkowity koszt inwestycji: 252 000 zł
Data podpisania umowy: maj 2025
Krótki opis zadania: przedmiotem projektu jest zakup i umieszczenie rzeźby współczesnej Sfinksa, uznanego w kraju i za granicą artysty – Krzysztofa M. Bednarskiego w ogrodzie klasycystycznej Willi Lentza, jako kolejny krok w procesie rewitalizacji i rewaloryzacji tego istotnego szczecińskiego zabytku jakim jest Willa Lentza. Unikatowa rzeźba Sfinks-Hommage au Carré Noir Bednarskiego reprezentująca harmonijne połączenie klasycznej figuracji i awangardowej abstrakcji, będzie pierwszą pracą zamontowaną na stałe w ogrodzie, zaproszeniem do refleksji, pomostem między historycznym a współczesnym rozumieniem sztuki, ożywczym dialogiem tradycji z nowoczesnością. Rzeźba będzie idealnym pretekstem do poszerzania percepcji odbiorców dotyczącej sztuki współczesnej, czynnym włączeniem się w tak ważną obecnie dyskusję o sztuce w przestrzeni publicznej, która nie tylko kształtuje nasze otoczenie, ale też odpowiada za budowanie wrażliwości, poczucia estetyki, wzmacniając dumę i pogłębiając identyfikację z miejscami istotnymi na mapie kulturalnej naszego miasta, pozostawiając ślady naszej aktywności kulturalnej dla przyszłych pokoleń.”













